Gotowanie, przynajmniej w takim wydaniu jak w atelier Amaro, to sztuka, pasja, czasem kuglarstwo. Widać to już od samego początku, podczas pierwszego w Polsce spotkania gigantów, na które zaprosili: Shell Polska i Wojciech Modest Amaro. Choć kuchnia molekularna i technika molekularna, z pozoru nie mają nic wspólnego, ale… Tym razem chcemy Wam przybliżyć te dwie indywidualności, a jednocześnie mocne osobowości.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Wojciech Modest Amaro rozpoczyna pokaz kuchni kreatywnej
Atelier Amaro to jedyna jak dotąd w Polsce restauracja, nagrodzona gwiazdką Michelin - to tak jak 5 gwiazdek od Euro NCAP. Wojciechowi Amaro zajęło to blisko 20 lat, Shell nad swoją najnowszą technologią Shell PurePlus pracował od zawsze. Umówmy się jednak, że w tym materiale powiemy więcej, znacznie więcej o mistrzu Amaro, w kolejnej odsłonie - fotoreportaż z pierwszej w Polsce prezentacji najnowszych olejów silnikowych wykonanych w technologii Shell PurePlus Technology.
Atelier, jako jedyna warszawska restauracja, druga w Polsce otrzymała też rekomendację "Slow Food Polska", co przekłada się na staranność w doborze polskich produktów oraz lokalny patriotyzmem.
Pierwsza w Polsce restauracja z gwiazdką Michelin
Małe, niepozorne atelier w Warszawie, przy ul. Agrykola 1, to pierwsza w Polsce restauracja - choć trudno doszukiwać się bezpośredniego odwołania do tej pospolitej nazwy – nagrodzona w „Przewodniku Kulinarnym Michelin” złotą gwiazdką. To jedno z najbardziej prestiżowych dla restauratorów odznaczeń. Nie ma tego wyróżnienia w swojej kolekcji ani Magda Gessler, ani Michel Moran, ani Robert Sowa.
- Sam zaczynałem w Londynie, chciałem mieć kontakt z prawdziwą kuchnią. Później pracowałem i uczyłem się u najlepszych – wspomina Wojciech Modest Amaro, właściciel atelier
– I tak przez 20 lat, aż do dziś. To taki Oskar dla każdego restauratora – mówi Amaro
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ dorsz, dzika róża, jarmuż
Podczas prezentacji, zresztą świetnie zorganizowanej, wespół z Shell Polska, również pod względem audiowizualnym, dziennikarze mogli z bliska przyjrzeć się sztuce molekularnego gotowania, a dokładnie przyrządzania produktów, z których w następnej kolejności zestawiane są tzw. momenty.
Zamiast tradycyjnego jadłospisu tzw. momenty
Modest Amaro nie używa tradycyjnych słów – jadłospis, menu czy „a soup of the day”. Zarzeka się, że inspirację czepie z polskich klimatów, wsi, pór roku czy polskich produktów (dziczyzna, drób, pyszne sery, mleko, mąka + własne pieczywo). Przyznajemy, że nietradycyjny rosół z… pomidorów był pyszny, ale takich pyszności znajdziecie tu więcej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Na wstępie prezentacji zaznacza, iż sam nie używa słów kuchnia molekularna, podobno takiej nie ma. Wojciech Modest Amaro mówi o kuchni kreatywnej, podzielonej na tzw. momenty i 12 tygodni. Słowem to taki naturalny kalendarz smakowitości przyrządzany w zależności od pory roku, nastoju, tematu przewodniego, a nawet klimatu uroczystości. Do każdego „momentu” podawane są wina, starannie dobrane przez Pawła Białęckiego, kreatywnego sommeliera, wicemistrza Europy Środkowej. Niestety, precedensu nie było, dziennikarze musieli uwierzyć na słowo, co do wyjątkowości tej tezy. Najważniejsza była sprawność „za kółkiem”.
