Stunt Grand Prix to wydarzenie motoryzacyjne w Bydgoszczy, co więcej, marka pod którą organizowane są zawody sportowe już od 2009 roku. Głównym organizatorem jest Maciej „Cygan” Szudzichowski. Cała logistyka, w tym tor rozgrzewkowy i plac startowy znajduje się przez największym w mieście supermarkecie Auchan. Zawody kończą się w niedziele , późnym popołudniem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Na świeci jest wiele odmian tej widowiskowej jazdy na motocyklu, gdzie trzeba popisać się nie tylko opanowaniem jednośladu, ale także – a może przede wszystkim – trzeba mieć przygotowanie akrobatyczne. Różne sztuczki (jazda na jednym kole, cyrkle, skoki, drift motocyklowy i wiele innych ewolucji o bardzo oryginalnych nazwach) są zarezerwowane tylko dla najlepszych stunterów. Nie trzeba dodawać, że większość z nich jest niebezpieczna i przeczy zasadom fizyki.
Stunt Riding – czyli styl wolny w jeździe na motocyklach sportowych a dokładniej przerobionych na potrzeby zawodnika seryjnych Suzuki GSX-R, Hond, Kawasaki, a ostatnio BMW i elitarnych jednośladów marki Truimph. Najważniejszym priorytetem wszystkich przedsięwzięć jest jednak bezpieczeństwo.
Obecnie Stunt Grand Prix jest największą i najbardziej profesjonalną formułą w skali światowej.
- Jak dotąd nikomu, poza Stunt Grand Prix, nie udało się przyciągnąć tak wielu zawodników. To już tradycja, że bydgoskie zawody goszczą zawodnicy z całego świata. Tu są najlepsi widzowie, tu jest najlepsza atmosfera tylko na Stunt Grand Prix spotkacie najlepszych widzów i zawodników - mówi Maciej Szudzichowski
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wśród wielu zawodników zgłoszonych i zakwalifikowanych do zawodów znaleźli się: Marcin Głowacki Polska, Hubert Dylon Polska, Martin Kratky, Czechy, Dawid Marach Polska, Michał Martinek Czechy, Hiroyuki Ogawa Japonia, Kevin Parrusini Francja, Vladimir Pietrov Białoruś, czy Timo Tasuja Estonia.
W tym roku organizatorzy przygotowali niespodziankę, na placu boju zaprezentowali się najlepsi quadowcy, co można zrobić z quadem opiszemy w oddzielnym materiale. Pokaz dał takze 10-letni Nikita z Moskwy, który wraz z ojcem przyjechał do Bydgoszczy.
Zawody kończą si w niedzielę, późnym popołudniem. Gratką dla wszystkich zmotoryzowanych są przepiękne motocykle, które zaparkowali ich właściciele (i coraz więcej właścicielek) na wyznaczonych parkingach. Postaramy się przekazać zmagania najlepszych, ciekawe momenty, lśniące motocykle. Niestety, zapachu palonej gumy, jeszcze nie możemy.
Wyniki oficjalne Stunt Grand Prix 2014
redakcja autoflesz.com
{nice1}