Dolina Pałaców i Ogrodów – Pałac Pakoszów, powstał jak Feniks z popiołów

Ferie trwają w najlepsze, choć zimowa aura kaprysi udało nam się w ostatnim momencie dotrzeć do kolejnych miejsc, naszym zdaniem, najpiękniejszych miejsc określanych zwykle „Małą Loarą”. Tym razem, robiąc materiał o skarbach Dolnego Śląska dotarliśmy do Pakoszowa.

Dolina Pałaców i Ogrodów – Pałac Pakoszówfot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Pakoszów jest małą wioską, można nawet powiedzieć, że to dzielnica Piechowic. Nie znajdziemy tu tradycyjnych gospodarstw, upraw, za to najpiękniejszy w okolicy pałac i cudowne widoki na Karkonosze.

Pałac Pakoszów – nowo  otwarty w kwietniu 2012 roku

Trudno nie zauważyć, tak pięknej i z gustem odrestaurowanej posiadłości. Trochę nas zaskoczyły niepochlebne informacje reporterów jeleniogórskiej "Jelonki". Internauci, wyżywali się na zdjęciach, które na swój sposób "rysował" fotoreporter na matrycy Canona z… szerokokątnym obiektywem. Ale to drobiazg, jak "skromne" 3,5 mln złotych wstrzymane prze Unię Europejską na polskie drogi. Tak przynajmniej to ocenia nieprzyzwoicie kompetentny min. Nowak.

Zostawmy ten wątek, bo historia tych miejsc jest ciekawsza, ministrowie odchodzą, bywa iż  się nawet wstydzą  za swoich poprzedników. Właśnie, czasami zapominamy o historii, wszak dopiero po II wojnie światowej, za zgodą i przyzwoleniem samego Stalina, otrzymaliśmy nowe granice na zachodnich rubieżach Polski. Praktycznie po wojnie pałac Pakoszów nie przypominał w żadnym zarysie budowli, która jest rodowym obiektem rodziny Hartmannów od 1725 roku.

Nieco historii

Ta barokowa posiadłość, malowniczo położona u podnóża Karkonoszy, z widokiem na Chojnik ma już swoich właścicieli. Po wojnie była jednym z wielu PGR-ów, zarządzanych przez co najmniej kliku dyrektorów. Reguły okresu PRL-u były jasne, własność wspólna, czyli niczyja. Skutek - wiele pałaców o podobnym historycznym rodowodzie popadało w ruinę. Katastrofa nie ominęła Pakoszowa, co dokumentujemy zdjęciami z pracowni głównego architekta tego obiektu.

Dolina Pałaców i Ogrodów – Pałac Pakoszówfot. CSA, z archiwum arch. Krzysztofa Jana Schmidta  | tak wyglądał pałac po b. PGR-ach

Wstąpienie do Unii Europejskiej, w maju 2004 roku, mocno zaważyło o cudzie nawiedzenia tych ziem przez potomków byłych właścicieli. W ten sposób odrestaurowano (lub nadal odrestaurowuje się) tu najpiękniejsze pałace: Wojanów, Łomnica, Paulinum w Jeleniej Górze, a przede wszystkim Staniszów (Pałac Staniszów i Pałac na Wodzie) i opasywany dziś Pakoszów.

Potomkowie obecnych właścicieli wzmiankowani są w księgach wieczystych jeszcze w okresie przełomu XVII i XVIII wieku. Historia tego miejsca rozpoczyna się od Johanna Martina Gottfrieda (burmistrz Jeleniej Góry). To jemu pałac zawdzięcza obecny kształt oraz reprezentacyjną fasadę. Dziś dobudowano tu kolejne pomieszczenia, gdzie znajduje się basen i SPA.

Nie będziemy rozwijać wątku drzewa  genealogicznego. Warto jednak pamiętać, że Pakoszów otrzymał z rąk Fryderyka II przywilej korzystania z miejscowych wód do obróbki lnu. Pakoszów ma swoją historię, zresztą udokumentowaną jak zwykle w niemieckich rodach. Obecni właściciele Ingrid i Hagen Hartmannowie (wnuk przedwojennej właścicielki)  założyli tu reprezentacyjny pałac będący siedziba rodową jeszcze w latach 1725-1945.

