Niedziela, 14 czerwca br. Późnym popołudniem zakończył się II Konkurs „Najlepszy Mechanik Regionu 2015”, który tym razem odbył się w ASD TOYOTA-Bednarscy w Toruniu. Zawodnicy reprezentujący Zespół Szkół Samochodowych w Toruniu, ZSS w Bydgoszczy, Multisalon - Reiski oraz Zespół Szkół CKU w Gronowie wykazali się dobrym, a w niektórych działach bardzo dobrym przygotowaniem do zawodów. Wygrał Rafał Chmielewski, uczeń Technikum CKU w Gronowie. Wszystkim uczestnikom GRATULUJEMY.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Organizatorzy, po raz pierwszy w Polsce, rozszerzyli formułę konkursową o dział motocykle. W niektórych szkołach jak ZSS w Bydgoszczy, od tego roku szkolnego, działa już nowa klasa o profilu motocyklowym, gdzie partnerstwo potwierdziła Yamaha. Nowy profil szkolenie będzie uruchomiony także w ZSS w Toruniu. Jest zatem podstawa, aby ten kierunek rozwijać już na najbliższych mistrzostwach Polski 2016.
Po raz pierwszy motocykle
Najtrudniej jest zawsze na samym początku, jeszcze trudniej gdy przedmiotem mechanicznego mistrzostwa jest maszyna, która - na tę chwilę - nie mieści się w programie nauczania. Zwykle dlatego, iż jej zakup i serwisowanie spędza sen z powiek amatorom motocykli z Milwaukee. Ale ambicją Organizatorów jest zabezpieczenie takich maszyn, które są neutralne dla wszystkich zawodników. Tak było i tym razem, gdy do serwisu TOYOTY wjechał Harley-Davidson. Najnowszy model Ultra Limited Low, to ciężki turystyk o pojemności 1690 ccm.
Instruktor i zarazem ekspert motocyklowy pan Zbigniew Gackowski oceniał umiejętności zgłoszonych wcześniej zawodników w kat. motocykle. W dziale motocykli startowały dwie drużyny: Jakub Kempka/Miłosz Mazany z ZSS w Bydgoszczy oraz Mateusz Zgliński/ Jan Górec ZSS w Bydgoszczy.
- Zakres obsługi podstawowej motocykla jest znany uczniom, nieco gorzej jest z praktyką, zwłaszcza w kontakcie z motocyklem z najwyższej półki – powiedział Zbigniew Gackowski, ekspert działu motocykli
fot. Robert Kwiatkowski
Samochody i usterki
Kategoria samochodów osobowych jest od lat najsilniej obsadzona. Do tej kategorii komisja zakwalifikowała 12 zawodników, którzy na co dzień praktykę zdobywają w szkolnych warsztatach, w oparciu o różne modele. Zwykle to samochody nauki jazdy jak np. Chevrolet, Nissan Micra, Toyota Yaris czy Suzuki Swift. Dziś musieli zmierzyć się z techniką SsangYong Actyon Sports, marką zdobywającą dopiero klientów niezawodnością, bardzo dobrymi silnikami i własnościami terenowymi. Nie wszyscy wiedzą, że SsangYong udanie współpracował z gigantem Mercedes-Benz, stąd większość silników (szczególnie Diesla) posiada niemiecką myśl techniczną. W przypadku skrzyń biegów koreańska firma współpracuje także ze znanym na rynkach światowych koncernem ZF Friedrichshafen AG (jej pierwszym założycielem był hrabia Ferdinand von Zeppelin).
Actyon Sports 2.0D 155KM był obok Toyoty Avensis, głównym rekwizytem konkursu. Zawodnicy mieli do zaliczenia przegląd zerowy i zlokalizowanie 3 usterek (nie wpływających na dokończenie jazdy). Na ten element mieli 25 min. Pozostały czas - jeśli był - uczniowi mogli przeznaczyć na trzy usterki przygotowane w Toyocie Avensis (brak zasilania, brak masy, niesprawna pompa paliwa). Należy dodać, że komisja zwracała uwagę na posługiwanie się przyrządami pomiarowymi, logicznym dochodzeniem do końcowego rozwiązania, a także kulturą techniczną.
