Papież Franciszek przyjął papa mobile M-Class w zmodernizowanej wersji

Papież Franciszek zaskakuje producentów aut skromnością posiadania, nie chciał też lecieć w pierwsza podróż zagraniczna na  wyspę Lampedusa samolotem Alitalia. Ochrona Jego Świątobliwości była zszokowana, iż lot miał się odbyć samolotem... rejsowym.

Agencja Reuters, która śledzi z uwagą pontyfikat papieża jest zaskoczona, że Franciszek trwa w przekonaniu, iż dobra tego świata nie są dla kleru. Swój pogląd na kwestie motoryzacji papież wielokrotnie pokazywał będą jeszcze  arcybiskupem Argentyny. Jeździł wtedy rowerem lub metrem. Dziś nie popiera faktu, iż księża, biskupi jeżdżą drogimi samochodami.

- Boli mnie, kiedy widzę księdza lub zakonnicy z najnowszym samochodem roku modelu, nie można to zrobić – cytuje agencji Reuters

Papież Franciszek przyznał, że samochody są często niezbędne do pracy, ale wezwał swoich zwolenników do kontemplacji  i zastanowienia się na faktem ubóstwa, a szczególnie umieralności dzieci z głodu.

Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom Dieter Zetsche wręczył papieżowi kluczyki do papa mobile M-Class w zmodyfikowanej wersji. Sporym zaskoczeniem było także przekazanie Jego Świątobliwości inteligentnego roweru z napędem elektrycznym e-bike. 

 

Źródło: Reuters, EV World.com

Publish modules to the "offcanvas" position.