Obiecaliśmy, że wrócimy tu raz jeszcze, a danego słowa trzeba dotrzymywać. Tym razem chcieliśmy dotrzeć do obiektów, które umknęły nam podczas ostatniej wizyty na terenie Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów tj. ruin Zamku Kessel’a, wieży widokowej i domu ogrodnika. Tym razem dotarliśmy tu zimą, gdy mroźne poranki (-7 st. C) i lód utrudniały wejście do obiektów. Ale o wszystkim już za chwilę...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Będąc w Bukowcu, a dokładniej w zespole pałacowo-parkowym koniecznie trzeba zobaczyć niemal wszystko, nawet zrujnowane stajnie czy miejsce po tzw. studni templariuszy. Obiekt wraz z założeniami pałacowo-parkowymi zajmuje aż 268 ha i jest obecnie własnością Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej. To dobra zmiana, która w założeniach ma do wykonania konkretny plan zawarty w „Koncepcji rewitalizacji założenia pałacowo-parkowego w Bukowcu”.
Wreszcie coś konkretnego tu się dzieje i należy mieć nadzieję, że podupadła posiadłość wstanie z kolan, jak wieść o „Złotym pociągu”. Może nie za 2-3 lata, ale w niedalekiej przyszłości.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ruiny Zamku Kessel’a – trasa łagodna
Dojście jest łagodne, przynajmniej w początkowej fazie wspinaczki, a po drodze mijamy kilka kolejnych ciekawostek (dom ogrodnika, skalniaki czy pierścień wzniesień wokół Bukowca. Ale po kolei...
Założenie pałacowo – parkowe w Bukowcu jest wpisane do rejestru zabytków, zgodnie z decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pod nr 901/J z dnia 14 sierpnia 1987 oraz nr 486/A/04 z dnia 13 grudnia 2004 r. To warto wiedzieć, bo jakakolwiek samowola, dewastacja mienia, połów ryb w stawach czy wycinka drzew jest niedozwolona.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
To dobra wiadomość, bo obiekt już może oddychać pełną piersią i czekać na dalsze dofinansowanie ze strony sponsorów. Widać to choćby podczas pieszej wędrówki w stronę ruin i wieży widokowej, gdzie swój teledysk kręcił Michał Szpak. Utworem „Colour of your live”, kontrowersyjny artysta zwyciężył w krajowych preselekcjach do 61. Konkursu Piosenki Eurowizji. Ruiny zamku to kiedyś była zwarta budowla obronna, ale w zamyśle nieukończona, dziś ruiny nie przedstawiają nawet umocnionego charakteru do zwiedzania. Wieża natomiast dostała unijne dofinansowanie, założono tu ślimakowe schody, umocniono górny taras widokowy, wykonano stosowne opisy na ścieżkach dojścia do ruin, etc. Jednym słowem czuć rękę gospodarza!
Wracając na moment do Michała Szpaka, najefektowniejsze ujęcia zrealizowano właśnie na wieży widokowej. Została ona wzniesiona ok. 1800-1803 roku na wzgórzu Kesselburg. To najwyższy punkt parku (480 m n.p.m.) należącego do pobliskiego majątku hrabiego von Reden.
Dom ogrodnika (Hansa Carla Waltera) - zwany również Walterhaus, był jedną z pierwszych budowli parkowych w Bukowcu. Wspomina o nim w swoich notatkach już w 1797 r., Friederike von Riedeesl, późniejsza małżonka hrabiego Redena. Dwukondygnacyjny budynek, założony na planie prostokąta ma ciekawą konstrukcję arkad tarasu i kopulasty dach pokryty zielonym gontem. Obecnie można tu przenocować i zaparkować pojazd. Autorem projektu był Friedrich Rabe. W domu ogrodnika - na piętrze - były pokoje hrabiego i hrabiny z umieszczoną tam kolekcją minerałów, motyli i żuków. Stąd jest ok. 20 minut marszu do ruin zamku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ostatni odcinek wspinaczki do wieży widokowej jest już bardzo stromy, wzniesienie ok. 15 proc., do tego kamieniste i bardzo śliskie zimą. Warto mieć stosowne buty trekkingowe. Wspomnieliśmy o Zamku Kessel’a, ale tak naprawdę to była tzw. nieukończona atrakcja turystyczna. To właśnie w tym miejscu goście hrabiego, schodząc z wieży mogli odpocząć, porozmawiać o wrażeniach czy sprawach biznesowych. Służba podawała nawet piwo i kawę, gdyż hrabia miał własny browar. Dziś wprawdzie browaru nie ma, ale przy dobrej pogodzie mamy wspaniały widok na Rudawy Janowickie.
Duch hrabiego i hrabiny jeszcze czeka na kolejną aurę
Na terenie zespołu pałacowo-parkowego pochowano też prochy właścicieli, a poszukiwacze skarbów i szabrownicy próbowali po wojnie sprofanować szczątki. Nie znamy szczegółów, wiemy jedynie, iż pierwszy zmarł hrabia Reden, a w 1854 roku jego żona. Jednak to co można było ukraść z pałacu skradziono, zniszczono też ławkę hrabiny. Wkrótce ma powstać kopia słynnej marmurowej ławki podarowanej przez króla Fryderyka Wilhelma IV hrabinie von Reden.
Dzisiaj obiekt jeszcze nie przypomina intrygującej atrakcji turystycznej jak Książ, Karpniki, Wojanów czy Czocha, ale wszystko jest na dobrej drodze. Będziemy tu zaglądać od czasu do czasu.
redakcja autoflesz.com![]()