Problem bezpańskich psów nie jest nowy. Przed zimą, jak również przed okresem urlopowym nabiera rangi problemu. Gminy rożnie sobie radżą w tym temacie. Naświetlamy tę sytuację w kontekście przypadku, jaki spotkał naszego Czytelnika podczas przejażdżki rowerem.
fot. nadesłane
- Dzisiaj będąc na rowerze zaniepokoił mnie w lesie, w niedalekim sąsiedztwie ul. Brzegowej w Bydgoszczy płacz, skowyt, pisk – pisze nasz Czytelnik
- W pierwszej chwili myślałem, że to dziecko zrobiło sobie krzywdę. W pewnym momencie ucichło. Nie dawało mi to spokoju i poszedłem sprawdzić skąd dobiegał hałas. Długo nie szukałem, znalazłem dwa biało-czarne kundle duszące sarnę. Jak mnie zobaczyły uciekły i z około 20 m obserwowały mnie. Niestety saran była jeszcze ciepła ale bez pulsu – szkoda – nic nie dało się już zrobić - pisze Czytelnik
Rzeczywiście szkoda, nam też bardzo się smutno zrobiło, zwłaszcza jak zobaczyliśmy dosłane zdjęcie. Młoda sarenka padła łupem bezpańskich psów. Nie miała najmniejszych szans!
Okazuje się, że problem bezpańskich psów znany jest odpowiedzialnym służbom. Czytelnik powiadomił Straż Miejską w Bydgoszczy, która skierowała sprawę do odpowiedniego wydziału (Zarządzanie Kryzysowe Urzędu Miasta). Przyjechał patrol, spisano protokół i zabrano sarenkę.
Takie wydarzenie pewnie nie jest nagminne, ale może się przydarzyć własne Tobie. Pamiętaj, jeśli możesz pomóż, jeśli nie jesteś w stanie - chociaż powiadom odpowiednie służby.
Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt bezdomnymi zwierzętami są „zwierzęta domowe lub gospodarskie, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenia ich właściciela lub innej osoby, pod której opieką trwale dotąd pozostawały”. /art. 7, art. 35 ustawy o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r.; Dz.U. z 2013 r. poz. 856 ze zm./
Zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin, gminy z kolei współdziałają ze schroniskami.
Choć problem dotyczy bezpańskich psów, to opisane wydarzenie jest konsekwencją ekspansywnej działalności człowieka, zabieramy zwierzynie leśnej tereny, wycinamy lasy pod głupawym pretekstem i jeszcze nieodpowiedzialnie wypuszczamy lub wyrzucamy psy. A jeśli takie wygłodniałe psy zaatakowałyby małe dziecko? Pomyśl, zanim odtrącisz czworonoga.
Dziękujemy naszemu Czytelnikowi, postawa godna naśladowania!
redakcja autoflesz.com![]()