Wakacje w pełni, a my ponownie na zorganizowanych przez MDK nr 2 im. dra Jordana w Bydgoszczy półkoloniach z gromadką dzieci. Zanim przedstawimy cały fotoreportaż z tych dobrze zorganizowanych i zaplanowanych zajęć, słów kilka o Chełmnie, mieście zakochanych zwanym „Carcassonne Wschodu” lub miastem „Dziewięciu wzgórz”. Byliśmy tu już kilka razy, bo to raj dla fotografów i fotografików. Tym razem dzieci oprowadzał licencjonowany przewodnik dr Władysław Flieger.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jak mawiał nasz przewodnik zwykle dzieci pamiętają o Chełmnie tylko tyle, że są tu dobre lody o rożnych smakach. Tym razem lody były tylko dodatkiem do przepięknych zabytków najdłuższych w Europie murów obronnych czy relikwii św. Walentego zachowanych w przepięknej farze.
Kościół farny zbudowany został z fundacji zakonu krzyżackiego, a pierwsze zapisy w księgach kościelnych wymieniają rok 1233 roku. W roku 1519 fara została podniesiona do rangi kolegiaty, co więcej, była siedzibą biskupów chełmińskich. Dzięki badaniom archeologicznym w końcu XX w. przedstawiono hipotezę, iż założycielem kościoła mógł być syn Bolesława Chrobrego Mieszko II. Od roku 1649 miejsce to jest sanktuarium maryjnym.
Oficjalnie kościół archiprezbiterialny - pełna nazwa to kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chełmnie. Świątynia jest najokazalszym spośród siedmiu istniejących obecnie kościołów w mieście. Każdy może mieć swoją opinię, ale historycy kościoła zakwalifikowali tę budowlę do grona najpiękniejszych, wczesnogotyckich budowli sakralnych w Polsce. Remont kościoła był współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach "Zintegrowanego programu operacyjnego rozwoju regionalnego" w wysokości 75 proc. kosztów kwalifikowanych. Całkowita wartość inwestycji to ponad 14 mln złotych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / w 1519 roku kościół podniesiony do rangi kolegiaty
Fara należy do diecezji toruńskiej, w dekanacie chełmińskim i jak każdy obiekt sakralny ma liczne ciekawostki. Dość barwną opowieścią przekazaną przez dra Fliegera jest historia św. Walentego. Jego srebrne szaty mienią się w świetle lamp kościelnych i promieni słońca. W tym samym kościele złożono szczątki doczesne najbliższych krewnych Mikołaj Kopernika, który studiował medycynę w szkole Braci Wspólnego Życia w Chełmnie (aczkolwiek dziś podważana jest ta hipoteza, bardziej prawdopodobna jest Padwa we Włoszech).
Fara była budowana w dwóch etapach, w pierwszej kolejności postawiono prezbiterium i północną nawę boczną (pierwotnie niższą). W fazie drugiej ukończono budowę całego korpusu nawowego wraz z wieżą północną. Z kolei wieżę południową pozostawiono niedokończoną. W 1560 roku, dzięki kasztelanowi chełmińskiemu Janowi Niemojewskiemu i jego żony Katarzyny Kostczanki, h. Dąbrowa dobudowano kaplicę Matki Boskiej Bolesnej Chełmińskiej - patronki Chełmna. W końcu XVII wieku dobudowano kaplicę Bożego Ciała oraz kruchtę południową (1706 rok).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / fot.4 renesansowa kaplica Matki Boskiej, gdzie przechowywany jest obraz Matki boskiej Bolesnej Chełmińskiej
Kościół farny jest klasyczną budowlą orientowaną na osi wschód-zachód składającą się z wydłużonego prezbiterium, trójnawowego halowego korpusu oraz masywnej fasady zachodniej o dwóch nierównej wysokości wieżach.
Warto dodać, że w Muzeum Okręgowym w Toruniu przechowywany jest zespół gotyckich witraży ze wschodniego okna prezbiterium, z lat około 1370-1390, które w XIX w. zostały przeniesione z Chełmna do zamku w Malborku.