Degustacje, momenty, kulinarna magia
Dociekliwi pewnie zapytają o ofertę win. Cóż, imponująca, z całego świata. Preferowane jednak są polskie nalewki, miody pitne, likiery, a nawet "czysta" z polskiego żyta.
Dziennikarze, a szczególnie dziennikarki degustowały 5 momentów:
- horse meat/mustards seeds/pear (konina + gruszka);
- goat's cheese/duck/beetroot (kozi ser + kaczka);
- cod/wild rose/kale (dorsz + dzika róża, rewelacja);
- venison/blackberry/juniper (sarna + jałowiec i jeżyna);
- pumpkin/clove/quince (dyna+ goździk + pigwa).
Jeśli chodzi o cenę? Cóż, nikt nie mówił iż będzie tanio - nawet 180 zł/osobę (3 momenty).
Odrobina kuglarstwa
Wspomnieliśmy o kuglarstwie. Sam mistrz twierdzi, że coś w tym jest. No bo jak nazwać wykorzystanie ciekłego azotu do przyrządzania lodów z dodatkiem… buraka, kaczki zalewanej pszczelim woskiem, czy defragmentacji owoców (pomarańcze czy jeżyny podawane jak… kawior). To trzeba zobaczyć, najlepiej posmakować i odwiedzić to miejsc kolejny raz.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com\ sarna, jeżyna, jałowiec
Obsługa na najwęższym poziomie, sommelier chodząca encyklopedia, do tego sposób podania i oprawa. Całość jest wydarzeniem, którego aktorami są goście tej wyjątkowej restauracji. Obiecujemy, że najlepszy mistrz kuchni w Polsce zaskoczy każdego, kto zechce przyjść na sztukę kulinarnej przemiany.
Ulubione samochody Mistrza
Kuchnia i najnowsze technologie, to pasje Mistrza. No bo jak nazwać inaczej wyjątkowo opanowanego faceta, który w kuchni spędza zawodowo 10-12 godzin. Szczególnie w Warszawie, trzeba szybko i oszczędnie przemieszczać się, także w drodze do telewizyjnego studio. Jest na to sposób.
Wojciech Modest Amaro to także mistrz... elektrycznego oszczędzania. Prywatnie jeździ Porsche S E-Hybrid o mocy 414 KM (niecałe 5,4 sekundy do pierwszej setki). Anorektyczne spalanie i możliwość ładowania z przydomowego gniazdka 230 woltów, to bardzo dobry wybór.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ atelier Amaro, jedyna w Polsce restauracja nagrodzona 5 gwiazdkami Michelin
Dobry wybór, to także atelier Amaro, później dajcie się ponieść emocjom i dodajcie coś na deser, np. na wzmocnienie swoim jednostkom napędowym. Oleje Shella w najnowszej technologii Shell PurePlus Technology!
redakcja autoflesz.com, obsługa własna![]()
Od redakcji: redakcja dziękuje za zaproszenia na tak elektryzujący i... olejowy pokaz technologii molekularnej Shell Polska i atelier Amaro. Świetny pomysł i połączenie najnowszej technologii. Ale, tylko kreatywni ludzie, jak Pani Justyna Goraj, szefowa PR Shell Polska, czy Marta Rakoczy, Account Director, Agencja ConTrust, wpadają na proste ale genialne pomysły.
Chcielibyśmy też co nieco pojaśnić. Niektórzy nie mogą zrozumieć, że do drogich i bardzo drogich restauracji czy pubów nie idziesz na wyżerkę. Trochę to brzmi zbyt populistycznie, ale lubimy mówić prosto i na temat. W takich miejscach jadło jest tylko pretekstem. Zatem dlaczego nas ciągnie w takie ekskluzywne miejsca? Niektórzy twierdzą, że do takich miejsc idzie się po to, aby spędzić czas w przyjemnej atmosferze, napić się lampkę wykwintnego wina czy delektować się sztuką kulinarną. Uważamy, że Oni mają rację.
{nice1}