Co nas zaskoczyło?

Przede wszystkim olbrzymi teren (14 ha terenów zielonych), który systematyczni nabiera należnego mu blasku. Hotelowi goście znajdą tu bezpłatny parking, polsko-niemiecką gościnność i wyjątkowy charakter wnętrz zaprojektowany przez bremeńskiego architekta Krzysztofa Jana Schmidta. Aranżacji wielu pomieszczeń dokonała sama właścicielka dr Ingrid Hartmann.

Dolina Pałaców i Ogrodów – Pałac Pakoszówfot. Krzysztof Golec, autoflesz.com  | Sala Barokowa z 1730 r.

Co jeszcze znajdziemy we wnętrzach? Przede wszystkim ekskluzywne meble, marmurowe łazienki z ogrzewaniem podłogowym, klimatyzację, a także pokoje nazwane: superior, design, a także dwa apartamenty (jak prezydencki  w Wiśle). Z historycznego punktu widzenia, przemyconego zresztą do przewodników, podobno nocował tu Fryderyk Wielki (dwukrotnie 1768 i 1977) oraz John Quincy Adams, prezydent Stanów Zjednoczonych. Dawno, dawno temu, budząc się rano, widzieli z okien wpadające promyki słońca i… piękny widok na Śnieżne Kotły oraz zamek Chojnik. Tak jest również dzisiaj.

Warto dodać, że każdy klient traktowany jest tu indywidualnie. Rzadko się zdarza, aby obsługa pań z recepcji, tak przyjaźnie ukierunkowana była na hotelowego gościa, nawet takiego, który nie zostawi tu całej miesięcznej pensji dziennikarza. Mogliśmy zobaczyć więcej, więcej niż wynika to z normalnej, niemieckiej salonowej... sztywności.

Zatem dajemy maksymalne oceny za „Salę Barokową” z 1730 roku. Tak pięknie położonej, dębowej podłogi w tzw. szachownicę nie widzieliśmy nigdzie indziej (no, może w  Łańcucie i na Zamku Królewskim). Przy okazji, nie jesteśmy koneserami sztuki, ale freski  i malowidła zwalają z nóg, nawet nieczułych na piękno gości. Tak być mogło, gdy fotograf jeleniogórskiej "Jelonki" wpadł tu na uroczyste otwarcie w kwietniu 2012 roku. Pewnikiem szalał za szwedzkim stołem i... nie zdążył zmienić wypominanego obiektywu. Naszym zdaniem to jedna z najpiękniej odrestaurowanych sal pałacowych w Dolinie Pałaców i Ogrodów.

Dolina Pałaców i Ogrodów – Pałac Pakoszówfot. Krzysztof Golec, autoflesz.com  | mury starego podzamcza zabezpieczono pancerną, szklaną płytą. Goście hotelowi codziennie obcują z historią 1725 roku.

Wymieńmy jeszcze inne salony zaprojektowane z gustem i użyteczną nutką nowoczesności: Salon Miśnieński, restauracja Gourmet z kominkiem czy basen z tarasem słonecznym. Ciekawostką jest profesjonalne wkomponowanie starych ruin podzamcza, tak aby były widoczne dla potomnych (pancerna szyba w podłodze na pierwszym piętrze).

Z czego słynie Pałac Pakoszów?

Wprawdzie jeszcze nie słynie, ale początek już został zrobimy, a dla nas liczy się także pierwsze wrażenie. Właściciele planują wybudować jeszcze lodowisko, plansze do gry w szachy i plac zabaw. Zapalonych golfistów służby hotelowe dowożą do oddalonych o 30 km dwóch pól golfowych po czeskiej stronie i jeszcze częstują czeskim piwem. Amatorzy koni mają do dyspozycji oddaloną o 10 km stadninę lub nieco dalej w Miłkowie. Dla firm i biznesu hotel proponuje szeroką ofertę konferencyjną: profil, privillege oraz prestige.
Dla zakochanych pałac proponuje: „romantyczny weekend we dwoje” oraz „aktywny weekend”.

