Święto Wojska Polskiego - skromne, ale jakże wymowne w nowych realiach

Dziś Święto Wojska Polskiego. Niestety nie będzie hucznych defilad, prężenia muskułów na placu Piłsudskiego, defilady i przelotu F-16 (uroczysta odprawa wart jednak się odbyła). Nasza armia, nasz kraj, Polacy, ponownie stają na skraju realnej wojny. Kreml  nie ukrywa, że Warszawa jest celem nr 1... tuż po  Ukrainie.

fot. Jakub Szymczuk, KPRM 

Słowo ministra obrony
Wczesnym rankiem min. Błaszczak wystąpił przed kamerami, na tle nowego Abramsa i krótko, w żołnierskich słowach podziękował wszystkim żołnierzom, dowódcom za dotychczasową postawę, realne działania,  a także rządowi. Wymienił najważniejsze - w ostatnim czasie - działania żołnierzy WP:  hybrydową wojnę z reżimem Łukaszenki, udział Wojsk Obrony Terytorialnej podczas klęsk żywiołowych, w okresie pandemii COVID-19,   udział polskich pilotów i żołnierzy podczas ewakuacji Polaków z Afganistanu czy ustawę o obonie Ojczyzny. 

Odpowiedział też na krytykę opozycji dot. zakupy czołgów, głównie koreańskich K2 Black Panther,  armatohaubic K9 czy samolotów wielozadaniowych FA-50. Totalna  opozycji  uderza nawet w takich ważnych dla obronności kraju sprawach, zarzucając brak offsetu, kompatybilności z już zakupionymi Abramsami M1A2 SEPv3 czy remontowanymi Leopardami. I tu wychodzi nieznajomość tematu, bo Korea Pd. oferuje offset i produkcję czołgów K9 PL właśnie w Polsce. Nie chcemy wdawać się w polemikę, ale już marszałek Piłsudski powiedział: "Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość kosztowała dwa grosze i dwie krople krwi. A niepodległość jest dobrem nie tylko cennym, ale bardzo kosztownym".

Marszałek nie przebierał w słowach, zło nazywał po imieniu: "Racja jest jak d...a. Każdy ma swoją".

Faktem jest, że Polska potrzebuje nowego sprzętu, wyszkolonej armii, sprawnych i kreatywne dowódców, jak również przyjaciół w NATO. Pytanie retoryczne - czy ich mamy, czy tylko łączy nas biznes?

Bezpieczeństwo Polski jest obecnie priorytetem
Putin nie ukrywa swoich aspiracji do wielkomocarstwowej Rosji z czasów b. ZSRR, dąży do zmiany mapy Europy, myśli iż jest sprytniejszy niż dowódcy NATO.  Dla wielu, to zwyczajny zbrodniarz wojenny! Niestety ma w tym sprzymierzeńców: Korea Pn. Chiny, Iran, a także Niemcy czy Węgry. Car Rosji podporządkował sobie gospodarczo, szczególnie te dwa (ostatnie) kraje, uzależniając je od dostaw ropy naftowej, gazu czy węgla.
Ponadto, ostatnie działania destrukcyjne Olafa Scholza w sprawie dostaw broni ofensywnej na Ukrainę pokazują nieskrywaną niechęć pomocy dla - broniącej suwerenności - Ukrainy. Kalkulacja jest prosta, jeśli Rosja zwycięży, Niemcy nie odzyskają wpompowanych milionów euro, co więcej, pozbawią się atutu państwa mocno prorosyjskiego i dominującego w Unii Europejskiej. Putin nie wybacza zdrady, ale kiedyś zostanie sam zdradzony!

Duże znaczenie w tym układzie sił, ma postawa Finlandii i Szwecji, które zgłosiły akces wstąpienia do NATO. W przypadku rozszerzenia konfliktu i słynnego pkt. 5 traktatu NATO Rosja nie może sobie pozwolić na rozszerzenie działań wojenny na tak dużym Teatrze Działań Wojennych, jak to zrobiły Niemcy w czerwcu 1941 roku,  atakując b. ZSRR siłą 3,5 mln żołnierzy. Dziś zasoby wojsk rosyjskich, zdolne do walki błyskawicznie maleją, dlatego Putin nakazał "użycie" 18- letnich rekrutów, więźniów i masę najemników z Dalekiego Wschodu. Ba, nie powiedział NIET, w sprawie oferty z Korei Pn. i użycia 100 tys. żołnierzy Kim Dzong Una.

