Niektórzy mówią, że to idealne autko dla żony. No tak, ale jeśli fundator nie ma żony? Cóż, pewnie będzie szukał innych rozwiązań. W każdym razie ten uniwersalny hatchback ma zastąpić nieśmiertelnego Colta, co więcej, zwycięsko powinien rozpocząć globalną sprzedaż na wszystkich kontynentach. Jaki jest naprawdę ten mieszczuch przekonamy się za chwilę. Model Mitsubishi Space Star 1.2 80KM do redakcyjnego testu użyczyła ASD Multisalon-Reiski w Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / miękkie linie nadwozia, bardzo dobra aerodynamika i Cx zaledwie 0,27, w wersji Intense opony 175/55R15 Bridgestone Potenza, cena 43.990 zł
Historia Space Stara – wtedy minivana - nie jest odległa jak Księżyc, zaczyna się w 1998 roku. Konstruktorzy wykorzystali wówczas znaną płytę podłogową ówczesnej Carismy i nadwozie, które nie zrobiło wielkiej kariery. Kilka lat później był facelifting (2002) a w 2005 roku producent zrezygnował z dalszej produkcji.
Polska premiera nowego Space Stara, zwanego także w Japonii (i Azji) Mirage, odbyła się we wrześniu w Józefowie k.Warszawy. Światowa premiera miała miejsce w marcu 2013 roku w Genewie. Producent z Tokio znacznie odchudził tę konstrukcję, jak również zmienił portfolio. Teraz zapomniany minivan zmienił się w typowego mieszczucha kl.B. Czy to zaplanowana operacja, czy raczej przemyślana decyzja związana z produkcja globalną, głównie na rynki azjatyckie. Naszym zdaniem, raczej ta druga opcja.
Produkcja globalna
Podobnie jak Suzuki, Toyota, Nissan, a ostatnio Volkswagen i Skoda również Mitsubishi nie stroni od produkcji budżetowej, adresowanej do konkretnego odbiorcy, pragnącego wydać jak najmniej, a otrzymać niezły produkt.
Niezależnie od pierwszych dziennikarskich dywagacji należy powiedzieć, że Space Star został zaprojektowany z wykorzystaniem jak najmniejszych środków finansowych. Aczkolwiek dostał nową platformę Global Small, to w środku przeważają dość tanie plastiki, co w warunkach produkcyjnych (fabryka w Tajlandii) jest najprostszą opcją tzw. masówki. Stąd, w zależności od homologacji, hatchback jest oferowany na rożne rynki zamawiające ten model z trzema diamencikami.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wcześniejsza wersja Space Stara, produkowana w Holandii – zakłady Ned Car, Born została zaprojektowany przez zespół japońskich konstruktorów, ale nie znalazła wielu odbiorców. W obecnej wersji widać miękkie linie nadwozia dość dobrze odbierane przez europejskich klientów. Dziś to już normalka, powiedziałby pan Zenek z komisu na Żoliborzu.
Odkąd Hyundai i Kia pozyskały Petera Schreyera i zaczęto projektować koreańskie auta pod gusta Europejczyków, marka stała się potęgą zagrażającą nawet Volkswagenowi. Ale to nie wszystko, buduje coraz lepsze, a przede wszystkim ładniejsze samochody. Mitsubishi wprawdzie nie ma wiodącego projektanta tej klasy, ale samochody Trzech Diamentów są coraz ładniejsze.
Pierwsze uruchomienie silnika
Zdziwienie, konsternacja, a może zaskoczenie? Nie, jeśli wiedzieliśmy wcześniej, iż pod maską pracuje jednostka 3-cylindrowa. Jest głośna podczas uruchomienia, pracuje z charakterystycznym furkotem, ale dość łatwo wchodzi na obroty. Nie mamy żadnego kłopotu przy pierwszym uruchomieniu, przyzwyczajenia wymaga jedynie przycisk start&stop z lewej strony i 5-biegowa skrzynia biegów pracująca „pod presją” (niezbyt precyzyjnie). Jak na Mitsubishi, to niezbyt miłe zaskoczenie, na szczęście nie było jakichkolwiek zgrzytów czy nadmiernej szorstkości. Mówiąc jeszcze prościej, diament wymaga doszlifowania, aczkolwiek przy budżetowej produkcji nie będzie to wcale takie łatwe. Dla przykładu przekładnia w Suzuki Splash produkowanym na Węgrzech pracuje jak referencyjny egzemplarz.
