Katedra w Gnieźnie to kawał historii Polski i od 1000 roku główna świątynia prymasowska, nazywana „Matką kościołów polskich”. Ale nie o bazylice prymasowskiej rzecz dziś będzie, tylko o znacznie mniej znanym, ale przepięknym kościołku, zresztą najwyżej położonym w grodzie Lecha (Góra Świętojańska) tj. kościele pw. św. Jana Chrzciciela mocno związanym z Zakonem Kanoników Regularnych Stróżów Grobu Chrystusowego zwanych bożogrobcami.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Traficie tu z pewnością, zwiedzając wspominaną katedrę i Stare Miasto, natkniecie się na ul. Św. Jana 2. Spójrzcie w górę a ukaże się wam ten rektorski kościół. U podnóża macie bezpłatny parking (w niedzielę, soboty i święta). W kwietniu i pewnie przez kilka następnych miesięcy będzie restaurowany (z zewnątrz), więc może być problem ze zrobieniem zdjęć w środku świątyni. Uwierzcie...warto. Wszak to XIV wiek, kawał historii Polski, akcenty milenijne kilku prezydentów zaprzyjaźnionych państw. Sam kościół do dziś pieczołowicie odnawiany, zadbany, o niewielkiej liczbie miejsc siedzących; taki kameralny, a wszystko dzięki ks. prałatowi Kazimierzowi Kocińskiemu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kościół rektorski
Obecnie to kościół rektorski (ale rzymskokatolicki), czyli taki w którym opiekę nad nim powierzono rektorowi ks. prałatowi Kocińskiemu. Formalnie nie jest dofinansowywany przez kurię, a wszelakie sprawy modernizacyjne, remontowe, liturgiczne są w gestii rektora. Śmiało można powiedzieć, że w tej roli ks. prałat czuje się ekspertem, mecenasem sztuki, po prostu gospodarzem. Aczkolwiek, jak nam powiedzieli przewodnicy, nadal ciągną się w tym temacie (budynków przykościelnych) nierozwiązane sprawy własnościowe.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Oczywiście mogą tu być udzielane śluby, chrzty czy przyjęcia do I komunii św. Zresztą w całej historii tego kościoła zawarto wiele ślubów kościelnych, szczęśliwych ślubów. O podobnych fluidach małżeńskich mówią nowożeńcy odbierający sakrament małżeństwa w kaplicy św. Anny w Sosnówce k. Karpacza.
Nico historii
Kościół św. Jana Chrzciciela mocno osadzony jest w realiach Zakonu Kanoników Regularnych Stróżów Grobu Chrystusowego zwanych potocznie bożogrobcami. Zakon założono w 1099 roku przez o. Gotfryda z Buillon.
Do Polski sprowadził ich Jaksa herbu Gryf z Miechowa, który w swojej posiadłości w Małopolsce ufundował klasztor i replikę Grobu Pańskiego. Do Gniezna sprowadził bożogrobców ks. kanonik Przecław ok. 1179 roku, przekazując im we władanie kościół św. Krzyża (wtedy na przedmieściach Gniezna).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przemysław I i Bolesław Pobożny poszli krok dalej i w 1242 roku ufundowali klasztor wraz z kościołem - przy szpitalu w Grzybowie na przedmieście Gniezna. Niestety do naszych czasów pozostały tylko kamienie, jak to powiedział wulgarnie Bartłomiej Sienkiewicz o Polsce, min. spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska. Zakon spalili Krzyżacy w 1331 roku.
Kształt obecny z mocnymi gotyckimi akcentami nadano kościołowi w połowie XIV wieku*, zaś wieże były przebudowywane w XVII i XVIII w. (w tym częściowo klasztor). Rok 1821, to rok kasaty zakonu przez zaborców, a prawa własności uzurpują sobie protestanci.**
Długo, długo później rozpoczęto przygotowania i proce modernizacyjne na przewrócenie kościoła katolikom. Warto dodać, że pod administracją protestantów była wcześniej katolicka szkoła św. Jana.
*/ok. połowy XIV wieku wzniesiono obecny ceglany kościół, a w XV wieku, przylegający do kościoła budynek klasztorny. Dawny klasztor jest obecnie własnością prywatną; trwa jego rewitalizacja, po której ma służyć promocji zarówno historii miejsca jak i historii Gniezna
**/bożogrobcy powrócili do Polski w latach 90. XX w.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bardzo cenne freski i malowidła ścienne
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela odkrył swoje tajemnice. Podczas prac renowacyjnych w średniowiecznym prezbiterium odkryto cenne malowidła sakralne. Jak twierdzą historycy sztuki są jednymi z najstarszych tego typu przedstawień na terenie Wielkopolski. Polichromia powstała podczas wznoszenia świątyni za czasów arcybiskupa arcybiskupa Bogorii Skotnickiego.