Okazuje się, że usterki były dość trudne, zwłaszcza że gniazdo diagnostyczne EOBD-2 nie podawało błędów do testera diagnostycznego (na samym początku) z powody braku wspominanego zasilania. Mimo to, trzem drużynom udało się uporać z tym problemem przed upływem pozostałego czasu (zwykle było to 7-8 minut).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / losowanie kolejności startu
Zadania dodatkowe
Wobec takiego stanu rzeczy komisja (za zgodą opiekunów) postanowiła zaaplikować uczniom dodatkowe konkurencje techniczne: wymiana klocków hamulcowych w Actyon Sports i wyważenie opony z felgą stalową. Metodyka działania zespołu była różna, najczęściej jeden z uczniów wyważał koło (pod nadzorem inż. Kwiatkowskiego), drugi rozpoczynał wymianę klocków hamulcowych (nadzór inż. Artur Kania). Ten pierwszy, po zaliczeniu zadania na wyważarce, mógł pomagać koledze siłującym się z oponą 225/75R16. Tu nie tylko liczył się upływający czas, ale także jakość wykonanej operacji, którą oceniał ekspert Toyoty inż. Rafał Kwiatkowski, a pod względem bhp inż. Bolesław Kozłowski.
Tu warto dodać, że chociaż zawodnicy startujący drużynowo mieli większe szanse na znacznie lepszy wynik czasowy, ale jak wspomnieliśmy liczyła się także jakość obsługi i technika wykonania zadania. W przypadku wymiany klocków hamulcowych komisja sprawdzała: dokładność, używanie chemii specjalistycznej, smarowanie prowadnic, używanie smaru miedzianego, a nawet czystość w miejscu pracy). I tu niespodzianka, uczeń Rafał Chmielewski - startujący indywidualnie - wykonał tę operację jak profesjonalista.
Warto też wyjaśnić, że w konkurencji samochody osobowe, mogła startować drużyna, jak również uczeń - indywidualnie. Aby wyrównać szanse, komisja dodała minutę dla singlistów, a w przypadku zadania bonusowego - czas dodatkowy ustalony z opiekunami. W przypadku konkursu NMR 2015, który jest przetarciem przed mistrzostwami Polski organizator nie chciał wprowadzać dodatkowej kategorii – drużynowej + singliści. Nie sprawdziło się tu stare porzekadło, iż razem zrobimy więcej. Tak zwykle jest, gdy obaj zawodnicy-uczniowie reprezentują podobny poziom i mają opanowaną metodykę działania. Na placu boju bywało różnie, ale zawsze bezpiecznie i bez sypania piachu w tryby!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / kat. motocykle, Mateusz Zgliński i Jan Górec ZSS Bydgoszcz
Zadania bonusowe
Walka w centrum serwisowym Toyoty była emocjonująca, wykorzystywano cały czas „zaoszczędzony” do wspominanych wcześniej 25 min. W przypadku trzech drużyn, które miały jeszcze 1-2 minuty, komisja zadała dość selektywne zadanie – pomiar siły elektromotorycznej (SEM) z pełnym obciążeniem odbiorników energii i porównanie tego wyniku, po uruchomieniu silnika. Za to zadanie można było zdobyć dodatkowe punkty, ale nie wszyscy zapracowali na maksymalną ocenę. Mylono np. jednostki napięcia z jednostkami prądu elektrycznego, znacznie zaniżano pobór prądu podczas rozruchu, jak również nie podano jasnej informacji, iż pomiar jedynie SEM nie może zastąpić oceny akumulatorów pod kątem zdolności rozruchowych. Efekt ten znamy zimą, gdy kierowca dziwi się, iż np. jego kilkuletni Volkswagen nie ma ochoty do pracy. I to zaledwie przy minus 12 st. Celsjusza.
Zasady bezpieczeństwa
Każdy z członków komisji zaangażowany w Konkurs, rygorystycznie przestrzegał zasad bezpieczeństwa. Dla przykładu: uruchomienie samochodu na biegu, pozostawione narzędzia po kołami samochodu, nieużywanie rury wyciągowej spalin, brak klinów pod kola, czy pomiar rezystancji omomierzem pod napięciem! był karany odjęciem 2-3 pkt.