Najcenniejsze wota – obraz Matki Boskiej Bolesnej Chełmińskiej, ciekawostki
Wierni twierdzą, że ma moc uzdrawiania chorych, a kilkakrotne próby przeniesienia go w inne miejsce spełzły na niczym. Jego przeznaczeniem jest nisza Bramy Grubiańskiej. Moc uzdrawiania przyciągała do sanktuarium rzesze wiernych o czym wspominają kolejni proboszczowie tej parafii. Z kolei papież Pius VI przyznał świętemu obrazowi prawo do odpustu wiecznego. Kult obrazu Matki Boskiej Bolesnej Chełmińskiej w okresie zaborów stał się symbolem polskości, a późniejsze losy ojczyzny złożył u jej stóp gen. Haller.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej koronowany w 1754 roku
Kaplica Matki Boskiej Bolesnej Chełmińskiej, fundowana w 1560 r. przez Jana Niemojewskiego, kasztelana chełmińskiego - trzeba to zobaczyć - być może to jest ideał piękna opisywany kiedyś przez Leonarda da Vinci. W antepedium i predelli* ołtarza tej kaplicy umieszczono zespół srebrnych plakietek wotywnych z XVII-XVIII w.
*/ antepedium - nazwa pochodzi z łacińskiego ante pedes, czyli „przed stopami”. Często nazywane antependium czy frontale, to bogato zdobione zakrycie lub zasłona mensy ołtarza chrześcijańskiego. We wczesnym średniowieczu najczęściej obiegało mensę ze wszystkich stron. Od XI stulecia zasadniczo zakrywa wyłącznie jej przednią stronę. Zasłona może być wykonana ze złota i srebra, haftowanych tkanin, drewna lub wytłaczanej skóry /źródło: dziedzictwo.ekai.pl/
**/ predella (wł.), w j.łac. "gradus" - w kościele podstawa nastawy ołtarzowej w postaci skrzyni spoczywającej na mensie. Bywa dekorowana malowidłem lub rzeźbą. Predella powstała i rozwinęła się w okresie gotyku w miarę rozwoju nastaw ołtarzowych. W Kościele rzymskokatolickim po Soborze trydenckim pośrodku predelli umieszczane było często tabernakulum / źródło: wikipedia.org/
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ściany kościoła zdobią polichromie gotyckie, ale wnętrze fary jest niejednorodne stylowo, dominuje wyposażenie barokowe i rokokowe. Jak kiedyś obrabiano kamień można zobaczyć na przykładzie średniowiecznych dzieł mistrzów kamiennego sztychu: romańska chrzcielnica z pierwszej poł. XIII w. (w kruchcie południowej) wykonana z kamienia gotlandzkiego, marmurowa płyta nagrobna Alberta Longusa prawdopodobnie z 1319 r., kamienna kropielnica z trzeciej ćw. XIII w. czy gotycka chrzcielnica z XIV w.
Spójrzmy jeszcze na ołtarze boczne, tu na szczególną uwagę zasługuje ołtarz św. Rocha i Sebastiana, którzy w 1708 r. zostali patronami Chełmna, aż po dzień Sadu Ostatecznego. W kaplicy na przedłużeniu bocznej nawy północnej od 1649 r. znajduje się cudami słynący obraz Matki Bożej Bolesnej koronowany w 1754 r. W antepedium i predelli ołtarza tej kaplicy umieszczono zespół srebrnych elementów wotywnych z XVII-XVIII w. Zwraca też uwagę snycerski wystrój kaplicy Bożego Ciała (Najświętszego Sakramentu), dzieło elbląskie z lat 1685-1695.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ fot.1 ołtarz główny wykony przez snycerskiego mistrza Macieja Rodte , fot. 3 kaplica Bożego Ciała
W nawie głównej warto zwrócić uwagę na ambonę w formie muszli. Choć dziś w liturgii mszy św. ambona jest używana sporadycznie, to zwykle przyciąga uwagę wielu zwiedzających i wiernych. Na załączonych zdjęciach widać pięknie zdobiony renesansowy żyrandol. Odlany w brązie, posiada 30 ramion, a na szczycie wieńczy go postać "Dzikiego męża". Jeszcze do początku lat siedemdziesiątych XX w. wykorzystywano świece, dlatego skonstruowano przy okazji mechanizm do opuszczania żyrandola.
