Jeszcze w lutym br. niektóre media piszące o drogach szybkiego ruchu i autostradach pisały tak: "Kierowcy pojadą nową jezdnią drogi S5 pod Bydgoszczą jeszcze pod koniec tego roku". Tymczasem jest zupełnie inaczej. Po wyrzuceniu z placu budowy włoskiej firmy IMPRESA PIZZAROTTI & C.S.p.A. nie widać nawet złamanej łopaty na wielu odcinkach – jadąc z Gdańska do Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Miała być inwentaryzacja, wybór nowej firmy – najprawdopodobniej polskiej – tymczasem nieukończone wiadukty straszą zardzewiałymi prętami zbrojeniowymi, tunele korodują, a nasypy już wydrążyła woda po czerwcowych nawałnicach. Na obwodnicy Świecia stoi bezczynnie wytwórnia betonu, a ciężkie samochody rdzewieją pod gołym niebem.
Jest źle, nie ma jakichkolwiek szans na ukończenie S5 w tym roku. Widać to dokładnie na naszych zdjęciach. Nikt się tym nie przejmuje, nawet prezydent, który odwiedził targi rolnictwa w Minikowie.
Przypomnijmy, że ponad miliard złotych dofinansowania z UE otrzyma Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na budowę drogi ekspresowej S5 pomiędzy Bydgoszczą i Nowymi Marzami (lipiec 2018). Oddanie do ruchu odcinka o długości blisko 74 km było planowane na 2020 r., w obecnej sytuacji wydaje się to jednak nierealne.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Umowę o dofinansowanie projektu „Budowa drogi ekspresowej S5 odc. Nowe Marzy - Bydgoszcz” podpisali 25 lipca 2018 r., w obecności wiceministra infrastruktury Marka Chodkiewicza, Dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych Przemysław Gorgol i Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Jacek Gryga. Całkowity koszt realizacji inwestycji wyniósł prawie 2,055 mld zł. Ponad połowa tych wydatków – 1,083 mld zł została pokryta z dofinansowania pochodzącego z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014–2020.
Niestety, to tylko teoria, gdyż GDDKiA będzie się teraz wozić po sądach z włoską firmą Pizzarotti, a wynik może być porażką. Niezałatwione są także sprawy finansowe dla podwykonawców, gdyż Włosi opóźniali wypłaty za wykonaną pracę (lub w ogóle nie płacili). Co więcej, łagodna zima uśpiła urzędników GDDKiA, którzy przespali okres udawanej pracy przez lidera IMPRESA PIZZAROTTI & C.S.p.A.
redakcja autoflesz.com![]()