Tragedia w Hiszpanii. Katastrofa pociągu z pielgrzymami pod Santiago de Compostela - jeszcze wczoraj - zabrała przedwcześnie 38 ciał. Dziś hiszpańskie media informują już o 77 ofiarach śmiertelnych. Wielu rannych jest w stanie krytycznym.
fot. EPA, Reuters
Tragiczny wypadek wydarzał się wczoraj, późnym wieczorem. Szybkobieżny pociąg jadący z Madrytu do Ferrol wypadł na łuku pod Santiago de Compostela. Świadkowie mówią o wybuchu. Dziś rano, po sprawnie przeprowadzonej akcji ratowniczej, hiszpańskie media potwierdziły, że w tragicznym wypadku zginęło co najmniej 77 pasażerów (pielgrzymów) a 140 jest rannych. Niestety, nie jest to liczba zamknięta, gdyż wiele ofiar z poważnymi obrażeniami przebywa w szpitalach, są wśród nich dzieci.
Jak podało Radio Cadena wykoleiły się wszystkie wagony składu, nadal trwa akcja ratownicza i usuwanie szkód. MSZ nadal nie podało, czy wśród ofiar są Polacy. To jedna z najbardziej tragicznych katastrof w ruchu lądowym w Europie.
Z kolej elmundo.es podaje inną wersję. Pociąg jechał zbyt szybko, przynajmniej w tym miejscu, gdzie obowiązuje prędkość 80 km/h. Obaj maszyniści żyją, ale są w szoku, na tę chwilę nie można ich przesłuchać.
Pociągiem podróżowało 238 osób. Większość to turyści, pielgrzymi, którzy chcieli obejrzeć planowany na wczorajszą noc pokaz sztucznych ogni i wziąć udział w corocznym święcie Santiago de Compostela.
Dzisiaj na miejsce katastrofy ma przyjechać premier Mariano Rajoy. Katastrofa kolejowa pod Santiago de Compostela jest największym wypadkiem kolejowym od 70 lat i trzecim największym w dziejach Hiszpanii. W Hiszpanii ogłoszono trzydniową żałobę.
Przyczyny wypadku bada specjalnie powołana komisja. Z nagrania dostarczonego przez Reutersa wynika, że katastrofa wydarzyła się zanim pociąg wchodził w zakręt pod wiaduktem. W zwolnionym tempie widać, jak pierwszy za lokomotywą wagon wypada z szyn. Dlaczego? Czy rzeczywiście za dużą prędkość wymusił maszynista, czy były inne czynniki zewnętrzne? Nie ferujmy wyroków jak w przypadku katastrofy rządowego Tu-154 M. Jeszcze dymy nie opadły, a już niektórzy decydenci wydali wyrok. Umarli nie mogą się bronić, maszyniści tego pociągu żyją.
Źródło: Reuters, elmundo.es
{youtube}cME_jfuOSS4{/youtube}