Sebastian Loeb (Citroen DS3 WRC) wygrał Rajd Francji, 11. eliminację mistrzostw świata w sezonie 2012 i po raz dziewiąty w rzędu zapewnił sobie tytuł. Wcześniej uczyniła to stajnia Citroena w klasyfikacji zespołowej.

fot. Citroen
Dodajmy, wszystkie tytuły Francuz zdobył z tym samym polotem Danielem Eleną. To była dobra wiadomość dla fanów WRC, zła jest taka, iż Team Citroena poinformował, że w związku z trudną sytuacją finansową, w przyszłym sezonie nie wystartuje we wszystkich rajdach.
- Sebastian Loeb i jego pilot Daniel Elena nie będą bronić tytułu w 2013 roku. Nasi kierowcy wezmą udział w części sezonu. Nie zabraknie ich na inauguracji w Monte Carlo - czytamy na oficjalnej stronie zespołu
Loeb (38 lat) już jest kierowcą rajdowym wszech czasów. Na dwa rajdy przed końcem sezonu prowadzi w klasyfikacji generalnej wyprzedzając Fina Mikko Hirvonena (61 punktów różnicy). Jedynym zawodnikiem, który w ostatnich latach sprawiał trudności Francuzowi był Tommi Makinen.
Dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze? Kryzys ekonomiczny i tarapaty finansowe koncernu PSA dały znać o sobie. Wystarczy, iż przypomnimy tylko o zwolnieniu ponad 8 tys. pracowników z fabryk PSA (Peugeot-Citroen). Sport WRC to studnia bez dna, przekonała się tym Toyota, najpierw rezygnując ze startów w WRC, a później z Formuły F1.
Jest jednak jeszcze jedno dobra wiadomość. Prawdopodobnie stajnię Citroena zasili zastrzyk finansowy z Emiratów Arabskich Abu Zabi. O podobne dofinansowanie starają się szefowie ze sportowego działu Volkswagena, który w 2013 roku ma wystartować z nowym Polo R WRC 1600 TSI (niemal 300 KM, przyspieszenie do setki w niecałe 4 sek).
Źródło: Reuters