Należy też dodać, że były też przypadki słabej i bardzo słabej znajomości miernictwa elektrycznego. Dla przykładu drużyna reprezentująca Multisalon-Reiski, która maiła najlepszy czas obsługi przedsprzedażnej SsangYong Actyon Sports i komfort psychiczny podczas usuwania usterek w Toyocie Avensis, poległa na posługiwanie się miernikiem uniwersalnym w trakcie badania sprawności bezpiecznika od pompy paliwa. W końcowym podsumowaniu okazało się, że mogła zająć nawet 2 miejsce. Szkoda, bo kolejny sukces był na wyciągniecie ręki, wystarczyło sprawniej posługiwać się miernikiem uniwersalnym.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / egzamin teoretyczny, Artur Suchorski i Jakub Krawczyk, CKU Gronowo
Z kolei Mateusz Zgliński nie mógł dokończyć walki o punkty dodatkowe z przyczyn osobistych. Ale to bardzo zdolny uczeń dopiero wchodzący w wir konkursowych potyczek.
Oleje silnikowe
Główny ekspert olejowy Shell Polska mgr inż. Robert Gałkowski, był zadowolony z poziomu i przygotowania uczniów, co podkreślił podczas briefingu. Widać było, że niektórzy zawodnicy mocno studiowali oleje silnikowe, jak np. tegoroczny zwycięzca Rafał Chmielewski, a także Zdzisław Stefaniak czy Miłosz Mazany. Ekspert mógł przyznać aż 12 pkt. za ten dział i tak też uczynił w stosunku do pierwszego z wymienionych uczniów. Warto było się dokształcać, gdyż wyniki egzaminu teoretycznego znacznie wpływały na końcowy wynik konkursu. Prawda też jest taka, iż mechanik, tak jak architekt czy lekarz musi się dokształcać, być na topie, studiować nowinki. To właśnie przywilej Najlepszego Mechanika Regionu.
Jeśli chodzi o pytania stricte techniczne, w tym gazowe, przygotowane przez kolejnego eksperta komisji inż. Andrzeja Bagniewskiego (Fundacja Green Fuel), to zasilanie gazem LPG/CNG/LNG jest coraz lepiej znane i (niestety) mocno zróżnicowane pod względem popularności i zainteresowanie decydentów. Chętnie wybierane były pytania dot. instalacji gazowych do silników z wtryskiem bezpośrednim gazu. Z kolei pytanie techniczne (budowa zespołów napędowych) - tu najczęściej wybierano skrzynie biegów DSG Volkswagena, silnik 1.4 TSI/TFSI czy porównanie samochodów elektrycznych z hybrydowymi. Zdecydowanie unikano pytań dotyczących silników iskrowych pracujących w cyklu Atkinsona i Millera.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / egzamin praktyczny w sali głównej Toyoty
Eksperci komisji, mogli dopytywać uczniów, naprowadzać na właściwy tok myślenia podczas odpowiadania na trudniejsze pytania o „wadze” nawet 6 pkt. Tak też wykorzystywał swoje uzdolnienia instruktorskie inż. Artur Kania, który nie lubił pozostawiać niewyjaśnionych kwestii.
Wyniki /samochody osobowe oficjalne/:
- Rafał Chmielewski, Zespół Szkół CKU Gronowo
- Stefaniak Zdzisław/ Miłosz Mazany, ZSS Bydgoszcz
- Jan Górec/ Jakub Kempka, ZSS Bydgoszcz
- Adam Jarocki/ Radosław Kozar, Multisalon Reiski, Bydgoszcz
- Paweł Celmer/ Patryk Żelechowski, ZSS Toruń
- Artur Suchorski/ Jakub Krawczyk, CKU Gronowo
- Mateusz Zgliński, ZSS Bydgoszcz
Wyniki / motocykle oficjalne/:
Wyróżnienie:
- Jakub Kempka/Miłosz Mazany, ZSS Bydgoszcz
- Mateusz Zgliński/ Jan Górec, ZSS Bydgoszcz
Podsumowanie: bardzo udany konkurs, świetna frekwencja, wysoki i bardzo wysoki poziom. Dział motocykli dopiero raczkuje, ale za rok na mistrzostwach Polski konkurencja będzie bardziej ostra.
Należy podkreślić, że w przypadku miejsc od 2-4, dzieliło uczniów przysłowiowe oczko. Decydowały szczegóły, takie jak: wybór pytań o mniejszej „wadze”, odjęcie punktów za bhp, czy brak rutyny w posługiwaniu się przyrządem uniwersalnym. Wygląda to, że szkoły ufają jedynie komputerom i testerom serwisowym, zapominając o „tabliczce mnożenie” (czytaj: przyrząd uniwersalny). Warto wrócić do zagadnień miernictwa elektrycznego, także w zakresie obowiązującym mechanika, a nie tylko elektronika. Wszak dziś, część obowiązków elektromechanika spada także na mechanika, który nie może okazać się brakiem wiedzy na temat prostego pomiaru rezystancji.
