Wakacje rozkręcają się powoli. Upały dają się we znaki, ale życie toczy dalej, a kolejne ciekawostki, zabytki, miejsca warte zwiedzenia czekały na swoją kolej. Tak było i tym razem. Po zwiedzeniu i opisaniu kościoła św. Jakuba w Toruniu przyszedł czas na kościół Świętych Janów. Spróbujemy bliżej opowiedzieć o ciekawostkach, bo o architekturze tej świątyni, budowanej rzez niemal 200 lat, napisano już chyba wszystko.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Ołtarz główny świątyni stanowi gotycki tryptyk św. Wolfganga, powstały w latach 1502-1506. Jest to, jedyne w Toruniu, retabulum szafiaste zachowane niemalże w całości. Pole główne wypełniają pełnoplastyczne figury wyobrażające świętego Wolfganga w asyście świętych Bartłomieja i Jakuba Starszego. Na malowanych skrzydłach widnieją podobizny czterech Ojców Kościoła (świętych: Grzegorza, Ambrożego, Hieronima i Augustyna) a na rewersach cztery Święte Dziewice: Małgorzata, Dorota, Apolonia i Agnieszka)...,
Dawniej bazylika katedralna była pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. Dziś świątynia została podniesiona do rangi katedry. Dlaczego? Diecezja toruńska powstała w 1992 roku i dzięki staraniom nowo mianowanego biskupa Jana Suskiego kościół przemianowano, nadając przywilej katedry Świętych Janów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.comKatedra widoczna jest z daleka, w bliskości rynku i Domu Kopernika. Niestety przyjezdni mają problem z zaparkowaniem samochodu, dlatego najłatwiej dotrzeć tu pieszo, pozostawiając auto na płatnym parkingu (np. parking "Pod mostem"). Stamtąd mamy o 10-15 min. drogi, bez pośpiechu, spacerkiem.
- Monumentalna bryła kościoła nie posiada żadnych z cech charakterystycznych dla katedr czyli: dwóch wież w fasadzie, potrójnego portalu, rozety, wieńca kaplic i obejścia wokół prezbiterium. Brak katedralnych elementów spowodowany jest tym, że świątynia budowana była jako kościół parafialny, tyle że bardzo bogatej parafii staromiejskiej, zamieszkiwanej głównie przez toruński patrycjat – mówi Małgorzata Maciejewska, historyk sztuki
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pierwszy kościół parafialny w obrębie Starego Miasta wybudowano w poł. XIII w. Na zrębach tego kościoła, w szczególności na jego podziemnych fragmentach zbudowano drugi kościół w poł. XIV w. Co ciekawe, najpierw powstał trójnawowy korpus, a później dobudowano prezbiterium.
Kolejna faza budowy (przebudowy) miała miejsce po pożarze miasta w 1351 roku. Wtedy (najprawdopodobniej) mógł ulec zniszczeniu (spaleniu) poprzedni kościół.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- Swój obecny wygląd świątynia zawdzięcza rozbudowie dokonanej w drugiej połowie XV wieku. Wtedy to powstały kaplice przy nawie południowej i podwyższono korpus nawowy rozpinając nad nim gwiaździste sklepienia. Przy fasadzie stanęła potężna wieża (ma 40 metrów wysokości) na planie kwadratu z obu stron flankowana niższymi od naw aneksami – tłumaczy Małgorzata Maciejewska
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Charakterystyczny zegar
Na 40- metrowej wieży, od strony Wisły, umieszczona jest charakterystyczna tarcza zegarowa. Zegar miał informować o aktualnym czasie pracowników pobliskiego nadbrzeża, flisaków (oryli), baciarów. Flisacy nie potrzebowali zegara z minutami czy sekundami, dlatego cyferblat (może pochodzić z XVII w.); posiada tylko jedną, godzinową wskazówkę. Najprawdopodobniej dlatego zegar nazywano „flisaczym”, choć często w użyciu jest „Digitus Dei” (Palec Boży), gdyż godzinowa wskazówka zakończona jest dłonią z wyciągniętym palcem wskazującym.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kościół odwiedzały koronowane głowy
Kościół św. Jana był kościołem parafialnym, aczkolwiek pełnił też rolę fary toruńskiej.*
*/ Fara, to dawne określenie kościoła parafialnego, czyli głównej świątyni w danej parafii. Nazwa ta nawiązuje do tradycji średniowiecza i często odnosi się do najstarszego kościoła w mieście, zazwyczaj usytuowanego w pobliżu rynku.
