Diesle niedługo znikną - tak twierdzi Elżbieta Bieńkowska, komisarz UE ds. rynku wewnętrznego i usług. Informacja pochodzi z next.gazeta.pl red. Marii Mazurek.
fot. Agencja Gazeta
- Diesle są skończone. Myślę, że za kilka lat zupełnie znikną. To technologia przeszłości - powiedziała Elżbieta Bieńkowska w rozmowie z portalem "Bloomberg"
Spadek popularności samochodów z silnikami diesla widać w oficjalnych danych. Jak podaje ACEA, czyli Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów, w pierwszym kwartale liczba rejestracji takich samochodów spadła w Europie o 17 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem, do 1,57 mln. W tym samym czasie liczba rejestracji samochodów benzynowych wzrosła w UE o 14,6 proc. rok do roku.
Ogółem, wśród nowych samochodów w UE niemal 38 proc. stanowiły turbodiesle, 55,5 proc. auta na benzynę, a 6,5 proc. zasilane alternatywnie (w tym 1,7 proc. elektryczne). W przypadku tych ostatnich, rejestracje wzrosły o prawie 27 proc. Najmocniej w Niemczech – aż o 73,4 proc. i w Hiszpanii – o 53,4 proc.
W Polsce trend spadającej sprzedaży diesli wciąż nie jest tak widoczny. Wprawdzie sprzedaż nowych aut z takimi silnikami także u nas spadła w pierwszym kwartale, ale tylko o 5,2 proc. Jednocześnie rejestracji samochodów na benzynę było o 18,2 proc. więcej niż rok temu. Unijna komisarz w wywiadzie dla Bloomberga wymienia Polskę wśród krajów, w których wycofuje się zbyt mało samochodów niespełniających standardów emisji tlenku azotu. Pytanie, czy teraz nie zaleją nas stare diesle z Niemiec i innych krajów zachodniej Europy. /źródło: Maria Mazurek - next.gazeta.pl/
Szanowna Pani Komisarz!
Niestety, to nie Pani zadecyduje, kiedy samochody z silnikami Diesla znikną z motoryzacyjnego firmamentu. O tym, że "są skończone" - można odwrócić tę kolejną niezręczność. Kartele naftowo-olejowe jeszcze długo podtrzymają - jak Pani powiedziała – „śmierć” diesla. A stanie się to z chwilą wyczerpania złóż ropy naftowej lub nieco wcześniej, tak aby nowe technologie mogły pokazać swoją „energię”. Na tę chwilę to zaledwie 300 km z okładem i 6-8 godz. ładowania.
Niewątpliwie będzie to energia elektryczna, ale nowatorskie hybrydy, takie jak PHEV z pewnością jeszcze długo będą utrudniać dominację „elektrykom”. Warto aby Pani Komisarz zagłębiła się nieco bardziej w ostatnie trendy dot. motoryzacji niedalekiej przyszłości. Otóż Mazda z nowatorskim silnikiem Skyactiv-X już podzieliła głosy niezdecydowanych, chłonących jak gąbka trendy właśnie takie, jakie głosi Pani i niektóre media sprzyjające Grupie, która dokonała największego oszustwa w dziejach motoryzacji. Są też inne koncerny, pragnące produkować hybrydy, których podstawowym silnikiem jest jednostka Diesla i motor elektryczny. Są wreszcie takie, jak Daimler, BMW, Renault czy Peugeot, które nadal rozwijają technologię doładowanych silników wysokoprężnych.
Owszem trudno, bardzo trudno utrzymać ortodoksyjny reżim emisji spalin silników Diesla, ale przynajmniej kilka firm poradziło sobie – bez oszustwa – z ich emisją. Należą do nich Honda 2.2 i-DTEC, Honda 1.6 i-DTEC, Renault 1.6 dCi, a nawet Volkswagen 2.0 DTI Mild Hybrid.
Faktem jest, że niektóre europejskie miasta zakazują wjazdu strych diesli do centrum (np. Hamburg), ale to histeria urzędniczych elit. Idąc dalej i myśląc podobnie jak urzędnicy w Brukseli - czy zatrzymamy całą flotę aut dostawczych i komunikacji miejskiej, nadal opartej na technologii Rudolfa Diesla? Proszę zrobić rachunek sumienia i pomyśleć o Polakach, dla których kupienie nowego auta hybrydowego, a tym bardziej „elektryka” (czy auta z ogniwami paliwowymi fuel cell), to nadal marzenie życia. Pani kupuje sobie taki luksus za jedną unijną wypłatę. Oni nie mają nawet 6 tys. zł/ miesiąc! I zapewniamy Panią - nie są złodziejami, tym bardziej idiotami!
- przeczytaj takze:
Honda 1.6 i-DTEC 120KM - jeden z najlepszych diesli na świecie pod maską Civica
redakcja autoflesz.com![]()