Niedawno podaliśmy informację, że BOR kupuje nowe limuzyny dla prezydenta i parku logistycznego. Po oczywistych zaniedbaniach funkcjonariuszy z oponami run flat i groźnie wyglądającym wypadku bmw 750 High Secutity BOR postanowił zakupić limuzyny Audi, ale po zawirowaniach w instytucjach odwoławczych przyznano rację importerowi reprezentującego bawarski koncern. Odliczanie trwa, bo zamówiona specyfikacja limuzyn będzie możliwa dopiero w czerwcu. Ale to jedna strona medalu i tzw. taniego państwa. Rząd i jego agendy ogłosiły kolejny przetarg na zakup luksusowych aut, o czym za chwilę...
fot. Skoda
Każda władza musi jeździć dobrymi samochodami, ale czy w zamówieniu należy określać konkretny typ wyposażenia np. skóry, wentylacja i klimatyzacja, sprzęt audio, etc? Ten przetarg jest tak sporządzony, że wygrać go mogą tylko dwie marki Skoda Superb i Ford Mondeo. No cóż, powiecie że to Skoda, a nie Audi A8 czy czy bmw i8, tylko dziś koncern z Mlada Boleslav już nie jest siermiężnym wozidełkiem i żąda ceny nie mniejszej niż koncern matka z Wolfsburga.
Kolejną ciekawostką jest fakt, iż decydenci najmniej uwagi przywiązują do ekologii, za nikłą emisję szkodliwych substancji można dostać co najwyżej kilka punktów, zaś za skórzane fotele z wentylacją bonus na niemal kilkadziesiąt pkt.
Dla przykładu Centralny Ośrodek Informatyki (COI), szefowa minister cyfryzacji Anna Streżyńska, chce pięciu samochodów typu kombi. Jeśli przyjąć, że trzy auta mają spełniać zamówienie dot. silników benzynowych o pojemności minimum 1590 cm sześc. i mocy minimum 170 KM to trudno znaleźć takie modele bez turbo. VW Passat Limousine odpada, bo ma silniki 1.4 TSI lub 1.8 TSI, ale „minimum” oznacza, że może to być nawet motor 2.0 TSI 220KM. Ale zamówienie dot. jednostek Diesla – minimum 1980 ccm i mocy co najmniej 200KM już faworyzuje Skodę i Forda Mondeo. Toyota odpada, podobnie jak Nissan, choć w galerii sław jest cudowny Renault Talisman dCi 160 i TCe 200 EDC.
fot. Ford
No tak powiecie, nie od dziś wiemy, iż przetargi tak się ustawia, aby wygrała konkretna marka. Najciekawsze jest i to, że w zamówieniu min. Streżyńska zapisała nawet... hak holowniczy. Pewnie dla przyczepy z zagłówką, bo minister musi odpocząć na Mazurach.
Warto przy okazji zauważyć, ze przetarg tak sporządzono, aby przypadkiem, któryś z ministrów nie podskoczył wyżej na wentylowanym fotelu. Stąd takie bryki jak Audi A8, bmw serii 7 czy Mercedes-Benz Klasy S jest zarezerwowany dla jeszcze wyżej p... ych notabli. Można ironicznie spuentować - skąd my to znamy? Jednak to nic nie zmieni... Papież Franciszek, już na początku swego pontyfikatu, domagał się aby jeździć zwykłem demoludem np. Renault 12 czy leciwym Fiatem. Szkoda, że funkcjonariusze PiS chcą być bardzie ortodoksyjni niż papież, w rzeczywistości nawet nie przeczytali dogmatu św. Franciszka z Asyżu.
redakcja autoflesz.com![]()