Można już powiedzieć, że fani Toyoty zwariowali na punkcie Corolli. Ponad 40 mln sprzedanych egzemplarzy na całym świecie, a najnowszy model w. sedan odnosi kolejne sukcesy. Bardzo pragnęliśmy tego testu, aby zmierzyć się z japońską techniką i mistyczną bezawaryjnością. Nową Corollę sedan użyczyła do testu ASD TOYOTA Bednarscy w Toruniu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Nie wiemy jeszcze, jakie miejsce zajmie Toyota w polskim rankingu sprzedaży, ale wszystko wskazuje na to, że zostanie wiceliderem. Tylu nowości w tym roku nie maił żaden producent.
Po Aurisie, którego też mogliśmy testować, łącznie z wersją Auris Touring Sports, przyszedł obiecany czas na Corollę sedan. To wersja najchętniej kupowana przez seniorów i ludzi sztuki, ceniących sobie klasyczne kształty, komfort i bezawaryjność.
Rzeczywiści, nowa Corolla nie powala na kolana, ale do niczego nie można się przyczepić. Nawet zamki centralne, szyby sterowane elektrycznie, czy składane lusterka nie chciały odmówić posłuszeństwa. Sedana eksploatujemy od pierwszych opadów śniegu, kilkustopniowych przymrozków i ślizgawicy na regionalnych drogach. Nic, dosłownie nic, nie chciało zastrajkować. Wyszło zatem szydło z nieogrzewanego worka, szyby (przednia i tylna) rozmrażają się w niecało 70 sekund, klimatronik pomaga soczyście w utrzymaniu doskonałej kondycji (kierowcy +pasażerki w szczegółności), nic nie paruje, a silnik 1.6 132KM jest cichy i zgodny do pracy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wprawdzie nie byliśmy zaskoczenie perfekcyjną skrzynią biegów o 6-brzelożeniach, ale nie sądziliśmy, iż dorównuje tej z Suzuki S-Cross. Miód na zmarznięte ręce i przykład do naśladowania.
O zużyciu paliwa trudno z pełnym przekonaniem mówić, ale już „wycisnęliśmy” 7,8 l/100 km w trybie mieszanym. Prawdopodobnie jeszcze uda się uszczknąć trochę. A słabe punkty? Możecie wierzyć lub nie, na tę chwile nadal nic nie mamy.
Jeździliśmy też wersją ze skrzynią automatyczna CVT, nieco rozleniwia kierowcę i akcentuje całkiem głośno swoją pracę na pierwszych przełożeniach. Po nabraniu temperatury wszystko wraca do równowagi. Można też wykorzystać zapinanie sekwencyjne biegów i mamy namiastkę ręcznej przekładni. Powiecie - bajer, niekoniecznie. To idealne rozwiązanie dla inwalidy czy początkującego kursanta w szkole jazdy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Cena wersji 1.6 Active rozpoczyna się od 69.400 zł, ale to inwestycja na lata, a może nawet do końca świata i… jeden dzień dłużej. Test najnowszej Toyoty Corolli już wkrótce.
| SILNIK | LIFE | ACTIVE | PREMIUM | PRESTIGE |
|
1.33 Dual VVT-i, 99 KM
|
62 900 zł | 65 900 zł | 70 400 zł | - |
| 1.6 Valvematic, 132 KM | - | 69 400 zł | 73 900 zł | 84 900 zł |
| 1.6 Valvematic, 132 KM Multidrive S | - | - | 78 900 zł | 89 900 zł |
|
1.4 D-4D 90 KM
|
- | 75 000 zł | 79 500 zł | - |
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Toyotę można już kupić za 60.900 zł (rabat 9 tys. zł). Jej siła jest technologia:
- ABS+EBD+BA VSC+ TRC
- system Toyota Touch2 z grafiką w wysokiej rozdzielczości, funkcją Mirrorlink i Bluetooth 3.0;
- system automatycznego parkowania (SIPA) z czujnikami z przodu i z tyłu;
- 7 poduszek powietrznych (w tym kurtyny powietrzne + poduszka kolanowa kierowcy);
- światła do jazdy dziennej typu LED;
- felgi stalowe, opony 195/65R15 STD (w.Life), felgi stalowe, opony 205/55R16 w.Active;
- komputer pokładowy;
- klimatyzacja manualna w standardzie
redakcja autoflesz.com
Od redakcji: dziękujemy p. Maciejowi Bednarskiemu i p. Arletcie Sowińskiej za prezentację najnowszej Corolli.
{nice1}