Tu odbywały się uroczystości związane z witaniem królów, nie były to jednak przypadki odosobnione. Toruń odwiedzili między innymi: Władysław Jagiełło, jego syn Kazimierz Jagiellończyk, wnuki: Jan Olbracht i Zygmunt Stary oraz królowie elekcyjni: Stefan Batory, Jan Kazimierz Waza oraz Jan III Sobieski.
W czerwcu 1501 roku, w Toruniu zmarł Jan Olbracht, kondukt żałobny odprowadzał jego zabalsamowane zwłoki na Wawel, jednak serce monarchy pozostało w Toruniu (wmurowane w jeden z filarów świątyni).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
O fakcie nawiedzenia świątyni przez kardynała Stefana Wyszyńskiego, prymasa Tysiąclecia i kardynała Karola Wojtyłę, metropolity krakowskiego przypominają tablice (i pomnik) na zewnątrz kościoła.
Wyposażenie
Nie da się ukryć, że wyposażenie kościoła świadczy (lub może świadczyć) o jego randze. Przypomnijmy, że przez jakiś czas, świątynia służyła luteranom, później w XVIII w. kościół przejęli jezuici. Wyposażenie, ołtarze ulegały zmianie. I tak:
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- W prezbiterium, na ścianie czołowej, widnieją dwa monumentalne przedstawienia patronów kościoła, świętych Janów, Chrzciciela i Ewangelisty z 3 ćwierci XIV wieku;
- Na ścianie północnej widnieje „Ukrzyżowanie na drzewie życia”.
- Malowidła te, wraz z malowanym na sklepieniu medalionami i rzeźbionymi zwornikami tworzą spójny program ikonograficzny. Na zwornikach widnieją symbole czterech ewangelistów (wół, lew, orzeł i anioł) oraz Baranka Apokaliptycznego. Ołtarz główny świątyni stanowi gotycki tryptyk św. Wolfganga, powstały w latach 1502-1506. Jest to, jedyne w Toruniu, retabulum szafiaste zachowane niemal w całości. Pole główne wypełniają pełnoplastyczne figury wyobrażające świętego Wolfganga w asyście świętych Bartłomieja i Jakuba Starszego – przekonuje Małgorzata Maciejewska
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- Na malowanych skrzydłach widnieją podobizny czterech Ojców Kościoła (świętych: Grzegorza, Ambrożego, Hieronima i Augustyna) a na rewersach cztery Święte Dziewice (Małgorzatę, Dorotę, Apolonię i Agnieszkę),Ołtarz ten powstał w latach 1502-1506, w toruńskim warsztacie snycerskim, którego twórczość zaliczana jest do stylu łamanego, zaszczepionego w Polsce przez Wita Stwosza. Charakterystyczną cechą gotyku łamanego jest dynamizm sztywno modelowanych i ostro załamujących się szat – dodaje pani historyk sztuki
Zwiedzając kościół, dokumentując wnętrza, posążki, obrazy zwróciliśmy uwagę na biała figurkę Madonny. Dziś wiemy dlaczego znalazła się ona w kadrach naszego Nikona.
Historia Pięknej Madonny
To, największym skarb świątyni, do 1942 roku, stała tu figura Pięknej Madonny, na konsoli z wyobrażeniem Mojżesza trzymającego swe tablice. Wspornik pozostał, figurkę naziści wywieźli w głąb III Rzeszy. W 1945 roku odnalazły ją (wraz z innymi zrabowanymi dziełami sztuki) wojska alianckie w sztolniach Hohle Bosenburga, jednak z jakiś nieznanych względów, skrzyni w której się znajdowała, nie włączono do transportu ewakuowanych dzieł sztuki. Przypadek, przeoczenie czy celowe działanie?
