Kolos w gdyńskim porcie. Jak powiedział kapitan, ma długość kilku boisk piłkarskich (326 m) i może zaokrętować aż cztery tysiące pasażerów. Tylko obsługa, to niemal 1500 marynarzy, stewardów, kucharzy i mechaników. Dziś do gdyńskiego portu wpłynął ten gigantyczny statek wycieczkowy - Norwegian Getaway. Dla naszej redakcji to gratka, bo mogliśmy wejść na pokład.
fot. autoflesz.com
Luksusowa jednostka pływająca cumuje przy gdyńskim nabrzeżu (dokładniej nabrzeże Francuskie), w ramach 9-dniowego rejsu po Bałtyku, tylko do 21.00. Zwykle pływa na innych akwenach, w rejonie Wysp Karaibskich. Jeśli ciekawi was cena takiej wycieczki, to najtańsza kajuta kosztuje 1449 euro od osoby. Na pokładzie znajdują się restauracje, baseny, siłownie, aquapark, sale kinowe, klub fitness, park linowy, boisko do minigolfa, a nawet kilka kasyn.
Przypomnijmy, że do tej pory największym statkiem, jaki kiedykolwiek wpłynął do polskiego portu, był Navigator of the Seas. To także gigantyczna jednostka, 15 metrów krótsza od Norwegian Getaway. W drodze powrotnej statek zawita do portów w Warnemunde, Tallinie, Sankt Petersburgu i Sztokholmie.
fot. autoflesz.com
Na naszym reporterze statek zrobił kolosalne wrażenie. To takie średniej wielkości miasto rozrywki Zresztą popatrzcie sami.
Ochrona antyterrorystyczna, porządek ogólnowojskowy, krótkie wypowiedzi pracowników
Jak powiedział nasz reporter, aby dostać się na statek, trzeba było wcześniej dokonać rejestracji. Przed wejściem na trap, specjalne służby ochrony wycieczkowca, dokładnie sprawdzały dane osobowe i wydawały specjalne akredytacje (na smyczy). Oglądanie kajut, salonów, urządzeń pokładowych dozwolone było tylko w obecności przewodnika. Chodziło też o dyskrecję i komfort pasażerów, którzy wykupili wcześniej bilety i niezbyt chętnie pokazywali się w kadrze aparatów i smartfonów.
fot. autoflesz.com
Trzeba też zauważyć, że porządek w kajutach, sterylna czystość na pokładach, krystalicznie czysta woda w basenach to zasługa wielu anonimowych ludzi z obsługi wycieczkowca. Pracę znaleźli tu specjalnie wyselekcjonowani pracownicy, nawet pani sprzątaczka musi znać - co najmniej - dwa języki (w stopniu komunikatywnym). Zarobki, cóż nie chcą o tym mówić nasi rozmówcy, ale rzucają na kolana jeśli w kontekście rozmowy pojawia się 13 zł/ brutto w polskich realiach!
fot. autoflesz.com
Manewrowanie tym kolosem jest sztuką, ale portowe holowniki dość szybko, obróciły statek ku nabrzeżu. Cumowanie, mocowanie lin i wysuwanie trapów to kolejny widok, który oglądało tysiące gości, gdynian, a także fotografów z wielu redakcji. Niestety, nie wszyscy mieli akredytacje i nie mogli wejść na pokład. To była gratka, która zdarza się raz na kilka lat.
Ciekawostki
Walutą oficjalną na statku jest dolar amerykański, posiłki wydawane są o różnych godzinach, a stroje podróżnych niekrępujące. Jednym z ciekawszych miejsc są zjeżdżalnie dla dzieci, jak w naszych aquaparkach, dla dorosłych SVEDKA, tj. bar gdzie siedzenia i szklanki zrobiono z... lodu. Podobno piwo serwowane w takich "szkłach" smakuje wybornie.
Na statku Norwegian Getaway znajduje się wiele różnorodnych barów, w tym:
- Club Jazzowy Fat Cats z muzyką na żywo;
- Spice H2O i Vibe Beach Club - to miejsca wyłącznie dla dorosłych;
- Sugarcane Mojito Bar z najlepszym Mojito;
- Sunset Bar;
- SVEDKA and Inniskillin Ice Bar, gdzie bar, siedzenia i szklanki są zrobione z lodu;
- winiarnia, gdzie degustacja wina połączona jest z przedstawieniem teatralnym, dodatkowo płatna;
- lodziarnia Dolce Gelato, dodatkowo płatna.
redakcja autoflesz.com, obsługa własna![]()