Wiosnę kalendarzowa mamy już od kilku dni. Na początku była ciepło, nawet bardzo ciepło, zazieleniły się trawniki i drzewa. Pierwsze wiosenne kwiaty, a także wiewiórki w Łazienkach Królewskich poczuły zew nowej przygody.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Zamek Ujazdowski
Oto co zanotowały nasze kamery i wirtualna pamięć. Zaczynamy od Łazienek Królewskich, będzie co nieco o przyrodzie, Zamku Ujazdowskim i MKS Agrykola.
To miejsce szczególne w Warszawie, które najlepiej oddaje ducha epoki stanisławowskiej. Obecnie trwa tam remont Pałacu na Wyspie, ale przyroda, urokliwe kaczki i figlarne wiewiórki nie czują utrudnień i jak zawsze czarują zwiedzających i gości.
Łazienki Królewskie to także idealne miejsce dla zakochanych, nic tak nie oddaje poczucia smaku artystycznego epoki Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ale miłość, zdrada, nienawiść czy zauroczenie trwa od wieków. Aczkolwiek tylko Honoré de Balzac i Stendhal potrafili wyrazić to najlepiej słowami. Dziś można tylko powspominać i spędzić nawet cały dzień w tym miejscu szczególnym.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Pałac na Wodzie
Po wschodniej stronie Pałacu na Wyspie stoi "Podchorążówka" i popiersie ppor. Wysockiego. To właśnie tutaj doszło do wybuchu Powstania Listopadowego. Sygnał do przeciwstawienia się zaborcy wydał ppor. Piotr Wysocki.
Zwróciliśmy też uwagę na geniusz budowlany. Karol Ludwik Agricola, inżynier króla Stanisława Augusta wykazał się kunsztem i maestrią przypisywana najznakomitszym architektom.. To on II poł. XVIII wieku kierował pracami ziemno-wodnymi. Główna ulica prowadząca do parku dziś przyjęła niepoprawną nazwą Agrykola.
Stąd, niemal rzut beretem, jest do Zamku Ujazdowskiego, obecnie Centrum Sztuki Współczesnej. Od 1809 roku, praktycznie do Powstania Warszawskiego mieścił się tu szpital. W 1954 roku marszałek Rokossowski zadecydował o rozebraniu zamku. Na szczęście, w 1974 roku podjęto decyzję o jego odbudowie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jeśli macie więcej czasu i chcecie do końca spożytkować czas letni, warto pobiegać parkowymi alejkami lub przespacerować się Traktem Królewskim. Biegacze i maratończycy z pobliskiego klubu sportowego MKS Agrykola trenują tu codziennie.
Warszawa jest piękna, ale nie zawsze trafiamy w jej najpiękniejsze miejsca. Gdy budzi się przyroda, przebija się rześka woń powietrza, zapominasz o dolegliwościach i przypadłościach kręgosłupa, a wpatrując się w biegaczy nie mylisz nawet o zwyrodnieniach w stawach kolanowych. I tak jest tu od czasów Stanisława Augusta.
redakcja autoflesz.com
{nice1}