Nissan zapowiada odejście od silników Diesla

Kolejny motoryzacyjny gigant rezygnuje z rozwoju silników Diesla. Po Toyocie,  Volvo i Fiat Chrysler Automobiles do tego grona dołączył  Nissan. Prawda jednak jest taka, że Nissan praktycznie nie rozwijał tej technologii od dawna, korzystał z gotowych rozwiązań aliansu Renault-Nissan. Ale o tym redaktorzy pism motoryzacyjnych nie mówią.

fot. autoflesz.com

Zwolnione w ten sposób „rezerwy”  ukierunkowane zostaną na rozwój pojazdów elektrycznych, a w przypadku Infiniti - hybrydowych. Firma deklaruje, że jednostki wysokoprężne w portfolio pojazdów użytkowych pozostaną do końca dekady, ale będą one pochodzić od dostawców zewnętrznych (czytaj: Renault).

Można zapytać się po co ten nalot na diesle, skoro zdecydowana część pojazdów ciężarowych, aut dostawczych i autobusów – nie mówiąc już o sprzęcie kolejowym, statkach czy sprzęcie wojskowym nadal oparta jest na silniku Diesla.

Wiemy też, że dopóki ropa naftowa nie będzie przynosić zysku arabskim szejkom, dopóty nie należy się spodziewać przełomu. Marketingowo, urzędnicy w Brukseli proponują zamykać ulice niektórych miast dla diesli. Zgoda, tylko jeśli przeciętny Polak harujący na kasie za 2100 zł brutto nie będzie zarabiał choć 1/3 tyle co min. Bieńkowska, to zmuszony jest do szukania tańszych rozwiązań. Z ekonomicznego punktu widzenia diesel jest nie do pobicia, a jeszcze lepsze rozwiązania jak CNG zostały stłamszone przez b. ministra Rostowskiego.

 

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.