Kolejną ciekawostką jest zamontowana w głównym portalu meluzyna, tj. świecznik w kształcie głowy jelenia. Głowa zawieszona na konopnej linie reaguje na wilgotność powietrza, przez co wykorzystywana jest jako... barometr. Jeśli meluzyna zwracając się ku ołtarzowi wskazuje dobrą pogodę, odwracając łeb w kierunku portalu przepowiada deszcze. Podobno to działa, ale nie mogliśmy stwierdzić ostatecznie, gdyż pogoda słoneczna nadal nas rozpieszcza...
Ołtarz główny
Ołtarz główny pochodzi z pracowni snycerskiej chełmińskiego mistrza Macieja Rodte (1708 -1710), podobnie jak późnorenesansowe stalle z pierwszej poł. XVII w. wraz z belką tęczową (z barokową Grupą Ukrzyżowania z 1710 r.). Ołtarz główny wypełniający całą ścianę wschodnią prezbiterium jest wyraźnym błaganiem mieszczan Chełmna z czasów wielkiej epidemii dżumy, która nawiedziła miasto w latach 1708-1711. To takie epitafium, jak znana chyba wszystkim błagalna pieść "Modlitwa" w wykonaniu †Tadeusza Nalepy. Centralne miejsce w tym ołtarzu zajmuje obraz ze sceną Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / kaplica z cudownym obrazem Marki Boskiej Bolesnej Chełmińskiej
Relikwie św. Walentego
W chełmińskiej farze przechowywane są relikwie św. Walentego (kości twarzoczaszki); relikwie tego zakonnika znajdują się także w kościele w Krobii (diecezja poznańska). Relikwiarz, gdzie umieszczono ołtarz ufundowała w 1630 r. starościna Jadwiga Działyńska. Ten srebrny relikwiarz to wotum wdzięczności za wyzdrowienie swoje i córki. Relikwiarz wykonała pracownia Wilhelma de Lassensy w Toruniu. Kolejną ciekawostką jest tzw. dar misjonarzy, którzy w 1715 roku przeznaczyli św. Walentemu nowy osobny ołtarz, przy prezbiterium, rozdzielając tym samym nawę główną od południowej. Obraz, podobno namalowano w Rzymie, przedstawia ścięcie męczennika.*/ Do dziś krążą legendy, iż na ołtarzu tym wierni składali liczne srebrne wota za uzyskane łaski.
*/ w 269 roku n.e. Walenty został skazany na śmierć. Egzekucja została podzielona na trzy etapy. Pierwszym z nich było bicie, następnym ukamienowanie, a ostatnim ścięcie głowy. Męczennik oddał życie za swoją postawę wobec chrześcijańskich małżeństw (nie tolerował poligamii i przeciwstawił się rozkazom cesarza rzymskiego Klaudiusza II Gockiego prześladującego chrześcijan). Historia głosi, że ostatnie słowa, które napisał w notatce skierowanej do córki Asteriusa zainspirowały powstanie dzisiejszych kartek, które podpisujemy „od Twojej Walentynki”. /źródło: dobresobie.pl/
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / barokowy ołtarz główny dłuta Macieja Rodte z obrazem Wniebowzięcia NMP
Legenda głosi, iż św. Walenty, patron zakochanych uleczył skutecznie kilka przypadków epilepsji i chorób psychicznych. Był wrogiem poligamii, która w tamtym okresie była na porządku dziennym, jak rozwody w Polsce. Pomimo tego, iż poligamiści wyrażali chęć przejścia na chrześcijaństwo, Kościół był wierny zasadom małżeństwa tylko dwóch osób - kobiety i mężczyzny!
Organy
Zwykle najbardziej znane organy kościelne mają kilku znanych organmistrzów z powodów oczywistych - burzliwa historia Polski nie pominęła obiektów sakralnych. Na chórze znajdują się organy, których trójdzielny prospekt zamyka wszystkie trzy nawy. Imponująca barwa i potęga dźwięku nie dorównuje wprawdzie organom oliwskim czy tym w Kamieniu Pomorskim, ale już w 1597 r. szczycono się, że ich brzmienie jest panaceum dla duszy.