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Cofnijmy się nieco w czasie. 4 lipca 1945 roku wschodnie tereny Niemiec (w tym Bosenburg) zajęli Rosjanie, którzy już w marcu 1946 roku, wywieźli toruńską Piękną Madonnę do składnicy w Lipsku. To ostatnia pewna wiadomość o losach drogocennego posążka.
Wiadomo, że w marcu 1946 roku, z lipskiej składnicy odjechał wojskowy pociąg wypełniony dziełami sztuki, który po osiemnastu dniach dotarł do Moskwy. Czy wśród pięćdziesięciu tysięcy wywiezionych wówczas przedmiotów znajdowała się toruńska Piękna Madonna nigdy nie udało się ustalić[…] – tłumaczy Małgorzata Maciejewska
Skąd my to znamy... choćby z Dolnego Śląska: złoto Wrocławia, obrazy, kosztowności, złoto zrabowane Żydom, mieszkańcom Królewca, wrocławianom, Polakom. Dziś kolejnego smaczku nabiera sztucznie podsycana informacja o „złotym pociągu”. Ponoć już jest, na wyciągnięcie z kazamatów zamku Książ, tylko brakuje konkretów, dowodów, rzekomych skarbów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ale wróćmy do Madonny. Dziś, na autentycznym „Mojżeszu”, stoi gipsowa kopia XIV wiecznej rzeźby, wykonana przez toruńskiego rzeźbiarza Witolda Marciniaka w 1956 roku.
Na ścianie, powyżej figurki, znajduje się malowidło z I połowy XV wieku. Pierwotnie, polichromia była tłem dla zawieszonego tu, rzeźbionego krucyfiksu i razem z nim tworzyło nierozerwalną całość „Ukrzyżowania”. Do dziś zachowała się jedynie polichromia z postaciami Marii i św. Jana oraz wizerunkami czterech ewangelistów. Tego typu ujęcie (rzeźba i malowane na ścianie tło) jest dla Pomorza nietypowe, przez co jego obecność w toruńskim kościele jest unikatowa – zapewnia pani historyk sztuki
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Warto też zauważyć monochromatyczne malowidło pod sklepieniem nawy południowej. Przedstawia ono postać ludzką, wyobrażoną na czarnym tle. Jedni upatrują w nim wizerunku Chrystusa Boleściwego, inni wiążą je z komemoratywnym (upamiętniającym) przedstawieniem epidemii dżumy, która w XIV wieku nawiedziła miasto dwukrotnie. Jeśli jednak ktoś zna inną historię, to chętnie uaktualnimy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Oprócz malowideł i ołtarza głównego, w kościele znajdują się także inne - wysokiej klasy - dzieła sztuki średniowiecznej. Do najciekawszych należy brązowa płyta nagrobna małżonków von Soest. To jedyna do dziś zachowana brązowa płyta nagrobna w Toruniu i jedna z trzech na całym Pomorzu. Wykonana w brugijskim warsztacie płyta (lata 1360/1370) została najprawdopodobniej zamówiona przez owdowiałą Margaretę von Soest.
Koniecznie trzeba zatrzymać się przy kaplicy Kopernikowskiej (dawniej św. Mikołaja), w której oprócz epitafium i popiersia wielkiego astronoma, znajduje się także odlana w brązie, czasza gotyckiej chrzcielnicy. To w niej przyszły astronom otrzymał pierwszy sakrament. Drewniana nadbudowa chrzcielnicy jest barokowa.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W kościele znajduje się też, wprawiony w manierystyczny ołtarz, późnogotycki relief przedstawiający „Zaśnięcie Matki Bożej”. Kolejnym cennym zabytkiem jest głęboko rzeźbiony relief wyobrażający scenę wniebowzięcia św. Marii Magdaleny. Pokutującą na pustyni Magdalena, okryta jest jedynie... długimi włosami. Marię z Magdali, miało ponieść do nieba sześć aniołów.
