Smutne wieści płyną do nas z Zurychu. W wieku 66 lat, zmarł twórca potęgi Fiat Chrysler Automobiles - Sergio Marchionne. Jego niespodziewana śmierć przyszła nagle, a w świecie motoryzacji nastąpią duże zmiany. Marchionie bowiem piastował kilka funkcji, był pracocholikiem uzależnionym od włoskiego espresso.
fot. Getty Images / Clive Mason / Sergio Marchionne zmarł w wieku 66 lat
To on dźwignął koncern fiata z zapaści, był pomysłodawcą przejęcia przez Włochów Chryslera i głównym strategiem włoskiego koncernu. W maju 2016 roku Marchionne zajął miejsce emerytowanego prezesa Ferrari - Amadeo Felisy, pełnił też obowiązki szefa Maserati. Miał duży wpływ na rozwój Formuły1.
Na początku lipca Marchionne trafił do kliniki w Zurychu na prostą operację, jak niedawno Jan Kulczyk - też trafił do Wiednia na rutynowy zabieg. Po operacji pojawiły się komplikacje, ustała akcja serca. Obowiązki, po śmierci Sergio Marchionie, przejął Mike Manley prezes Jeepa.
Co czeka polskie zakłady?
Trudno rozmawiać w takim momencie o polskich zakalcach. Mają się dobrze. Zakład FCA Powertrain w Bielsku-Białej składa nowe, turbodoładowane, jednostki napędowe z rodziny FireFly. Trzy i czterocylindrowe silniki trafiać mają m.in. do Jeepa Renegade. Docelowo, w przyszłym roku, z polskiej fabryki ma wyjeżdżać aż 400 tys. nowych silników rocznie.
W Tychach poruszenie. Nadal produkowane są tu Fiaty 500. (w maju zjechał 2 mln egzemplarz). Równolegle produkowany jest Abarth (do czerwca 2017 roku wyprodukowano 22 tys. sztuk Abartha 500 i 200 tys. popularnej "500-ki"). W najbliższym czasie zakład ma produkować także elektrycznego Fiata 500e.
W planach Marcionne był pomysł na powrót Fiata Pandy do fabryki w Tychach (obecnie produkcję przeniesiono do Pomigliano d’Arco pod Neapolem). Marzeniem znanego Włocha było zakończenie dominacji Mercedesa i odzyskanie tytułu mistrzowskiego dla Ferrari. Niestety, nie udało mu się go zrealizować.
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: Bloomberg, interia.pl