W Kielcach zakończył się Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego, na otwarciu był sam min. Macierewicz i oznajmił to co oznajmił. MON zakupiło karabinek 5,56 mm GROT. Pierwsze 1000 szt. trafi w ręce żołnierzy Obrony Terytorialnej. Już odezwały się głosy, że podpisany kontrakt jest kolejną wpadką szefa MON. Czyżby? Przecież szef MON jest nieomylny.
fot. materiały prasowe "Łucznik"
MSBS 5,56 mm Grot (C16 FB-M1) to pierwszy zaprojektowany od początku w Polsce karabinek mogący zastąpić niezniszczalny 7,62 mm kbkAK. To bardzo ciekawa konstrukcja, w całości skonstruowana przez polskich inżynierów. Modułowy System Broni Strzeleckiej, bo takie jest rozwinięcie 5,56 MSBS, zaprojektowano w fabryce "Łucznik" Radom przy wydatnej współpracy naukowców z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.
Kontrakt jest duży i podpisany dość szybko. Czy, aby nie za szybko? Taką tezę stawia między innymi gen. Skrzypczak. Ma sporo racji, choćby dlatego, iż nadal nieznana jest jego przydatność w warunkach polowych. Przypomnijmy jedynie, że żołnierze amerykańscy w Wietnamie woleli zdobyczne 7,62 kbkAK od swoich M-16, były niezniszczalne i odporne na każde warunki atmosferyczne (strzelały nawet pod wodą).
Karabinek ma zastąpić powszechnie używany 7,62 mm kbkAK i jego późniejsze rozwinięcia. Aż 53 tys. sztuk trafi do jednostki NIL im. gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” - w latach 2009-2011 Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych. Kolejna transza 1000 szt. ma trafić do magazynów WOT.
- To bardzo ważny kontrakt dla Fabryki Broni. Cieszę się, że negocjacje zakończyły się sukcesem, a umowa została podpisana. Polska broń trafi wreszcie na wyposażenie Sił Zbrojnych RP, bo warto pamiętać, że karabinek „Grot” z rodziny karabinków Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej jest całkowicie polską konstrukcją opracowaną wspólnie przez Fabrykę Broni i Wojskową Akademię Techniczną. Jako prezes Fabryki Broni jestem z tego powodu niezwykle dumny – powiedział Adam Suliga, prezes zarządu Fabryki Broni „Łucznik” – Radom sp. z o.o.
O co w tym kontrakcie podpisanym przez MON i PGZ chodzi?
Po pierwsze suma kontraktu to ponad. 500 mln złotych. Po drugie, nie ma opinii i certyfikacji co najmniej kilku ważnych instytucji wojskowych. Właściwe testy wojskowe nie zostały jeszcze zakończone, a żołnierze nawet nie mieli w rękach tej broni.
Przypomnijmy jednak, że kontrakt na Caracale także podpisała drużyna b.premiera Tuska bez oblotów i prób sprawnościowych. Wtedy min. Siemoniakowi i jego żołnierzom to nie przeszkadzało, dziś podnoszą tę kwestię, jak tezę o zamachu na Sąd Najwyższy.
Po trzecie, pozycja min. Macierewicza jest tak mocna, że tylko huragan Irma mógłby znieść z powierzchni jego ambicje. Ale i to nie jest takie pewne.
Po trzecie wreszcie Grot przeszedł tylko badania zakładowe (a nie wojskowe). Dawniej potrzebna była także opinia Sztabu Generalnego, który de facto decydował o zakupie broni. Po czwarte wreszcie, zakup sprzętu uzbrojenia powinien być dokonywany w trybie przetargu, tu minister poszedł na skróty, ale jak powiedzieliśmy, ma takie prawo. Można jeszcze dołożyć kilka faktów (np. opinia żołnierzy wojsk specjalnych jest pozytywna), nie wolno jednak zapominać, że to polska konstrukcja, a zakłady w Radomiu maja kolejne zamówienia.
- Stopień zaawansowana testów karabinka 5,56 mm MSBS realizowanych przez MON jest na tyle zaawansowany a ich przebieg pozytywny, iż daje rękojmię pozytywnego zakończenia badań, a tym samym dostawę pierwszych karabinków zgodnie z podpisaną umową - czytamy w komunikacie podpisanym przez rzeczniczkę resortu ppłk Annę Pęzioł-Wójtowicz
Cóż, czytelnik pewnie nie zauważył, ale jeszcze podczas nieudanej konferencji z dr. Berczyńskim (b. przewodniczący podkomisji smoleńskiej) pani rzecznik była majorem, kilka miesięcy później już podpułkownikiem. Jak tak dalej pójdzie to przegoni słynną nominację... z kaprala na pułkownika szefa ABW. Takie posunięcia nie są zgodne z polityką kadrową, co więcej, deprecjonują dokonania żołnierzy i kadry przyjmującej zwierzchnictwo poprzednich prezydentów RP, choćby Kwaśniewskiego, Komorowskiego czy nawet Lecha Kaczyńskiego.
A może właśnie o to chodzi szefowi MON?
redakcja autoflesz.com![]()