Volkswagen Golf usilnie nazywany jest przez niektóre media wzorcem. Tak było dopóki inni producenci nie rozwinęli skrzydeł. Szczególnie Ford Focus, najlepiej obecnie sprzedający się kompakt na świecie, Kia cee’d czy Hyundai i30.

fot. Carscoop
Można się z tym zgodzić lub nie, ale na polskim rynku motoryzacyjnym znajdziemy jeszcze klika innych modeli klasy kompaktowej nie gorszych od uwielbianego Golfa. Odnotowujemy jednak, że dziś zadebiutował w Neue Nationalgalerie jako VII generacja najbardziej popularnego kompaktu wszech czasów (specjalny pokaz dla VIP-ów o dziennikarzy w Berlinie). Dotąd (38 lat produkcji) sprzedano już niema 29,2 mln egzemplarzy, więcej sprzedała tylko Toyota Corolla. Jak wygląda nowa generacja, oceńcie sami, dalsze szczegóły już na światowej premierze w Paryżu. To pierwsze oficjalne zdjęcia.
- Jeden z kluczy sukcesu Golfa leży w jego ciągłości. Każda wersja była udoskonalana, można rzec ponadczasowa – powiedział Walter de Silva, szef konstruktorów Volkswagen AG
Nowa platforma MQB poddała się plastycznej obróbce i pod naciskiem 200 ton wyciśnięto kręgosłup nowego Golfa. Na tej bazie zakotwiczono lekkie nadwozie o wymiarach: 4255 mm (59 mm dłuższy od protoplasty), 1799 mm szerokość (13 mm szerszy) i 1452 mm wysokość (28 mm niższy co poprawiła Cx); rozstaw osi 2637 mm, bagażnik ma teraz 380 ddm.

fot. Carscoop
Z uznaniem trzeba uznać współczynnik oporu powietrza Cx – wynosi tylko 0,27, a miękka linia nadwozia jest nadal ewolucyjna, ale nie rewolucyjna. Ciekawostka jest nowy elektroniczny hamulec postojowy z funkcją Auto-Hold i 8-calowy wyświetlacz nawigacji satelitarnej czy inteligentny tempomat Front Assist (potrafi zatrzymać auto w przypadku zbyt bliskiej odległości do poprzedzającego samochodu). W niektórych modelach zastosowana także system rekuperacji energii znany z techniki hybrydowej, ma to zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 8 proc. Problem w tym, że jak się doda wszystkie zamontowane systemy + ACT, to nowy Golf powinien zużywać śladowe ilości paliwa, mity weryfikują jednak użytkownicy w praktyce. Producent podaje, że obecnie Zp ma być mniejsze nawet o 23 proc. w stosunku do poprzednich wersji, aczkolwiek nie zaznacza konkretnie czy dotyczy to MK6 czy jeszcze wcześniejszych modeli z Wolfsburga.

fot. Carscoop
Silniki mają różny zakres mocy: 1,2-litrowy TSI 85KM (Zp ok. 4,9 l/100 km E95), 1,4-litrowy TSI 140KM ACT (Active Cylinder Management tj. aktywny cylinder - pracują wówczas dwa spośród 4 cyl.). W przypadku systemu ACT spalanie ma wynosić tylko 4,8 l/100 km. Jednostki Diesla: 1.6 105KM, 2.0 150KM a także wersja Blue Motion (najbardziej oszczędna ok. 3,2 l/100 km ON). Niestety nadal nie wiadoma, jakie silniki i wersje wyposażenia trafią do Europy, a szczególnie do Polski. W planach jest wersja GTi oraz zasilana CNG, producent nie wyklucza wersji hybrydowej plug-in. Cena nadal jest tajemnicą handlową.

fot. Carscoop \ twórcy sukcesu VW Golfa, dr Winterkorn z tyłu (czwarty od lewej)
Dla dociekliwych: w niektórych wersjach modelowych kierowca ma możliwość wyboru tryb jazdy: Eco, Normal, Sport, Individual. Z kolei w kompaktach z adaptacyjnym zawieszeniem dojdzie jeszcze tryb - Comfort.
Z ostatniej chwili: jak donoszą nasze jaskółki podstawowa cena w Polsce ma wynosić 59.990 zł - to ok. 1000 zł taniej niż poprzedni model sprzedawany w sieci najbogatszego Polaka Jana Kulczyka. Okazuje się, że nowy importer, to nowe porządki i faktyczne niższa cena. Tak trzymać!
W Niemczech podstawowa wersja Golfa VII 1.2 TSI 85KM Trendline kosztuje ok. 17 000 euro. Nad Wisłą salony rozpoczną przyjmowanie zamówień od 17 września, sprzedaż - druga połowa października.
Źródło: Carscoop
