Herbert Diess już nie pracuje dla Volkswagena

 Hubert Diess to jedna z najwyraźniejszych postaci na motoryzacyjnym firmamencie - przynajmniej do tej pory. Może nie miał tak spektakularnej ewakuacji z nieba do piekła, jak szef Renault i Nissana Carlos Ghosn, ale potrafił wyciągnąć niemiecki koncern po zapaści i kryzysie wizerunkowym, po słynnej aferze dieselgate. Niestety, jego megalomania i kontrowersyjne metody nie spodobały się radzie nadzorczej, związkom zawodowym i akcjonariuszom.

fot. VW

Wytoczono przeciwko niemu potężne działa: spadające akcje koncernu, kierunek elektromobilność, skargi szefów grupy VAG na szefa wszystkich szefów, destrukcyjne działania. Czarę goryczy przelała afera w firmie Cariad, założonej w 2020 roku  prace nad nową platformą dla elektryków).

Wyniki, po kontroli zarządu VW, były miażdżące dla Diessa. Opóźnienia, w tym nowych modeli Audi (Artemis), Porsche i Bentleya rozzłościły – delikatnie mówiąc bossów  koncernu. Oficjalnie nie wylano Diessa, ale rozwiązano umowę za porozumieniem stron.

Od pierwszego września 2022 roku, funkcje prezesa Volkswagena przejmie Oliver Blume - dotychczasowy szef Porsche.

 

redakcja autoflesz.com

 

 

 

 

Publish modules to the "offcanvas" position.