Listy od Czytelników - pocztówka z Paryża i Hiszpanii

Wakacje już niemal na półmetku, pogoda nie rozpieszcza, ale nie wszędzie jest tak jak w Polsce. Dostaliśmy kolejny list od naszej czytelniczki Ani,  z pozdrowieniami z Francji i Hiszpanii. Dziękujemy. Jednocześnie przypominamy, że najlepsze listy opisujące ciekawe miejsca z wakacji, ferii, urlopów nagrodzimy pod koniec roku.

fot. Ania Koszak / widok z wieży Eiffla

Moja wakacyjna przygoda rozpoczęła się od wyjazdu na obóz młodzieżowy do Hiszpanii. Pojechaliśmy ze znanej miejscowości na Dolnym Śląsku, gdzie znajduje się chyba największa kopalnia węgla  brunatnego w Polsce – Bogatynia.  Wygodnym autokarem dojechaliśmy najpierw do Paryża, miasta zakochanych.

Paryż - jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie
Choć w mediach straszy się Polaków stanem wyjątkowym z powodów zagrożenia atakami terrorystycznymi, nie zauważyłam ostentacyjnie paradujących policjantów z bronią gotową do użycia.  Stolica Francji, tolerancyjna stolica jednego z najpiękniejszych miejsc w Europie  nie przypomina twierdzy. Jednak tylko wprawne oko turysty zaobserwowało zwiększone siły antyterrorystyczne w Disneylandzie*, gdzie spędziliśmy cały dzień na zabawy, zwiedzanie, robienie zdjęć.

fot. Ania Koszak / fot. 1 Disneyland Park, fot. 2-2-4 katedra Notre Dame, fot. 5 Sekwana

Tu każdy znajdzie coś dla siebie, ale najbardziej podobał mi się roller coaster osadzony w scenerii z serii filmów z udziałem Indiana Jones.

*/ Disneyland Park, zlokalizowany pod Paryżem  wraz z Walt Disney Studios® Park, Disney Village i kompleksem hotelowym tworzą gigantyczny kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy dla całej rodziny. To najliczniej odwiedzane miejsce w całej Europie. Atrakcje gonią atrakcje, nawiązują do bajek i filmów Disneya. Każdy park tematyczny jest wyjątkowy, na powierzchni 56 ha znajduje się 5 krain tematycznych:

  • Main Street U.S.A.,
  • Frontierland,
  • Fantasyland,
  • Adventureland,
  • Discoveryland.

fot. Ania Koszak / wieża Eiffla

Paryż i wieża Eiffla
Z kolei wieża Eiffla* i wycieczka statkiem po Sekwanie, to żelazny punkt każdej  podroży. Niedawno, w ekskluzywnej restauracji na wieży prezydent Emmanuel Macron z małżonką podejmował obiadem prezydenta Trumpa  i jego żonę Melanię. Ledwo zdążyłam ochłonąć po ekscytujących wrażeniach, a nasi opiekunowie już wytyczyli kolejny kierunek – Hiszpania.

*/ Wieża Eiffla jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych konstrukcji w Europie i na świecie. Nazwa pochodzi od projektanta Gustave'a Eiffla powstała z okazji wystawy światowej, którą zorganizowano w 100. rocznicę Rewolucji Francuskiej z 1789 roku. Budowla miała być symbolem gospodarczej i naukowo-technicznej potęgi  Francji.

Konstrukcja ze specjalnie hartowanej stali ma wysokość 300 metrów. Faktycznymi pomysłodawcami konstrukcji wieży byli dwaj pracownicy w biurze Gustave'a Eiffela: Maurice Koechlin i Émile Nouguier. 18 września 1884 roku Eiffel, Koechlin i Nouguier zgłosili swój patent i  zaprezentowali go publicznie. Jeszcze w grudniu tego samego roku Eiffel odkupił prawa autorskie od Koechlina i Nouguiera, wraz z prawami do własności intelektualnej projektu, ale budową od roku 1887 kierował Koechlin.