Dolina Pałaców i Ogrodów – Pałac Pakoszówfot. CSA z archiwum arch. Krzysztofa Jana Schmidta  \ basen, SPA, sauna fińska (cedr kanadyjski i granitowy piec)

W północnej części pałacu znajduje się sala wyłożona w całości zabytkowymi kaflami sprowadzonymi z Delft. To wyjątkowe wnętrze było poddane specjalnej  renowacji. Kafelki są dekorowane przestawieniami figuralnymi o motywach rodzajowych i biblijnych, przedstawionych w scenerii charakterystycznej dla XVIII-wiecznej Holandii, z którą Jelenią Górę wiązały ożywione stosunki handlowe.

Jeśli chodzi o menu, to serwowane są tu dania swojskie i bardziej wykwintne, począwszy od nowoczesnej kreatywnej kuchni regionalnej po haute cuisine. W menu jest na przykład amuse bouche, rilette z matiasów z plackami ziemniaczanymi, czerwonymi buraczkami i szczypiorkiem, pierś z kurczaka faszerowana śliwkami i boczkiem (z risotto, kaszanką i majerankiem). Ślinka cieknie, piwo też się chłodzi, a najprawdopodobniej będzie także słynny likier produkowany przed wojną w Staniszowie. Na deser, mus czekoladowy z sosem burbonowo - waniliowym i inne słodkości do kawy. Koszt całości to 109 zł od osoby, koszty pobytu za dobę rozpoczynają się od 350 zł, ale należy zapytać w recepcji o wolne miejsca.

Zamiast podsumowania

Dolina Pałaców i Ogrodów – Pałac Pakoszówfot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jeśli zachęciliśmy gości i turystów tu przybywających, to znaczy iż opisujemy odrestaurowywane pałace, zamki i  ogrody tak, jakie są w rzeczywistości. Wracamy tu chętnie, widząc jak zmieniają się byłe włości będące do niedawna w posiadaniu PGR-ów. Perełkami są takie pałace jak: Pałac na Wodzie w Staniszowie czy Pałac w Wojanowie.
Wkrótce zamieścimy kolejny, trzeci już fotoreportaż z Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej. W najbliższych planach pałac w Pieszycach i Krobielowicach. Kto wie może dotrzemy tu najnowszym Lexusem LS 600h, jak kilka lat temu pierwszą generacją tego najbardziej zaawansowanego samochodu na  świecie. W plenerach hotelu Paulinum czy Karpacza prezentuje się wyjątkowo ślicznie.

 

Autor: Krzysztof Golec, autoflesz.com

 

Wykorzystywanie materiału i zdjęć, bez zgody autora i redakcji autoflesz.com - zabronione, chronione prawem autorskim 
podstawa: ustawa o prawie autorskim  i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631

01-kg_DSC1453_reception_900
01-kg_DSC1453_reception_900
02-kg_DSC1362_map_900
02-kg_DSC1362_map_900
kg_DSC1346_karbowko_900
kg_DSC1346_karbowko_900
kg_DSC1349_reception_900
kg_DSC1349_reception_900
kg_DSC1354_ski_900
kg_DSC1354_ski_900
kg_DSC1369_sun_rise_900
kg_DSC1369_sun_rise_900
kg_DSC1371_pound_900
kg_DSC1371_pound_900
kg_DSC1373_horses_900
kg_DSC1373_horses_900
kg_DSC1382_path_900
kg_DSC1382_path_900
kg_DSC1395_hogland_cattle_900
kg_DSC1395_hogland_cattle_900
kg_DSC1401_cottage_900
kg_DSC1401_cottage_900
kg_DSC1407_cottage_900
kg_DSC1407_cottage_900
kg_DSC1416_lake_900
kg_DSC1416_lake_900
kg_DSC1420_drweca_900
kg_DSC1420_drweca_900
kg_DSC1430_follow_deer_900
kg_DSC1430_follow_deer_900
kg_DSC1438_karbowko_night_900
kg_DSC1438_karbowko_night_900

Publish modules to the "offcanvas" position.