To już drugi egzemplarz supersamochodu Lexus LFA sprzedany w Polsce. Pierwszy znalazł swojego entuzjastę w Poznaniu, drugi będzie jeździł w Krakowie. Fabryka w Motomachi wyprodukowała jedynie 500 egzemplarzy, wszystkie sprzedana na pniu.
fot. Lexus
Uroczyste przekazanie kluczyków do samochodu odbyło się w salonie Lexus Kraków. Nazwisko właściciela jest oczywiście tajemnicą handlową. Firma zdradziła jedynie, iż jest to krakowski biznesmen.
Proces konfiguracji, produkcji i dostawy tego auta do Polski trwał blisko rok. Samochód został zbudowany całkowicie wedle życzenia nabywcy, w związku z czym nie ma drugiej takiej konfiguracji kolorystycznej na świecie.

Samochód jest w kolorze czerwonym, metalizowanym z brązowo-beżowym wnętrzem, brązową kierownicą i czarną podsufitką, a całość tapicerki została wykończona czerwoną nitką. Właściciel wybrał do samochodu ciemne grafitowe felgi oraz czerwone zaciski hamulcowe.
Przedstawiciel salonu Lexus Kraków miał również przyjemność być w fabryce LFA w Japonii w montowni Motomachi i osobiście nadzorować dla swojego Klienta proces produkcji konkretnie tej sztuki supersamochodu.
Moc silnika V10
Sercem Lexusa LFA jest zaprojektowany specjalnie dla niego, ręcznie wykonywany silnik wolnossący V10 o pojemności 4,8- litra. Jednostka ta, testowana i dopracowana do perfekcji na słynnym torze wyścigowym Nürburgring w Niemczech, wchodzi na obroty tak szybko, że nie nadąża za nią żaden analogowy obrotomierz. Jednak moc ma wartość tylko wtedy, gdy można ją w pełni kontrolować. Dlatego fantastyczny silnik V10 sprzężono z błyskawicznie działającą, sześciobiegową zautomatyzowaną przekładnią sekwencyjną.
fot. Lexus Polska
Wyjatkowe nadwozie
Zastosowanie w nadwoziu Lexusa LFA oryginalnego materiału konstrukcyjnego CFRP (Carbon Fibre Reinforced Plastic – tworzywo sztuczne wzmacniane włóknami węglowymi) przyniosło korzyści natury estetycznej, ale przede wszystkim obniżenie masy i zwiększenie sztywności. Lekkość i wytrzymałość materiału zainspirowała projektantów Lexusa do stworzenia nadwozia o konturach i krzywiznach, których nie dałoby się uzyskać w tradycyjnej konstrukcji metalowej. Tym sposobem filozofia L-finezji została przeniesiona na zupełnie nowy poziom.
Wyrywanie się ze schematów
Lexus LFA ma niemal idealny rozkład masy – w stosunku 48:52 (przód:tył) – przez co kierowca może wykorzystać cały jego dynamiczny potencjał. Najważniejsze podzespoły zamontowane są możliwie najbliżej podłoża, dzięki czemu środek ciężkości znajduje się wyjątkowo nisko, a samochód jedzie tak, jak gdyby był „przyklejony” do drogi lub toru. LFA potrafi pokonywać najtrudniejsze zakręty toru Nürburgring z zawrotną szybkością i niezachwianą stabilnością.
Lexus LFA zadebiutował na 41.Międzynarodowej Wystawie w Tokio w 2010 roku
To bolid, który wyznacza nowy poziom odniesienia i stanowi wzór supersamochodu w XXI wieku. Zaprojektowany specjalnie dla niego „wściekły” silnik V10 zamontowany jest w niezwykle lekkim nadwoziu z tworzywa wzmacnianego włóknami węglowymi. Już na drodze samochód zachwyca osiągami i intuicyjnością prowadzenia. Jednak prawdziwy pazur pokazuje dopiero na torze. To tam można doświadczyć wbijającego w fotel przyspieszenia (od 0 do 100 km/h w zaledwie 3,7 sekundy) i korzystać z niemal niewyczerpanych zasobów mocy (prędkość maksymalna: 325 km/h).
fot. Lexus Polska
Produkcja tych pojazdów jest ściśle ograniczona – powstało tylko 500 egzemplarzy supersamochodu LFA. Jednak każdy miłośnik motoryzacji z pewnością doceni zaangażowanie, jakiego trzeba było, by stworzyć taki pojazd. Rozwiązania sprawdzone w Lexusie LFA, wyznaczają kierunki rozwoju nowych samochodów w ofercie Lexusa. Stanowią efekt dziesięciu lat pracy najbardziej utalentowanych projektantów i inżynierów Lexusa oraz ich niemal obsesyjnego dążenia do perfekcji.
Źródło: Lexus, mototarget.pl