Kruchy pokój już był: Donald Trump ponownie rozkazał bombardowanie Iranu

Niestety, pokojowy plan nie przetrwał długo.  Atak nastąpił w czasie narodowej żałoby po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, ale  ajatollahowie też nie przestrzegają wzajemnych ustaleń. Wydaje się, że kolejna wojna jest nieunikniona. Najwyraźniej  szczyt NATO w Ankarze był tylko działaniem pozornym, a cały plan zaplanowany na kolejne uwikłanie sił NATO w ten konflikt.

fot. materiały prasowe

Co ciekawe, rozkaz Donalda Trumpa ws. ataków na Iran padł właśnie podczas pierwszego dnia szczytu NATO. Prezydent USA  uprzedzał wcześniej, a w środę spełnił swoje groźby. Amerykańskie Siły Powietrzne przeprowadziły zmasowany atak, atak w czasie  żałoby narodowej narodu irańskiego.

Zdaniem prezydenta Trumpa wcześniejsze   rozmowy z najważniejszymi przedstawicielami Irańskiej Republiki Iranu były "stratą czasu".

- Myślę, że to koniec. Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego – powiedział podczas kolejnego wywiadu.

Na  briefingu prasowym w Ankarze Donald Trump był pytany, czy wciąż obowiązuje wstępne porozumienie z Iranem.

 - Myślę, że to koniec. Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego - odpowiedział.

 - To szumowiny. To chorzy ludzie. Kierują nimi chorzy ludzie - dodał.

Prezydent USA (prawdopodobnie) cały czas miał na myśli uzgodnienia w sprawie broni atomowej, bo to jątrzący problem dla obu stron. Wyszło, jak wyszło, a cała wina, z mocą lichego porozumienia, spłynęła na Iran.

- To kłamcy, oszuści, chorzy ludzie. Swoich własnych mordowali, zabili 54 tysiące ludzi na tę chwilę, co protestowali. Wiecie, jak ludzie mówią: jak to może być, że oni [władzy - red.] nie przejęli? Nie mogli przejąć, bo nie żyją. Nie żyją, bo ich tamci pozabijali. Broni nie mieli, a tamci mieli broń maszynową i ich pozabijali. Prasa nic o tym nie mówi. Źli ludzie (...) i szczerze, nie chcę marnować na nich czasu - powiedział Trump.

Wymiana ciosów trwa, siły irańskie zaatakowały kilka statków w cieśninie Ormuz, a Trump w odwecie ponownie zaatakował  Iran z pełną mocą lotnictwa.

Amerykańskie  Siły Powietrzne uderzyły  w irańskie systemy obrony powietrznej, sieci dowodzenia i kontroli, przybrzeżne stacje radarowe,  a także w ponad 60 małych łodzi należących do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), kontrolujących cieśninę.

O tym, że bombardowania Iranu zostały zaplanowane dużo wcześniej świadczy choćby fakt, iż 7 lipca amerykański Departament Finansów cofnął wydaną licencję, zawieszającą sankcje na sprzedaż irańskiej ropy naftowej. Zwolnienie to było jednym z elementów wstępnego porozumienia obu stron.

Nie trzeba być wróżbitą Jackowskim, aby teraz spodziewać się kolejnego wzrostu cen ropy naftowej. Koniec programu CPN już jest zawieszony, do tego przed wakacjami, ale nie należy spodziewać się szybkiej reakcji rządu, który obecnie ma kolejne problemy do rozwiązania - choćby z Ukrainą, zawirowaniami w służbie zdrowia czy słabnącym słupkami poparcia. 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.