Warto zauważyć, iż prospekty główny i południowy uzyskały obecny wygląd dopiero w 1928 r., ale do ich budowy wykorzystano elementy zaprojektowane na wzór z nawy północnej, wykonanej w 1690 r. przez chełmińskiego organmistrza Jana Seidlera. Choć, to dość mocna modernizacja, nie udało się nam ustalić, kto jest głównym konstruktorem instrumentu.* Wiemy z całą pewnością, że organmistrzem jest obecnie uczeń naszego przewodnika dra Fliegera!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
*/ Ze źródeł kościelnych wiemy, że kościół już w 1597 r. posiadał znane w Prusach 30-głosowe organy. Czy dorównywały obecnym - nie wiemy. Z ciekawostek zapisanych w księgach kościelnych wiadomo także, że do miasta w 1692 r. przybył znakomity muzyka Grzegorz Gerwazy Gorczycki. Jaki miał udział w tworzeniu kolejnego instrumentu - to nadal nieodkryta tajemnica. Wiadomo jednak, że 1690 i 1704 r. wybudowano staraniem przeora i darczyńców dwa nowe instrumenty, stanęły obok głównych organów, naprzeciwko kaplicy Bożego Ciała i kaplicy Matki Bożej Bolesnej. Głównym budowniczym miał być znakomity i znany organmistrz Krystian Seidler. Instrument w nawie głównej został w 1898 r. rozebrany i zastąpiony nowym. Kolejne zmiany nastąpiły w 1928 r. Postanowiono wszystkie trzy instrumenty połączyć w jeden i dostosować prospekty poszczególnych części do najstarszego prospektu z nawy północnej. Rozbudowę i renowację organów przeprowadził Zakład Budowy Organów Kościelnych i Harmonii Mieczysław Wybrański i Spółka z Bydgoszczy. Obecnie instrument posiada 52 głosy rozdzielone na trzy manuały i pedał oraz 2966 piszczałek. Jest to instrument o trakturze pneumatycznej. /źródło: materiały fary w Chełmnie/
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Podsumowanie
Podobnie jak bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Koronowie (XIII/XIV w.) fara w Chełmnie przekazuje burzliwą historię Polski. Początkowo nieznana osada, została dość dokładnie wybrana przez zakon krzyżacki, co więcej, została namaszczona aż sześcioma obiektami sakralnymi. Przyznacie, że jak na miseczko liczące obecnie niespełna 19.900 mieszkańców to ewenement w skali kraju.
Przypomnijmy, że już w 1228 roku wybrano Chełmno na stolicę ziemi chełmińskiej. Jeszcze w latach 1230-1250 Chełmno było głównym miastem zakonu i siedzibą komturii. Dalsza nobilitacja - bardzo proszę - już w latach 1236 -1251 miasteczko zostało podniesione do rangi... siedziby biskupów – powołano wtedy diecezję chełmińską.
Dlaczego zakon krzyżacki upodobał sobie to miasteczko? Przypomnijmy jedynie, że zakon krzyżacki powstał w 1191 roku, a jego celem było – przynajmniej na samym początku – organizowanie wypraw do Ziemi Świętej. Pragnęli mieć własne państwo, dlatego z Palestyny przenieśli się na Węgry otrzymując od króla skrawek ziemi, w zamian za nawrócenie pogańskiego plemienia Kumanów. Za knowania i podstępy w celu przejęcia ziemi zostali wyrzuceni znad Dunaju. Przychylność okazał im jednak książę Konrad Mazowiecki oddając im w dzierżawę ziemię chełmińska za chrystianizację pogańskich plemion (Jaćwingowie i Prusacy). Ale historia zatoczyła zupełnie innym krąg, Krzyżacy* zaczęli podbijać te tereny. Zajęli Gdańsk, ziemię chełmińską, odcięli Polsce dostęp do morza, a swoje zapędy kierowali w kierunku Litwy. Tego rozpasania było już za dużo, co skrzętnie wykorzystał król Władysław Jagiełło przyjmując chrzest i scementował potęgę państwa polskiego unią z Litwą.
*/ językoznawcy nie kwapią się jakoś do zrewidowania stanowiska w kwestii pisowni wielu wyrazów i wyrażeń. A wystarczyłoby wprowadzić do słowników poprawkę, że możliwy jest zapis oboczny: krzyżacy, kiedy chodzi o pierwotną nazwę pospolitą ‚zakonu rycerskiego’, oraz Krzyżacy – gdy mowa o ‚obywatelach państwa krzyżackiego’. Tak samo można by zróżnicować pisownię zakon krzyżacki ("bracia zakonni") i Zakon Krzyżacki ("państwo krzyżackie w XIII-XV wieku" /źródło: dr Maciej Malinowski/
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jednak przegrana bitwa pod Grunwaldem nie zakończyła wojny z Krzyżakami, a historycy do dzisiaj wypominają Jagielle, iż odpuścił zakonowi w kulminacyjnym momencie. Historia zna takie przypadki, choćby z okresu I wojny w Zatoce Perskiej (1991 r.), gdzie George W. Bush, po ogłoszeniu zwycięstwa nad wojskami Saddama Husajna i oswobodzeniu Kuwejtu, nie podjął ofensywy na Bagdad.