Wracając do Święta Wojska Polskiego, zagrożenie ze strony Rosji jest bardzo realne, jak we wrześniu 1939 roku. Wtedy Stalin nie mówił o denazyfikacji, obronie ludności mówiącej po rosyjsku, tylko zwyczajnie wykonał skryty pakt Ribbentrop- Mołotow.

Błędy poprzednich ministrów obrony
Opozycja wykonała wiele złych ruchów za rządów b. ministrów obrony: Klicha i Siemoniaka np. likwidując jednostki wojskowe na wschodniej flance NATO czy obcinając nakłady na dozbrojenie armii. Trudno też zrozumieć postępującą wtedy modę na obniżanie liczebności amii do 95 tys. żołnierzy, a także zaniechanie poboru. To są niewybaczalne błędy, które teraz mozolnie są naprawiane przez min. Błaszczaka, ale czy zdąży mieć pod bronią 300 tys. armię?

Przypomnijmy, że za panowania b. min. Macierewicza panował totalny chaos, megalomania, uzurpowanie sobie przez ministra przywilejów należących do głowy państwa i – co uchodzi uwadze niektórych Polaków - powierzenie spraw ważnych takim ludziom jak: Bartłomiej Misiewicz (aptekarz z Łomianek), Edmund Janniger czy rzeczniczka płk. Anna Pęzioł- Wójtowicz (awansowała ze stopnia mjr na pułkownika w... niecały rok!). Mówiąc krotko, oszczędności, likwidacja stanów osobowych, likwidacja ważnych jednostek wojskowych przez b. ministrów premiera Tuska, to poważny błąd zaniechania. Warto tylko dodać,  iż wśród tych ważnych jednostek, z  wypasioną bazą szkoleniową była Wyższa Oficerska Szkoła Radiotechniczna w Jeleniej Górze, która wbrew zapewnieniom śp. posła Jerzego Szmajdzińskiego została zlikwidowana. To boli, tak samo, jak wzajemne oskarżanie się i obrzucanie błotem na każdej możliwej uroczystości, debacie telewizyjnej czy w obliczu takiej tragedii jak skażenie Odry.

Służba wojskowa zaczyna być atrakcyjna
Ustawa o obronie Ojczyzny, z 23 kwietnia 2022r. — zwiększyła budżetu na obronność (do 3 proc. PKB od przyszłego roku), wprowadziła dobrowolną służbę wojskową, unormowała zasady finansowania. Atrakcyjność służby wojskowej jest obecnie spora, o czym świadczy b. duży nabór do klas mundurowych w szkołach ponadpodstawowych. Kariera w SZ RP jest dziś taka sama dla mężczyzn, jak i dla kobiet, które zajmują w WP coraz bardziej odpowiedzialne funkcje.
 

Trudno nie podzielić się  też refleksją na temat – mówiąc oględnie – złych wypowiedzi w stylu Bogdana Frasyniuka. Tak nie można mówić nawet o wrogu, a cóż dopiero o żołnierzach broniących granicy z Białorusią. O tym powinien wiedzieć człowiek, podobno legenda, która w latach 1976-1978 odbywała zasadniczą służbę wojskową. 

Na koniec, życzymy żołnierzom Wojska Polskiego, kadrze i ministrowi tej 300 tys. armii, dobrego gospodarowania funduszami na zakup potrzebnego i nowoczesnego uzbrojenia. Prezydentowi RP zaś zwierzchnictwa nad mocną, ambitną i dobrze dowodzoną Armią WP. Mamy też nadzieje, że etos żołnierza WP, znów nabierze na znaczeniu a słowa: wolność, honor, ojczyzna nie będą li tylko wydmuszką.

W Święto Wojska Polskiego,   w rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920 r. i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, prezydent Andrzej Duda wręczył 11 nominacji generalskich. Podziękował też żołnierzom za wytrwałą służbę oraz obronę granicy polsko-białoruskiej.

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.