W kościele są też liczne ołtarze barokowe, z czasów kiedy świątynię objęli jezuici. Wśród nich jest również ten, poświęcony św. Franciszkowi Ksaweremu. Ołtarz, oprócz wizerunku świętego, zdobią motywy nawiązujące do misyjnej działalności zakonu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W 1500 roku, na kościelnej wieży zawisł największy wówczas w kraju, dzwon nazwany Tuba Dei (Trąba Boża)”. Dwadzieścia lat później, wawelski „Zygmunt” swoją masą i ciężarem zdetronizował toruński dzwon. Dziś miano tego największego nosi dzwon z Lichenia „Maryja Bogurodzica" (waży aż 19 ton).
Organy
W kościele Świętych Janów w Toruniu znajdują się zabytkowe organy: organy barokowe oraz organy romantyczne. Organy barokowe, 15- głosowe, zostały zbudowane w 1688 roku przez Mateusza Brandtnera. Z kolei organy romantyczne, zbudowane w 1878 roku przez Maxa Terletzkiego, to 40- głosowy instrument w neogotyckiej obudowie, z trakturą pneumatyczną.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ciekawostki
Dzwon Tuba Dei został odlany w toruńskim warsztacie ludwisarskim a zdobią go cztery płaskorzeźby z wizerunkami świętych: Jana Chrzciciela, Jana Ewangelisty, Barbary i Katarzyny. Dzwon, podobnie , jak wawelski Zygmunt bije ogłaszając ważne sprawy kościelne, ale nie tylko. Ostatnim powodem do uruchomienia serca dzwonu, była napaść Rosji na Ukrainę.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
To jeden z trzech Europie dzwonów, wprawianych w ruch siłą nóg, a nie rąk. Pozostałe dwa znajdują się w Pradze i Paryżu. Tuba Dei dwa razy był bardzo poważnie zagrożony... pocięciem na armaty. Za pierwszym razem w czasie wojny północnej chcieli zabrać go Szwedzi; uratował go gigantyczny okup złożony przez rajców miejskich. Za drugim razem, w 1942 (lub rok później) zarekwirować go mieli naziści. Wykuto nawet otwór w sklepieniu, przygotowano rusztowanie do przeniesienia na dziedziniec kościoła, ale jakimś cudem nie zdążyli tego wcielić w życie robotnicy budowlani. Los wiszącego obok „Wielkiego Jana” (dzwon z 1437 roku) był już przesadzony, naziście pocięli czaszę i przetransportowali do huty na... armaty.
Ciekawostki o kościele św. Janów w Toruniu:
- Chrzest Kopernika - w kaplicy chrzcielnej kościoła, w 1473 roku, ochrzczony został Mikołaj Kopernik,
- Tuba Dei - dzwon Tuba Dei, wykonany w 1500 roku, jest jednym z największych gotyckich dzwonów w Polsce i waży ponad 7 ton.
- Zegar Digitus Dei nazywany "Palcem Bożym" (Digitus Dei), który wskazuje jedynie godziny.
- Kościół zdobią liczne epitafia, w tym epitafium króla Jana Olbrachta oraz renesansowe i barokowe ołtarze, m.in. tryptyk św. Wolfganga.
- W prezbiterium zachowały się gotyckie malowidła ścienne z XIV wieku, w tym monumentalny obraz "Sąd Ostateczny".
- Kościół budowany był przez ponad 200 lat, a jego obecny wygląd to efekt prac trwających od połowy XIII do drugiej połowy XV wieku.
- Do cennych zabytków należy również krucyfiks z XIV wieku, nawiązujący do średniowiecznego nurtu "mistycznych ukrzyżowań",
- Relikwiarz św. Korduli - w katedrze znajduje się także relikwiarz św. Korduli, wykonany z miedzianej blachy w geście błogosławieństwa,
- Legenda o Tuba Dei - dzwon Tuba Dei został odlany, aby chronić miasto przed końcem świata,
- Zegar flisaczy - ze względu na swoją funkcję wskazywania tylko godzin, zegar nazywany jest również zegarem flisaczym,
- Organy - kościół posiada 40-głosowe organy wielkie z neogotyckim prospektem, wykonane w 1878 roku w Królewcu,
- Kościół nawiedził Prymas Tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński (wrzesień 1966) oraz Karol Wojtyła, metropolita krakowski (kwiecień 1968).
redakcja autoflesz. com
Źródło: Małgorzata Maciejewska, "Na przekór dniom"