Należy też podkreślić, że ASD Toyota-Bednarscy, jedna z najlepszych w kraju, postawiła wysoko poprzeczkę. Udostępniła też niezbędne narzędzia, mierniki elektryczne, testery, środki chemiczne a nawet rękawiczki i ręczniki. Co więcej, ASD i jej szefowie mają wyniki w szkoleniu praktykantów-uczniów. W ubiegłym roku także uczniowie z Gronowa zajęli miejsca na podium w I Mistrzostwach Polski kat. JUNIOR.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / egzamin praktyczny, Rafał Chmielewski, CKU Gronowo wyważa oponę, robi to szybko i za pierwszym podejściem...
Podziękowanie: słowa podziękowania kierujemy do właścicieli Państwa Haliny i Mariusza Bednarskich za udostępnienie salonu/serwisu do niedzielnych zawodów (czytaj: bezpłatnie). Dziękujemy inż. Rafałowi Kwiatkowskiemu za pomoc w logistycznym zabezpieczeniu zawodów i bezpieczne ich zakończenie. Również całej komisji, za duży wkłada w przygotowanie konkursu. Wszystko bezpłatnie, dla promocji mechanicznego kunsztu uczniów. Dużą pomoc otrzymaliśmy także od Pani Sekretarz komisji, która bezbłędnie dokonywała korekt i punktacji poszczególnych zawodników.
Chcielibyśmy też podziękować naszym Partnerom i Sponsorom za ufundowanie nagród rzeczowych, w tym tych niewymiernych (możliwość praktyki zwycięzcy w Auto-Gaz Holandia, Węgrzce k.Krakowa czy reklama w pakiecie sponsorskim na portalu autoflesz.com, 5-3-2 tys. zł). Szczególnie dziękujemy Shell Polska i Pani Justynie Goraj za zaufanie i bycie z nami od samego początki, mgr inż. Gałeckiemu za przyjazd i ekspercki wykład dot. Shell PurePlus Technology, Panu Zbigniewowi Karasiowi – Moto Champ Bydgoszcz za przygotowanie samochodu SsangYong Actyon Sports do testu oraz panu mgr inż. Sebastianowi Latanowiczowi (PGNiG Obrót Detaliczny), za nagrody i pakiet pomysłów na przyszłość. Po raz pierwszy był z nami Pan Zbigniew Gackowski, ekspert i współwłaściciel PPHU Motor w Bydgoszczy - Centrum Naprawy Motocykli, który ufundował dodatkowe nagrody dla motocyklistów. Po raz pierwszy obecny był na tym prestiżowym konkursie UNI-Car, Autoryzowany Dealer Renault, Dacii i YAMAHY. Pan prezes Mirosław Sołtyszewski bez wahania udzielił wsparcie w klasie motocykli.
Jak zwykle wspierał nas prezes Włodzimierz Strzała, PZM ODZG Bydgoszcz, pan Włodzimierz Bieranowski - właściciel ASD Skody i Forda, prezes Bartłomiej Kamiński, Fundacja Green Fuel, Warszawa, dyr. Włodzimierz Piotrowski CTPiK w Bydgoszczy, firma Uniweld - Anna Chabowska i Auto-Gaz Holandia Józef Dudzianiec, Węgrzce k.Krakowa.

Dziękujemy też Panu Piotrowi Sugierowi z Liberator Harley-Davidson Polska za testowy egzemplarz Ultra Limited Low, który zaskoczył wszystkich uczestników konkursu, a także mgr inż. Sebastianowi Latanowiczowi, PGNiG Obrót Detaliczny za stałe wspomaganie działu gazowego i obecność od początku naszych konkursów.
Prawda też jest taka, że tego typu konkursy młodych i zdolnych mechaników pozostają na zewnętrznej orbicie walencyjnej zainteresowań naszych decydentów. Organizatorzy nie uzyskali żadnego dofinansowania, ani z Urzędu Miasta w Bydgoszcz, ani Torunia. Nie mamy o to żalu, ale jak promować naukę, zdolnych uczniów, szczytne idee, skoro decydenci zaniedbują młodych.
Od samego początku wszystkie edycje konkursów NMR jak również mistrzostwa Polski odbywały się tylko dzięki energii kinetycznej Organizatorów, bez jakichkolwiek dotacji i... pobieranie opłat tzw. startowego.
redakcja autoflesz.com
{nice1}