fot. Ania Koszak / widok z wieży Eiffla

Wieża miała kilka epizodów w swojej historii, jednym z mniej znanych jest teoria o tym, iż po 20 latach miała być rozebrana. Oczywiście Eiffel zrobił wszystko, aby nie doszło do tego przypadku. Jednym ze sposobów przeciwdziałania destrukcji było zamontowanie na jej szczycie telegrafu bez „drutu”.
14 listopada 2015 roku więżę zamknięto na znak żałoby po zamachach terrorystycznych we Francji, po raz pierwszy nie podświetlono na znak żałoby. /źródło: wikipedia.org/

fot. Ania Koszak / fot.1 Paryż z wieży Eiffla, fot 2-3-4 Disneyland Park. Calodzienny bilet do Disneylandu kosztuje ok. 42 euro

Hiszpania - Barcelona
Wjeżdżając  do kolejnego  unijnego kraju, nadal nie widać policji i straży granicznej na granicy, aczkolwiek wyrywkowo sprawdzane są samochody i autobusy. Znam ten element dyskretnej mobilizacji choćby z przejścia w Zgorzelcu, gdzie nie rzucające się w oczy posterunki niemieckiej policji dość energicznie reagują na próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-niemieckiej. Jak to o robią, że niemal mają 100-procentową skuteczność, nadal nie mogę pojąć. Jedno jest pewne – na przekór stereotypowej opinii  o strefie Schengen  - to działa.

fot. Ania Koszak / Barcelona, Lloret de Mar

Lloret de Mar wita nas piękną, upalną pogodą. Malownicze miasto nad Morzem Śródziemnym, z wieloma zatokami, przepięknymi budynkami, a nawet  pałacami (np. Julio Iglesiasa ) to totalna zmiana dla takich mieszczuchowi jak ja. Czy imponują mi bogactwem, przepychem, rozmiarem? Wcale nie, ale to krajobraz, jak z bajki Andersena. Hotele, pensjonaty, turyści, baseny niemal przy każdym hotelu i pensjonacie, imigranci z Afryki to już stały krajobraz wielonarodowej dywizji. Nikt z tego nie robi problemu, aczkolwiek wyczuwa się pewien dystans dot. ewentualnego zagrożenia.  Polaków jest tu chyba więcej, jak w osławionej Wieży Babel, ale bez problemu porozmawiasz tu po angielsku, niemiecku i oczywiście hiszpańsku. Warto znać choć dwa języki, aby nie pogubić się w tym wielkim świecie. Jednym słowem... po polsku też się dogadasz.

fot. Ania Koszak / katedra Sagrada Familia, "tańczące fontanny", punkt widokowy na port

Być w Barcelonie, to marzenie wielu Polaków. W planie naszej wycieczki był oczywiście port, główny deptak La Rambla, tańczące  fontanny i Camp Nou. Niestety wejście na stadion kosztuje 30-40 euro, wiec przyglądaliśmy się tylko z górnego tarasu  temu obiektowi na 100 tys. kibiców, gdzie słynna FC Barcelona rozgrywa swoje mecze.

Sagrada Familia - dzieło inż. Gaudiego
Niedokończone dzieło wybitnego artysty Antonio Gaudiego, które staraniem Katalończyków ma szansęna ukończenie. Tu znany producent aparatów fotograficznych wykonał najlepsze zdjęcie reklamowane jako „robimy najlepsze zdjęcia na świecie” – aparat umieszczony u podstawy katedry, wieże łączące się z... niebieskim  niebem. Niby proste, ale trzeba mieć pomysł.

Budowę katedry rozpoczęto w 1882 roku,  początkowo miała to być budowla dość skromna, gdyż budżet nie był imponujący.  Pomysłodawcą wzniesienia świątyni był Josep Bocabella, a jej pierwszym architektem Francisco de Paula del Villar nie wytrzymał ciśnienia. Dwa lata później kierownictwo nad projektem przejął Antonio Gaudi, który zmienił początkowe plany, znacząco powiększając rozmiary obiektu w stylu neogotyckim. Tej niezwykłej budowli artysta poświęcił resztę życia, zginął pod kołami tramwaju, jako NN.

