14 lutego, akurat w Walentynki, ogłoszono alarmy bombowe w galeriach handlowych w Bydgoszczy, a także w Toruniu. Zanim przyjechały wyszkolone w takich sytuacjach służby, kierownictwo galerii nakazało spokojną ewakuację na zewnątrz budynków. Tak było między innymi w Galerii Pomorskiej.
fot. nadeslane
Zarówno klienci, jak i pracownicy upuszczali galerię, aczkolwiek jak mówią pracownicy, bez przypisanego w takich sytuacjach pośpiechu. Większość myślała, że to tylko rutynowy alarm, jaki odbywa się cyklicznie w tego typu obiektach. Niektórzy wyszli tylko „na chwilęe” w koszulach z krótkim rękawem, a temperatura na zewnątrz zbliżała się do 0 stopni C!
Najgorzej było w podziemnym parkingu, molochu który ma tylko dwa wyjścia (wyjazdy) awaryjne. Tu nikt nie panował nad sytuacją, która mogła wymknąć się spod kontroli. Korek, klaksony, przeogromny chaos! Ludzie nadal przyzwyczaili się do nienaturalnych odruchów, wolą ratować swoje samochody, zapewne, bardziej niż... swoje życie. Tu warto zaakcentować podobne zachowanie innych, znanych osób, jak Jerzy Urban, który w 2018 przebywał z żona na Melediwach w ekskluzywnym hotelu. Gdy fala tsunami zalewała wszystko, co napotkała na drodze, Urban zamiast wykonywać polecenia menedżera hotelu zdążył jeszcze wybrać pieniądze z hotelowego sejfu.
Jeszcze do późnych godzin wieczornych trwały ostatnie przeszukiwania pomieszczeń w Galerii Pomorskiej. Psy policyjne, wyszkolone do tego celu, nie znalazły nic podejrzanego. Podobnie było w innych bydgoskich i toruńskich galeriach: zielone arkady, Focus, CH Rondo przy ul. Kruszwickiej czy Atrium Copernicus w Toruniu.
Aktualnie prowadzone są działania mające na celu ustalenie sprawcy bądź sprawców fałszywych alarmów, o których powiadomiono praktycznie o jednakowym czasie. Sprawcy grozi, zgodnie z art. 224a kk kara pozbawienia wolności od 6 m-cy do lat 8. Ponadto sprawca lub sprawcy muszą zapłacić kary finansowe, a te są bardzo wysokie.
redakcja autoflesz.com
Jeden z uczestników tego zdarzenia w CH Rondo powiedział: "(...) ok. 17. 40 do 20.20 nie można było wejść na teren galerii. Po dłuższym czasie postawiono autobusy miejskie dla pracowników, bo niektórzy wyszli bez kurtek. Ale w Galerii Pomorskiej było gorzej, bo ewakuacja była ok.16.00 A skończyła się o 21.30, autobusy podstawiono dopiero ok.20.00"
Dodajmy, że nikt w sieci nie jest anonimowy, sprawca który w ten głupi i nieprzemyślany sposób chciał afirmować swoje walentynkowe emocje zostanie z pewnością namierzony i ukarany. Tak było podczas informacji o podłożeniu bomby w wielu szkołach, podczas niedawnych matur, które chciano storpedować wszelkimi dostępnymi środkami, czy podobnej akcji w Porcie Lotniczym Modlin.
redakcja autoflesz.com![]()