Większość polskich mediów i polityków ostro potępia zakusy wielkomocarstwowe prezydenta Putina. Niemcy zachowują spokój i równoważą ton dialogu. Nie inaczej postępuje Sojusz Nissan-Renault, który mocno wziął się do pracy przy modernizowaniu zakładów AvtoVaz. Owocami tego sojuszu nie są sankcje, prężenie muskuł, utyskiwania, tylko realne osiągnięcia. Jednym z nich była Łada X-Ray, Łada Granta a teraz Vesta.
fot. Łada
Można prezydentowi Putinowi zarzucać wiele, nawet to, iż chciał łatać samolotami myśliwskimi czy startować w Formule1. Dzięki niemu rosyjski przemysł motoryzacyjny nie traci kontaktu z czołówką. Przypomnijmy, że bolidy Renault startujące w F1 maja logo Lady, marka jest rozpoznawalna czego nie można powiedzieć o polskich ojcach klęski naszego przemysłu motoryzacyjnego.
Dziś media ironizują, że Putin jest jednym z najdłużej siedzących na fotelu prezydenta politykiem. W tym czasie schorowany (choroba Parkinsona) Bill Clinton odcinał już kupony, a Putin myśli nadal o odbudowie wielkiej Rosji. Krym to dopiero początek.
Już 14 lat temu Putin powiedział jasno, fabryka AvtoVAZ musi być zmodernizowana. Jak to zrobić najprościej? Kupić upadającego giganta za garść dolarów i wpompować jeszcze więcej dolarów na modernizacje. Tak zrobił Alians Nissan-Rrnault w 2008 roku pompując miliard dolarów za 25 proc. akcji.
Kryzys ekonomiczny i finansowy mocno zweryfikował te plany. Akcje Nissan-Renault znacznie spadły. Wtedy sam Putin przyszedł z pomocą i dorzucił 800 mln dolarów. Przypomnijmy, że podobnej pomocy w dobie kryzysu finansowego udzielił rząd USA, wpompowując miliardy dolarów dla GM, Forda czy Chryslera. Dziś te firmy złapały drugi oddech i oddają z nawiązka pożyczone dolary.
W 2012 roku powstała spółka joint-venture Nissan-Renaulr i Russian Technologies produkująca całkiem zgrabne modele w zakładach AvtoVAZ, a promocją zajął się sam Władimir Putin. Czy można sobie wyobrazić lepszy układ?
fot. Łada
Vesta jest następcą Łady X-Ray i Łady Granta, jej dane techniczne są skąpe. Pod maską znany silnik renault 1,6- litra 16V 110KM. Cena jest zachęcająca ok. 35 tys. zł. Przypomnijmy, że w zakładach Łady w Togliatti produkowany jest Nissan Almera na rynek rosyjski z silnikiem 1.6 102 KM.
Warto dodać, że sprzedaż Nissanów w Rosji wzrosła aż o 75 proc (dane z 2011 roku). Dzięki temu fabryka japońskiej marki w Sankt Petersburgu pracuje na trzy zmiany. Powstają tu: Teana, X-Trail i Murano. W 2014 roku zaplanowano uruchomienie produkcji nowego Qashqaia. Najprawdopoodbniej niskobudżetowy Datsun również będzie montowany w Rosji.
Źródło: Bloomberg
