Jedlina k. Wałbrzycha, droga krajowa 381. Jest w Polsce taka oberża, gdzie czas zatrzymał się jeszcze w okresie PRL-u. Znajdziecie tu niemal wszystko, co było charakterystyczne dla tamtych czasów, a przy okazji najecie się do syta. O tym ciekawym miejscu, położonym na szlaku tzw. Tajemniczego Trójkąta już za chwilę.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- W marcu 2010 roku, w trakcie obrad XIII Zjazdu PZPR, przewodniczący oznajmił o konieczności stworzenia w Jedlinie-Zdrój lokalu świadczącego usługi gastronomiczne na wysokim poziomie. Nie ulega wątpliwości, że Towarzysz Przewodniczący podejmując taką uchwałę miał na względzie dobro Ludu. Przy wydajnej pracy i w wyniku oddolnej inicjatywy w postaci czynów społecznych, udało nam się stworzyć Oberże PRL. Nie byłoby tych osiągnięć bez owocnej pomocy klasy robotniczej, jej efekty przedstawia poniższa prezentacja - czytamy w skromnej partyjnej odezwie dla Ludu
Trafiliśmy tu zupełnie przypadkowo, wybierając kolejny, tajemniczy obiekt z serii RIESE (niem. Olbrzym) do redakcyjnego działu „Warto zwiedzić”. O Osówce, podziemnym miasteczku już pisaliśmy, o największym z tych udostępnionych do zwiedzania „Włodarz” napiszemy. Dziś jednak o kultowej „Oberży PRL-u”.
Historia PRL-u – prawda na wyciągnięcie ręki
Znajdziecie tu zapomniane relikty z dawnego okresu, niektórzy powiedzą nielubianego i źle kojarzącego się... Zdania są podzielone, a my chcemy jedynie pokazać Czytelnikom kawałek zapomnianego okresu. Czy był dobry, czy zły - każdy może mieć swoje zdanie. My uszanujemy taką odpowiedź.
Najciekawszy - w tym kawałku Polski - u podnóża Gór Sowich jest... pomysł na życie. Z racji totalnego bezrobocia, rozchwiania gospodarki i zamknięcia większości kopalń węgla (a także fabryk koksu), właścicielka tego skrawka komunistycznej Polski nie załamała rąk. Pomysł przedni, wykonanie jeszcze lepsze, a turyści wracający tym szlakiem z „Tajemniczego Trójkąta” (Walim, Głuszyca, Jedlina-Zdrój) mają ucztę dla ciała i ducha.
Co znajdziecie w tym miejscu?
Można powiedzieć, że to mini skansen PRL-u. Są tu zabytkowe meble, gazety z osławioną „Trybuną Ludu”, stare telefony, banknoty, sprzęt RTV (magnetofony szpulowe Tonette, gramofon Bambino, telewizor Belweder czy pierwsze tranzystorowe odbiorniki z bydgoskiej Eltry, a także inne gadżety). Chlubą tego miejsca jest także spora galeria polskiej, zapomnianej motoryzacji z Syrenką (także Syrena Sport), Junakiem (z koszem), Warszawa M20 czy Nysą na czele. Dodajmy, na razie na starych fotografiach, ale kto wie, może staną tu repliki pokazywane w serialu "Legendy PRL-u". Zachęcamy, to jeszcze mocniej wzbudziłoby ciekawość gości.
Na obszernym placu przed oberżą parkuje śmieszny radiowóz MO, na bazie starego Trabanta. Z kolei, u wejścia do oberży siedzi ormowiec... po służbie. Strudzony, rozluźniony, taki niby normalny. No bo co mógł robić wtedy milicjant/ormowiec po służbie, szedł do gospody lub oglądał por. Borewicza. Takie to były czasy. Do obecnego podkomisarza mówiło się „obywatelu majorze” a do prominentnego działacza jedynej i słusznej „tuby” narodu PZPR – „towarzyszu”.