Co zatem można zobaczyć na oznaczającym niebiosa sklepieniu prezbiterium?
- To proste, proroków i królów Starego Testamentu. Na ścianach zaś widoczne są sceny z życia Chrystusa (narodzenie, adoracja w świątyni przez aniołów, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie), Matki Bożej (zwiastowanie, koronacja) oraz świętych (między innymi: św. Agnieszka, św. Barbara, św. Dorota, św. Krzysztof), a także scena śmierci patrona kościoła - św. Jana Chrzciciela. Uważny obserwator odnajdzie też tarcze z godłami bożogrobców i klęczących zakonników – czytamy w kościelnym opracowaniu
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Co ciekawe rektor kościoła nie tylko przygotowuje ciekawe kazania, ale po mszy św. podchodzi do turystów, fotografów i chce wskazać, co warto zobaczyć i sfotografować. Na koniec... sam gasi świece i zamyka kościół.
Przypomnijmy w tym miejscu, jak to robią kościelni lub siostry zakonne (w Kamieniu Pomorskim) w innych kościołach – światła gasną, a klucznik już zmyka drzwi kościoła. Bywa tak, że niepełnosprawni lub nadal modlący się wyznawcy NMP nie zdążą opuścić świątyni (np. w jednym z najcenniejszych kościołów w Polsce, w Strzelnie). To niby taka mała rzecz, a jak zapada w pamięci gościa, pielgrzyma czy miłośnika sztuki sakralnej. Przypomnijmy jedynie, że gdy byliśmy w Asyżu, miejscowy przewodnik mówił, że pokora, cierpliwość i wiara powinny być na pierwszym miejscu osób duchowych Kościoła.
Remont kościoła
Wspomnieliśmy, iż obecnie trwa tu remont (na zewnątrz kościoła). Remont gnieźnieńskiego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela rozpoczął się latem ubiegłego roku i jest prowadzony w ramach trwającego projektu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej „Renowacja zespołu trzech najstarszych kościołów Gniezna wraz z udostępnieniem infrastruktury informacyjnej i turystycznej”. Zakres prac obejmuje m.in. odnowienie elewacji świątyni, wymianę dachówki, naprawę muru oporowego, wymianę dachu wieży oraz wspomniane roboty budowlano-konserwatorskie przy jej hełmie.
W ramach projektu zakończono już prace konserwatorskie we wnętrzu prezbiterium kościoła, które m.in. przywróciły dawny blask unikalnej gotyckiej polichromii. Po zakończeniu wszystkich robót – co planowane jest na październik tego roku – kościół bożogrobców ma zostać włączony do oferty Biura Turystycznego „Wzgórze Lecha”, co oznacza że będzie można zwiedzić go z przewodnikiem, podobnie jak katedrę czy słynne "Drzwi Gnieźnieńskie".
Podczas prac budowlano-konserwatorskich przy hełmie wieży zabytkowego kościoła bożogrobców znaleziono kapsułę czasu z 1914 roku. Wśród zabezpieczonych artefaktów są monety, ówczesna fotografia wieży oraz fragment niezidentyfikowanych relikwii. Wszystkie artefakty zawinięte były w gazetę z 1914 roku.
Prezydenci zaprzyjaźnionych państw i kanclerz Niemiec na Górze Świętojańskiej
Na konie wspomnijmy jeszcze o Górze Świętojańskiej, na której lokowano kościół i klasztor bożogrobców. To ważny element Doliny Pojednania, która oddziela ją od Wzgórza Panieńskiego z klasztorem i kościołem franciszkanów. W parku, w czasie obchodów tysiąclecia Zjazdu Gnieźnieńskiego w 2000 r. prezydenci Polski, Litwy, Słowacji i Węgier oraz kanclerz Niemiec posadzili tu pamiątkowe dęby pojednania, będące symbolem jednoczącej się Europy. Ale czy już wtedy myślano o Unii Europejskiej, Unii "dwóch prędkości"?
redakcja autoflesz.com
Źródło: Archidiecezja Gnieźnieńska, "Kapsuła czasu w kościele bożogrobców"