Rok 2023 ustanowiony przez Sejm RP "Rokiem Jana Matejki"

Znane i mniej znane fakty z życia jednego z najbardziej cenionych polskich malarzy, o którym uczyły się dzieci (jeszcze w Polsce Ludowej) na lekcjach historii. Dziś wielu mówi, że był wyjątkowo zdolnym rzemieślnikiem. Zgoda, ale nie można zapominać, iż praktycznie całe swoje życie poświęcił sprawie Polski. W szkole podstawowej nie szło mu najlepiej. Koledzy naśmiewali się z jego akcentu, a nawet ubioru (i krzywego nosa), on sam (jak również ojciec) nie przywiązywał do tego faktu specjalnej uwagi.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / jedna z najcenniejszych płócien Matejki, obecnie znajduje się w przypałacowej galerii pałacu w Rogalinie... 

Podchodzimy do tego tematu odważnie, może zbyt odważnie. Nie mamy jednak zamiaru oceniać rzemiosła mistrza, bo na tym się nie znamy. Dostrzegamy jednak to, co niedawno uchwalono w Sejmie RP (16 listopada 2022 r.) doceniając jego działalność publiczną i patriotyczną.

Niewątpliwie Matejko postrzegany jest jako narodowy polski malarz, który na stałe wpisał się w historię naszego narodu. Matejko urodził się w Polsce, miał ciekawych rodziców: ojciec Czech, matka z niemieckimi korzeniami (szlacheckimi) Joanna z d. Rossberg przyjechali do Krakowa, jako emigranci ekonomiczni z Galicji.

Niewątpliwie Jan czuł się Polakiem, co więcej, zgłębiał historię Polski. Jednym z pierwszych jego obrazów (szkolnych malowideł)  był obraz przedstawiający nauczycieli, wymierzających uczniom kary. Już wtedy zwrócono uwagę na jego nieprzeciętne zdolności malarskie; musiał jednak zaliczyć gimnazjum. Z bożą pomocą przyjęto go do krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dodajmy, miał wtedy zaledwie 13 (lub) 14 lat! Teraz jego życie zaczęło nabierać wigoru. Jako 20- letni młodzieniec otrzymał stypendium i mógł wyjechać do Monachium (Akademia Sztuk Pięknych, 1848; rektor Wilhelm von Kaubach). W 1860 roku rozpoczął studia na ASP w Wiedniu, ale szybko je przerwał. Podobno już wtedy był lepszy niż jego profesorowie malarstwa (szczególnie prof. Christian Ruben). Tu jedynie przypominamy przypadek Salvadore Dali, który powiedział, iż posiada "lepsze kompetencje i zdolności niż jego nauczyciele".

 fot. Muzeum Narodowe w Warszawie  / Bitwa pod Grunwaldem 

Dlaczego umiłował Polskę?
Wielu, nawet dziś się zastanawia nad tym pytaniem, ale Kraków to było miejsce szczególne, tu przybywały różne grupy działaczy narodowych poważnie myślące o wolnej Polsce. Ponadto jego bracia, szczególnie Edmund, Zygmunt i Franciszek niezmiennie pielęgnowali polskość. Dwaj pierwsi brali udział w powstaniu przeciw Habsburgom na Węgrzech, Franciszek z kolei, docent Uniwersytetu Jagiellońskiego, zabierał młodszego brata na spotkania akademickie. Ojciec, zawsze zapracowany, miał obojętny stosunek do wychowania syna.

Matejko malował w młodości różne postacie, a nawet bitwy z udziałem zabawkowych „żołnierzyków”, kopiował obrazki z książek historycznych. Ojciec za bardzo nie dostrzegał talentu syna, był zasadniczy i surowy, gdy Jan miał 7 lat zmarła matka, z ojcem miał słaby kontakt. W takich okolicznościach, przy tak licznym rodzeństwie i słabym kontakcie z ojcem,  namiastkę rodzinnego ciepła znalazł "po sąsiedzku" u rodziny Giebułtowskich. Najważniejszą jednak panną w domu Giebułtowskich była Teodora, przyszła żona malarza. Niestety, gdy została jego żoną, małżeńska sinusoida drgała z większą częstotliwością niż 50 Hz.