Randka z... diamentami
No dobrze, powiedzą niektórzy, ale dziś większość producentów (w tym Volkswagen, Opel, Renault czy Toyota) buduje 3-cylindrowe silniczki z tzw. downsizingiem. Mają rację, tylko iż dowsizing nie rozwiązuje wszystkich problemów, a zwłaszcza kultury pracy. Po pierwsze, ten ostatni styl projektowania małolitrażowych silników opiera się na doładowaniu, unifikacji części i podzespołów, aby w rezultacie otrzymać niskie zużycie paliwa. Po drugie nikt nie mówi o tzw. zaplanowanych usterkach, o których coraz głośniej w światku motoryzacyjnym. Volkswagen już to przerabiał w silniku 1.4 TSI, a Opel w słynnym EcoTec 1,2-litra. Doładowanie jest dobre, tylko jak długo wytrzyma turbosprężarka? Zostawmy jednak downsizing i wróćmy do umówionej randki z diamentami.
Fotel kierowcy jest dość dobrze dopasowany z regulacją wysokości, jedynie długość siedziska jest zbyt krótka. Pozycja za kierownica i wsiadanie na fotel kierowcy nie powinno być problemem, zwłaszcza dla stawów kolanowych kierowcy-seniora. Siedzi się dość wysoko, a kierownicę można wygodnie dopasować do potrzeb kierowcy (niestety tylko w jednej płaszczyźnie). Regulacja wspomnianego fotela w pionie i poziomie jest wystarczająca nawet dla wysokich szoferów. Również ustawienie lusterek (z wbudowanymi kierunkowskazami) nie nastręcza jakiegokolwiek problemu. Pochwała za klimatyzację automatyczną i regulację temperatury we wnętrzu pojazdu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Z tyłu mało miejsca na nogi przy ponadstandardowym wzroście pasażerów, brakuje też kieszenie w oparciach foteli (kierowcy i pasażera), nie przewidziano jeszcze uchwytów na napoje w przedziale tylnym. System audio, gra. Tylko tyle...
Bagażnik 235 ddm całkiem przaśny, ale do VW Polo (280 ddm) czy Opla Corsy (260 ddm) trochę mu brakuje. Zamiast koła zapasowego zestaw naprawczy. Wysoki jest też próg załadunku, za to ładowność aż 495 kg. Tu kolejna ciekawostka, tylna półka zamocowana jest tylko na jednej taśmie - oszczędność czy raczej niedopatrzenie w ergonomicznym sztychu?
Jeśli chodzi o średnicę zawracania – najmniejsza w segmencie B – 9,2 m to zdecydowanie góruje nasz diament nad Polo i Corsą. To się czuje na każdym parkingu w mieście.
Silnik – 3-cylindrowy, wolnossący
Na kolana nie rzuca, ale wykazuje chęć do pracy, przy niskiej zachłanności na paliwo. Motor produkowany w dwóch wersjach pojemności 1.0 71KM oraz 1.2 80KM ze zmiennymi fazami rozrządu MIVEC (Mitsubishi Innovative Valve timing Electronic Control system, 3 zawory na cylinder) całkiem ochoczo (i głośno) budzi się do pracy. W ofercie producenta nie ma jednostki Diesla, przynajmniej na razie.
Jednostka atmosferyczna, bez wtrysku bezpośredniego, z aluminiową głowicą, daje sobie radę z lekkim nadwoziem. Podczas uruchomienia narasta jednak charakterystyczny sound 3-cylindrowej jednostki, podobny do pracy basowego odkurzacza. W miarę wkręcania się na obroty furkot maleje do akceptowalnego poziomu. Choć moc 80 KM wydaje się dość dobrym wynikiem, to podczas realnego wyprzedzania należy redukować przełożenia skrzyni biegów. W mieście to nie przeszkadza, a podczas wyprzedzania zestawów wielkogabarytowych na trasie należy przewidzieć zapięcie niższego biegu (na szczęście wskaźnik zapiętego biegu Shift mamy dostępny).