Świątynia pozostaje cały czas wielkim placem budowy, a prace zostały wznowione w latach 50. XX wieku Przewidywane daty oddania ukończonej budowli zmieniają się co jakiś czas. Optymiści  szacują, że będzie to 2020 rok, pesymiści - 2030.

fot. Ania Koszak/  fot. 1-2-3 Lloret de Mar i pałac Julio Iglesiasa, fot. 4 "tańczące fontanny" w Barcelonie

Świątynia ma trzy fasady. Na Carrer de Sardenya wychodzi Pasión czyli Męki Pańskiej, na Carre de Marina – Nacimiento (Bożego Narodzenia), a od strony Carrer de Mallorca jest Gloria czyli fasada Chwały. Dwie pierwsze, Bożego Narodzenia i Męki Pańskiej są ukończone, trzecia pozostaje w budowie. Wchodzi się wejściem w fasadzie Męki Pańskiej, której budowę rozpoczęto w 1954 roku i która znacznie różni się od fasady Narodzenia, powstałej w większości za życia Gaudiego. Fasada Męki Pańskiej jest autorstwa rzeźbiarza Josepa Marii Subiracha. Surowe rzeźby przedstawiające sceny Męki Pańskiej nie spotkały się z takim entuzjazmem jak wystrój fasady Bożego Narodzenia. Fasada Chwały, gdzie miało się znajdować wejście główne ma przypominać poskręcane organy kościelne. /źródło: holidaycheck.pl/

I tak dopłynęliśmy do brzegu
Życie rozpoczyna się tu po sjeście, puby, kawiarnie, restauracje, dyskoteki czekają na turystów, artystów i celebrytów. Kawę czy herbatę, a także słynny napój... sok z mlekiem  popija się tu pod parasolem na ulicy. Znam ten urok Barcelony choćby z książki Moniki Luft „Śmiech iguany”, ale to trzeba przeżyć, sfotografować, tak  - po prostu – być tutaj.

Zaczynam wciągać się w dokumentowanie swoich podróży, ale nadal nie posiadam jakiejś markowej lustrzanki Nikona, Canona czy Sony. Nie mniej starałam się zarejestrować to, co było  - moim zdaniem – najistotniejsze (iPhone7). Czy mi się udało, pozostawiam to ocenie redakcji.

Pozdrawiam z Paryża i słonecznej Hiszpanii,

Ania Koszak,  licealistka

 

- przeczytaj koniecznie:

Auto Gaz Holandia

Od redakcji: dziękujemy Ani, list niemal w całości zamieszczamy w dziale "Listy do redakcji". Co do oceny zdjęć, z całą pewnością zrobią to inni Czytelnicy, ale początki zawsze są trudne. Dla jasności podpowiadamy złotą maksymę, nie jest istotne jakim sprzętem robisz, ważne aby zdjęcie przedstawiało istotę problemu, a czasem pomysł na zadany temat. I tu droga Aniu poradziłaś sobie dość zręcznie. Z całą pewnością kolejna pocztówka z wakacji będzie równie elektryzująca. 
Redakcja zastrzega sobie prawo do adjustacji, skracania tekstów  i opracowania redakcyjnego materiałów przyjętych do druku.  Redakcja zastrzega sobie również możliwość nieodpłatnego wykorzystania publikowanych materiałów na łamach niezależnego portalu motoryzacyjnego autoflesz.com.

Nie drukujemy tekstów niepodpisanych (imię i nazwisko może być do wiadomości redakcji, ważny jest także adres e-mail lub telefon kontaktowy, w miarę możliwości podajcie jakim sprzętem zrobiono zdjęcia), jak również mających znamiona plagiatu. Dane autora tekstu lub zdjęć są tylko i wyłącznie do wiadomości redakcji - nie udostępniamy ich osobom trzecim zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. "O ochronie danych osobowych".

Równie chętnie opublikujemy ciekawe teksty o Waszych pupilach (koty, psy, patyczaki, konie, kuce czy inne egzotyczne zwierzątka). Pamiętajcie jednak o zdjęciach i ciekawych historiach o tych pupilach. Zatem wyostrzcie pióra i do roboty!

Publish modules to the "offcanvas" position.