Powiedzieliśmy, że był wybitnie uzdolniony, ale w szkole podstawowej był słabeuszem, do tego odtrącanym przez rówieśników. Nosił przezwisko "ślepowron" a nawet  "męczybuła". Mimo to, dostał się do renomowanego  Gimnazjum św. Anny. Nauka także nie przychodziła mu łatwo, nawet nie otrzymał promocji do klasy trzeciej. 

W tamtym czasie szkoła pomagała w wychowaniu młodego człowieka, ale to dom rodzinny go wychowywał. Taka  - przynajmniej wtedy - była reguła. Rodzice Jana, na swój sposób i możliwości, nie zaniedbywali tej ważnej roli. Jednak po śmierci matki (i żony), ojciec nie przykładał wagi do patriotycznego edukowania syna. Opiekę nad młodym Janem (i ciepło domowe), jak powiedzieliśmy wcześniej, sprawowała z odruchy serca rodzina Giebułtowskich.

Rzemieślnik czy wielki malarz historii Polski
Pytanie niby proste, ale odpowiedź może zaskoczyć czytelnika. Dlaczego? Oto co mówi o Matejce Anna Śmigielska z Zamku Królewskiego w Warszawie: „Był niezwykle utalentowanym rzemieślnikiem. Często zarzuca się mu, że nie malował obrazu zgodnie z rzeczywistością, ale tak, jak to powinno być”.

Jan Matejko/ autoportret

 „Tworzył historiografię, ale w rzeczywistości był niezwykle precyzyjnym rzemieślnikiem” - pisze Anna Śmigielska

Matejko miał pamięć fotograficzną, mówi się nawet, że był „kopistą” - potrafił przenieść na płótno kroniki Długosza np. „Bitwa pod Grunwaldem”, a jak wiemy Długosz nie zawsze pisał prawdę obiektywną. Kronikarze mówią nawet, iż mistrz miał słabowity wzrok, dlatego często przy wielkoformatowch obrazach używał lupy (jak zegarmistrz). 

Niezależnie od użytych słów trzeba powiedzieć, że był artystą, nietuzinkowym krakowianinem, bardzo zdolnym obserwatorem, który otrzymał w darze "palec boży".

Młody i doceniony 
Jednym z pierwszych wyróżnień malarza był złoty medal I klasy na wystawie w Paryżu „Rejtan. Upadek Polski”. Niestety miał też opinie krytyczne za to dzieło, choćby ze strony Józefa Ignacego Kraszewskiego. 

Matejko, jak twierdzą historycy, nigdy nie malował na zamówienie swoich obrazów, jak np. Michael Lucas Leopold Willmann (niedawno poświęciliśmy mu miejsce po zwiedzeniu klasztory cystersów w Lubiążu). Był za to narodowym malarzem upamiętniającym ważne momenty z historii Polski. Tak powstał obraz „Kazania Skargi” - dzieło odniosło sukces zarówno wśród krytyków, jak i na salonach w Europie. Płótno gościło między innymi w Towarzystwie przyjaciół Sztuk Pięknych, a później zostało pokazane w Paryżu (otrzymało złoty medal).

Matejko kochał Paryż, ale świadomie i przemyślanie chciał wpłynąć na papieża Leona XIII. Podarował więc słynny obraz „Sobieski pod Wiedniem”, który do dziś, jako dar narodu polskiego, znajduje się w Watykanie. Inny obraz „Dziewica Orleańska” pierwotnie miał być podarowany dla Paryża, jako przeprosiny za udział Polaków w Komunie Paryskiej.*

 */ Polacy stanowili znaczna grupę narodową wśród komunardów (1871; między 400 a 600 walczących). Wielu oficerów, głównie byłych powstańców 1863 roku, odegrało ważną rolę w wydarzeniach Komuny Paryskiej. Z kolei konserwatywne skrzydło polskiej emigracji we Francji stanęło po stronie rządu Adolphe’a Thiersa. Do najwybitniejszych należał gen. Jarosław Dąbrowski. Po obu stronach barykad, wielu z nich straciło życie lub było później (z różnych powodów) zmuszonych do opuszczenia Francji. /źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 1999/

 Ostatecznie oraz pozostał w Polsce i znajduje się w pałacu w Rogalinie (o czym pisaliśmy).

  fot. Muzeum książąt Czartoryskich w Krakowie / Polonia - Rok 1873  (dzieło nieukończone)

Krytycy mistrza 
Owszem byli, ale największym był jego uczeń Stanisław Witkiewicz. Byli też inni: Artur Grottger, hr. Stanisław Tarnowski, Lucjan Siemieński czy Ignacy Kraszewski. Głównie oberwało się mistrzowi za słynny obraz „Rejtan. Upadek Polski”.