Co zatem pozostawili Krzyżacy? Przede wszystkim dobrze rozwinięte miasteczko, umocnione i ufortyfikowane potężnym murem. Jak twierdzi nasz przewodnik to największy tego typu mur w Europie. Do dziś zachował się w dość dobrym stanie (podstawę wkopano w grunt na kilka metrów, tak aby nie można było zrobić podkopu). Niektórzy badacze doszukują się także skarbów, podobno ukrytych w tajemnym przejściu pod farą. Niestety, jak dotąd nikt nie odkrył tych katakumb. Podobna hipoteza wiąże się z opactwem w Lubiążu, gdyż właśnie tam był obóz filtracyjny NKWD. Niestety, pomimo usilnych poszukiwań nie znaleziono tajemnych przejść, skarbów i drogocennych dzieł sztuki.
Co jeszcze wiemy o farze, jednego z najcenniejszych tego typu obiektów sakralnych w Polsce? Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny ma ponad 60-metrową wieżę, ze szczytu której można zwiedzać panoramę Chełmna (wejście 3 zł). Według legendy prace nad wieżą trwały znacznie dłużej niż zaplanowano, dlatego przeor pozwolił na pracę w niedzielę i święta. Gniew boży – tak wtedy myślano – wywołał serię następujących po sobie nieszczęśliwych wypadków. Jednym z nich było uderzenie pioruna. Powstający pożar dokończył dzieło zniszczenia, a darczyńców na jej odbudowę nie było wielu.
Dopiero w XIV wieku dokończono jej odbudowy, dobudowano kaplicę Bożego Ciała, a w 1560 roku opisaną wcześniej kaplicę Matki Boskiej Bolesnej Chełmińskiej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Piękna dziś fara, to pokłosie gruntownego remontu prowadzonego od 2011 roku, gdzie nie tylko wpompowano środki unijne, dotacje marszałka województwa, ale także subwencje od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podczas tych prac wymieniono między innymi posadzki w kościele, zrewitalizowano freski i ołtarze. Nieco wcześnie dokonano ponownej penetracji katakumb. W tym właśnie celu Chełmno i farę odwiedził znany odkrywca tajemnic red. Adam Sikorski, który ze swoją drużyną specjalistów szukał wejścia do tajemniczych krypt. To wątek najmniej znany, ale rozwojowy, gdyż georadary ukazały kilka zagadek czekających na rozwiązanie. Ks. Zbigniew Walkowiak - obecny wtedy przy renowacji - przekazał informację, iż penetracji tych tajemnych krypt i katakumb dokonali zaraz po wojnie nieznani rabusie i szmalcownicy, nie wiadomo co padło ich łupem, ale pozostała po nich... sprawna lampa naftowa.
Wspominaliśmy, że Mikołaj Kopernik pobierał nauki w Chełmnie (1491 rok), po zajęciach obserwował nieboskłon właśnie z opisanej wcześniej wieży. Niektórzy badacze tego okresu twierdzą, że to tylko hipoteza, ale na potwierdzenie tego faktu należy przyjąć obecność w pobliskim klasztorze ciotki i siostry Kopernika. Przypomnijmy, iż nasz przewodnik dr Władysław Flieger, wspominał o tym fakcie (ich szczątki spoczywają w jednej z nieodkrytych jeszcze krypt).
Kościół, w planach dostojników kościelnych miał być katedrą, Chełmno z kolei przygotowywano na stolicę państwa krzyżackiego. Ambitne plany rzadko się spełniają - zwłaszcza przy takich anomaliach politycznych, ale warto mieć takie wizje, zwłaszcza jeśli w tak urokliwym miejscu odnajdujemy wątki św. Walentego, patrona zakochanych.
- przeczytaj także:
- Opactwo Lubiąż - jeden z najpiękniejszych obiektów barokowych w Europie
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: wnmpchelmno.pl, Urząd Miasta