Prawda jest też taka, że partia niemal nigdy nie była obojętna na skargi, owszem lubiła donosy, ale jak było trzeba pomagała w kłopocie. Dziś bracie, możesz słać listy i petycje jedynie do Pana Boga, rządzący lub ich pomazańcy zapominają z czyjej woli zostali wybrani (obsadzeni) w tym groteskowym spektaklu.
Menu jest równie oryginalne, jak to miejsce
Jeśli nie wiecie jak smakowała (i wyglądała) zupa braci robotniczej, żeberka zgłodniałego tankisty, czy czeburek konsomolca, to koniecznie musicie spróbować. Pyszne, palce lizać!
Furorę robi tu słynna lemoniada, dziś sprzedawana w tradycyjnych butelka 0,33l, podobno na początku działalności oberży podawano ją w tradycyjnych lemoniadówkach ze starym kapslem (gumka na sprężynce). Ceny, normalne, na kieszeń b. ORMO-wca od 15-25 zł, smalec z cebulka + chleb gratis.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Książka skarg i zażaleń
Za wystawnym szynkwasem znajdziecie kolejną atrakcję tamtych lat, czyli „Książkę skarg i zażaleń”. W okresie PRL-u wpisywało się tam rożne informacje, złośliwości, uwagi do personelu. Ale były też notatki zachwalające pyszne jadło czy miłą obsługę. Ten drugi odcień komunistycznej odysei spotkacie w „Oberży PRL-u.” Jeśli zaiskrzy, to urocza pani kelnerka da Wam kupon rabatowy (pozdrawiamy!). Pewnie przyda się za rok, jak będziecie zwiedzać kolejne tajemnicze osobliwości tego miejsca (Sztolnie Walimskie, ruiny zamku Rogowiec, pałac w Jedlinie, Zamek Grodno, Jeziora Bystrzyckie, tor saneczkowy – Zamek Książ trzeba zwiedzić koniecznie).
Osobliwości PRL-u to doskonały materiał do kolejnego filmu
Czy pamiętacie film Barei „Miś”? Niektórzy pewnie kilka razy oglądali ten kultowy obraz z okresu PRL-u. Jest tam taka oryginalna scena w barze, gdzie sztućce są przymocowane... łańcuchem. Podobnie jest w tej oberży. Dzieci z dociekliwością słynnego Pana Samochodzika dopytywały mamusię, co to jest takiego? Dziś mamy ubaw po pachy, ale jak sobie przypomnimy saturatory ze „służbową” szklanką typu musztardówka, przymocowaną łańcuchem, to nie jest do śmiechu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Takie to były czasy, w sklepach tylko musztarda i ocet, paszporty trzeba było oddawać na komendzie, kartki były utrapieniem szefowej w sklepie mięsnym, a PEWEX-y były papierkiem lakmusowym zamożności Polaków. Dodajmy, tylko niektórych Polaków posłusznych władzy.
Ale była praca, mimo to... nikt nie pracował. To jeden z 7. cudów PRL-u , pozostałe możecie przeczytać na jednym z załączonych zdjęć.
Polecamy to miejsce bez dwóch zdań, aż szkoda iż nie dotarły tu jeszcze kamery słynnego globtrotera Jarka Kreta. A był tak blisko w Pałacu Jedlina.
Obywatele!
W dowodzie wdzięczności obiecujemy, że zawsze:
- dążyć będziemy do osiągnięcia wysokiego standardu świadczonych usług,
- sprawiedliwie podzielimy to co wytworzymy, czyli każdy dostanie dużą porcję,
- stworzymy takie warunki i atmosferę, która na długo pozostanie w pamięci,
- towarzyszyć nam będzie troska o dobro proletariatu,
- będziemy walczyć z głodem i pragnieniem,
- będziemy walczyć z brakiem smaku i niezdrowym jedzeniem,
- będziemy walczyć z nudą codzienności.
Restauracja jest dla Was otwarta:
- Poniedziałek - Niedziela - od godziny 12.00 do 19.00
- Wtorek - nieczynne, IDZIEMY DO SPOWIEDZI
Z partyjnym pozdrowieniem zapraszamy wszystkich Towarzyszy w nasze gościnne progi.
Autor: autoflesz.com
{nice1}