 „Zarzucano mu braki w perspektywie oraz zbytnią monumentalność obrazów” - pisze Anna Śmigielska

Można z tym się zgodzić lub nie, co z pewnością robią studenci historii sztuki, ale bez dwóch zdań malował arcydzieła.

Matejko i jego polskość
Matejko tworzył arcydzieła, ale cena jego obrazów na aukcjach nie dorównuje Rembrandtowi, Caravaggio, Leonardo da Vinci czy Willemowi de Koonig czy Jacka Malczewskiego (jego "Rzeczywistość" została sprzedana w grudniu 2022 roku za 17 mln zł). Ale Marta Rydzyńska z Domu Aukcyjnego Polswiss Art przypomniała, że "Portret prof. dr. Karola Gilewskiego" z 1872 nabył prywatny kolekcjoner za 6 mln 962 tys. zł. Podobno to jedno z najdroższych obrazów sprzedanych na aukcji w historii polskiego rynku aukcyjnego (w 2020 roku).

Matejko był już znany, mógł wybierać, a nawet stawiać wymagania. Tymczasem odrzucił propozycję z czeskiej uczelni. Wybrał Kraków, za co dziękowali mistrzowi krakowianie. Podobno była nawet niezła balanga, nie wiemy tylko... kto płacił.

Rok 2023 ustanowiony „Rokiem Jana Matejki”
16 listopada 2022 roku  Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił rok 2023 Rokiem Jana Matejki. Inicjatorem pomysłu uczczenia pamięci Jana Matejki (1838 – 1893) było Muzeum Narodowe w Krakowie. Obok mistrza, to także Rok Kopernika i Wiesławy Szymborskiej,

W tym roku przypadają aż trzy rocznice związane z jego postacią: 185. urodziny artysty, 130. rocznica jego śmierci, a także 125. rocznica powstania Domu Jana Matejki, pierwszego biograficznego muzeum w Polsce

Jan Matejko był buntownikiem z wyboru, całe swoje życie poświęcił polskości i sprawie Polski.  Praca zawodowa jego dzieła, patriotyzm  były nawet ważniejsze niż nieudane małżeństwo. Jego uczeń Jacek Malczewski - też krytykował mistrza -  ale tak powiedział na łożu śmierci: „Dzisiaj mogę już prawdę powiedzieć, jestem odchodzącym, stoję nad grobem, nie porównuj mnie pan z Matejką, on był większym. Matejko to był duch takiej ogromnej wielkości od Boga Polsce zesłany, że do dziś dnia w Polsce nikt ani nie zdaje sobie z tego sprawy. Polacy sami go jeszcze nie docenili. Matejko był ode mnie wyższy – nastąpiła długa pauza, Malczewski zamyślił się – wyższy człowiek”.

Do jego  najwybitniejszych uczniów należy zaliczyć: Jacka Malczewskego, Włodzimierza Tetmajera, Józefa Mehoffera czy Stanisława Wyspiańskiego.

Jego wybitne działa niosą konkretny przekaz historyczny:

  • "Bitwa pod Grunwaldem" (1878, płótno powstawało w ciągu 6 lat; Muzeum Narodowe w Warszawie);
  • "Stańczyk" (Stańczyk na dworze królowej Bony po utracie Smoleńska, 1862; Muzeum Narodowe w Warszawie);
  • "Unia lubelska" 1869 (Muzeum Narodowe w Warszawie, depozyt w Muzeum Lubelskim);
  • "Hołd pruski" 1882 (Muzeum Narodowe w Krakowie);
  • "Konstytucja 3 maja" 1791 roku (1891; Zamek Królewski w Warszawie);
  • "Dziewica orleańska" (1886, galeria przypałacowa w Rogalinie);
  • "Polonia – Rok 1863" (1864, Muzeum ks. Czartoryskich w Krakowie).

 

redakcja autoflesz.com

Wykorzystano cytaty: Anna Śmigielska, b. rzeczniczka Zamku Królewskiego w Warszawie
dr Maria Przemycka-Zielińska, kustosz Dworu Matejki w Krzesławicach

 

 

 

Publish modules to the "offcanvas" position.