Inżynierowie zrezygnowali też ze wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej silnik, jak w większości tego typu modeli zastosowano niebieski indykator informujący o „zimnej” jednostce.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zawieszenie – miękkie
Bardzo różni się zawieszenie małego diamentu, chociażby od tego znanego nam z Renault Clio, Toyoty Yaris czy Opla Corsy. Jest miękkie, co powoduje iż nadwozie pochyla się w ciasnych zakrętach. Powiecie, że nie trzeba z maksymalną prędkością szarżować na agrafce obwodnicy. I macie racje, tyle tylko, że zawsze znajdą się naśladowcy Roberta Kubicy, którzy nawet w poczciwym maluchu chcieliby sobie... podriftować.
Z przodu zastosowano tradycyjny McPherson, z tyłu belkę podatną skrętnie (i bębnowe hamulce). To wszystko pracuje aksamitnie, w sam raz do miasta.
Wyposażenie - wyborne
Producenci wiedzą, jak urobić klienta. Nie zawsze to wychodzi, tu przypomnijmy jedynie najtańsze autko świata Tata Nano, które pokryli złotem i szlachetnymi kamieniami. Nic z tego, dziś o Nano nikt nie chce nawet słyszeć.
Dopłyńmy jednak z nurtem Wisły i wymieńmy wyposażenie w.Intense: ABS+ ASC+TCL - system stabilizacji toru jazdy i kontroli trakcji, BA - system wspomagania hamowania awaryjnego, EBD - system rozdzielania siły hamowania, ESS - system ostrzegania o nagłym hamowaniu, poduszki powietrzne boczne, poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, poduszki powietrzne kurtynowe, TPMS - system ostrzegania o niskim ciśnieniu w oponach, ISOFIX - system mocowania fotelików dziecięcych, światła do jazdy dziennej, światła przeciwmgielne przednie, klimatyzacja automatyczna, wspomaganie kierownicy, filtr przeciwpyłkowy, fotele kierowcy i pasażera regulowane, immobiliser, kierownica z możliwością regulacji (w jednej płaszczyźnie), lusterka elektrycznie sterowane i podgrzewane, system bezkluczykowego otwierania samochodu, szyba tylna ogrzewana, szyby przednie i tylne sterowane elektrycznie, światła automatyczne z czujnikiem zmroku, tempomat, wycieraczki przednie z czujnikiem deszczu, felgi aluminiowe, wieniec kierownicy i drążek zmiany biegów pokryte skórą, radio z odtwarzaczem CD + MP3, wyświetlacz wielofunkcyjny, zamek centralny zdalnie sterowany, zestaw głośnomówiący Bluetooth czy złącze USB/AUX.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to specjaliści Euro NCAP nie przebadali jeszcze nowości Mitsubishi. Protoplasta wypadł przeciętnie otrzymując zaledwie 3 gwiazdki. Produkowany w Tajlandii model to lata świetlne przyspieszonego rozwoju w konstruowaniu nadwozia. Tę teorię chce udowodnić konstrukcja RISE (Reinforced Impact Safety Evolution).
