Czy możecie sobie wyobrazić Chevroleta Corvette z napędem hybrydowym? No właśnie. Takie widmo koniecznych oszczędności proponuje Mark Reuss, szef General Motors.
fot. Carscoops
Według szefa General Motors to całkiem dobry pomysł, aby hybrydowa Corvetta pokazała swoje możliwości. Taką opinię przekazał Reuss dziennikarzom na konferencji prasowej.
Tak czy inaczej kierunek, który obrała jakiś czas temu Toyota kontynuują inne koncerny, nawet te mocno konserwatywne. Wygląda na to, że kolejny bastion zarezerwowany tylko dla rasowych mięśniaków pryska.
Spora część dziennikarzy dopatruje się ścisłego związku tej wypowiedzi szefa GM z zapowiedzią prezydenta Obamy o ataku na Syrię. W regionie może wkrótce zrobić się bardzo gorąca, a ceny ropy naftowej znów poszybują do nieba. Wygląda na to, że hybrydy mają zielone światło.
Warto dodać, że decyzja o ataku na Syrię, zgodzie Kongresu, daje Pentagonowi furtkę na przeprowadzenie takiej operacji także w Iranie czy Libanie - tak uważa były pracownik administracji prezydenta George'a W. Busha - Jack Goldsmith.
Chevrolet Corvette Stingray
Najmocniejszy w stajni Chevroleta, jego produkcja ma ruszyć we wrześniu br. w Bowling Green, Kentucky.
- silnik: V8 OHV; 2 zawory na cylinder
- pojemność: 6200 ccm
- moc: 450 KM @ 6700 obr./min
- moment max: 610 Nm @ 4500 obr./min
- przyspieszenie 0-100 km/h: 3,6-4,4 s
- prędkość maksymalna: 306-330 km/h
- zużycie paliwa w mieście: 20,7-22,8 l/100 km
- trasa: 9-11 l/100 km
- cykl mieszany: 13,3-15 l/100km
Źródło: Bloomberg, Carscoops