Zalety: ciekawy design, bardzo dobra cena, skuteczne hamulce (gorzej z fadingiem), całkiem spory bagażnik, bardzo dobre wyposażenie, sporo elektroniki (system sygnalizacji zmiany pasa ruchu, automatyczny system ponownego zamykania drzwi, czy system dostępu bezkluczykowego KOS), dbałość o zabezpieczenie antykorozyjne, bardzo maly Cx, bardzo dobra gwarancja
Wady: mało elastyczny silnik, szorstka skrzynia biegów, miękkie zawieszenie, niebezpośredni układ kierowniczy, system audio
tab.1
| Wybrane dane techniczne |
Mitsubishi Space Star 1.2 80KM start&stop |
Opel Corsa 1.2 85KM Twinport Ecotec |
Volkswagen Polo 1.2 TSI 90KM |
| silnik |
3-cyl., rzędowy, wolnossący, |
4-cyl., rzędowy, |
4-cyl., turbo, WB |
| pojemność skokowa [ccm] | 1193 | 1229 | 1197 |
| moc [KM] przy [obr./min] | 80/6000 | 85/5600 | 90/4800 |
| max moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] | 106/4000 | 115/4000 | 160/1500-3500 |
| prędkość max [km/h] | 180/178 test | 172 | 182 |
| przyspieszenie [s] | 11,7/ 11,9 test | 13,6 | 10,9 |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 3710/1655/1505 | 3999/1737/1488 | 3972/1682/1462 |
| rozstaw osi [mm] | 2450 | 2511 | 2470 |
| promień zawracania [m] | 4,6 | 5,05 | 5,3 |
| masa własna/ ładowność [kg] | 845/ 495 | 1145-1423/469 | 1102/553 |
| prześwit [mm] | 150 | b.d. | 143 |
| pojemność bagażnika [ddm] | 235 | 285/1100 | 280/952 |
| współczynnik oporu aerodynamicznego Cx | 0,27 | 0,32 | 0,32 |
| rozmiar opon |
175/55R15 Bridgestone |
185/65R15 | 185/60R15 |
| długość drogi hamowania [m] |
37,9 |
b.d. | b.d. |
| średnie zużycie paliwa [l/100 km] | 4,7-4,9 test | 5,1-5,5 | 5,7-6,3 |
| cena [tys. zl] |
38.990 Inform 1.0 |
41.750 Active 1.0 65KM |
54.90 3D Comfortline |
| gwarancja | 3 lata lub 100 tys. km | 2 lata | 2 lata |
| obsługa międzyprzeglądowa | co 20 tys. km | co 20 tys.km | b.d. |
| zalecany olej |
Shell SAE 5W-40 Lotos SAE 5W-40 |
dexos2 | Castrol SAE 5W-30 |
Podsumowanie:
- Mitsubishi Space Star stanowi atrakcyjną propozycję dla ludzi młodych i osób po 50 roku życia oraz rodzin, w których brakuje drugiego, mniejszego pojazdu – powiedziała Kinga Lisowska, szefowa PR Mitsubishi Motors Polska
- Dodatkowym atutem jest cena, bardzo bogate wyposażenie i bezawaryjność – dodała Lisowska
Rzeczywiście, ten model jest tańszy zarówno od Skody Fabii (41.349 zł) Toyoty Yaris (40.900 zł) czy Opla Corsy (45.350 zł). Uwzględniając nową przekładnię automatyczną INVECS-III CVT, od dawna stosowana w Japonii, Mitsubishi także jest jednym z najtańszych hatchbacków na polskim rynku (45.000 zł w. Invite).
Konstruktorzy starali się wygospodarować jak najwięcej miejsca w środku pojazdu, zachowując jednocześnie najwyższe standardy bezpieczeństwa. Punktem wyjścia była opatentowana przez Mitsubishi Motor Corporation konstrukcja nadwozia RISE, której zadaniem jest wydajne absorbowanie energii uderzenia i rozpraszanie jej. W modelu Space Star zastosowano również wzmocnioną ramę przednią. Wraz z usztywnioną klatką bezpieczeństwa uzyskano lepsze rozproszenie sił zderzeniowych w razie kolizji czołowej. Czy to się udało w praktyce, zobaczymy po pierwszych testach zderzeniowych przeprowadzonych przez Euro NCAP.
Mitsubishi Space Star w. Intense to bardzo ciekawa propozycją adresowana do początkującej rodziny, a nawet jako samochód dla żony. Hatchback kusi bardzo dobrym wyposażeniem, ceną 43.990 zł i 3-letnią gwarancją. Duży plus za zużycie paliwa 4,7-4,9 l/100 km (średnie ) oraz 6,1 l/100 km (miasto), skuteczne hamulce (37,9 m) i bardzo mały promień skrętu.
Podsumowując, hatchback warty jest zainteresowania, wymaga jednak oszlifowania choćby w takich działach jak zawieszenie, ergonomia siedzeń, system audio czy układ kierowniczy.
Ocena redakcji:
- nadwozie 6/6 pkt.
- silnik 5/6
- skrzynia biegów 5/6
- wnętrze 6/6
- zawieszenie 5/6
- układ hamulcowy 6/6
- układ kierowniczy 5,5/6
- układ chłodzenia i klimatyzacja 6/6
- bezpieczeństwo 5/6
- wyposażenie 6/6
- gwarancja 6/6
- strona www. 6/6
RAZEM: 67,5 pkt./72 pkt.
redakcja autoflesz.com