Dziś, niemal w połowie wakacji, zabieramy czytelników do magicznej krainy zachodu słońca, aby po wakacjach pochwalić się swoimi dokonaniami. My też wykonamy taką sesję, ale wypływając w morze na okręcie król Eryk I z Darłówka Wschodniego. Niemal godzinna wycieczka z aparatem fotograficznym przynosi zupełnie inne wyniki, iż na lądzie. Zresztą przeczytajcie, jak przygotować się do takiej sesji i oceńcie zdjęcia sami.
fot. Łukasz Biskup, redakcja autoflesz.com
Zachody słońca to już abecadło dobrego fotografa. Fotografują niemal wszyscy, ale zdjęcia są różne, zwłaszcza jeżeli wykorzystamy wszystkie możliwości lustrzanki czy bezlusterkowca, a ostatnio smartfona. Zapisanie tej magii na karcie aparatu – niestety - wymaga przygotowania i znajomości kilku ważnych technik (zasad). Nie musisz jednak być Hanrim Cartierem-Bressonem czy Dominiką Dzikowską (naszym ostatnim odkryciem), ale możesz się na nich wzorować. Wszak wielu fotografów podpisywało swoich idoli, także z innej branży (Céline Dion, Adele Laurie Blue Adkins czy Robert Plant).
Zatem do roboty:
- Sprawdź godzinę zachodu słońca dla wybranego akwenu (np. Darłowo i okolice);
- Bardzo ważne - sprawdź prognozę pogody – cenimy podczas takich wypadów zachmurzone niebo, gdyż dodaje dynamizmu zdjęciom. Połączenie średniowysokiej fali i nisko zawieszonych chmur z pewnością zadowoli Ciebie i wzbogaci warsztat;
- Wprawdzie nie masz większego wpływu na ten wymarzony czas do zachodu słońca, ale w Darłowie organizowane są specjalne kursy wspomnianym okrętem na pełne morze, właśnie na zachody słońca. Już na okręcie wybierz dobre miejsce, przygotuj swój sprzęt, zwróć uwagę na kadrowanie podczas bujania łajbą.
fot. Łukasz Biskup, redakcja autoflesz.com
Przygotowanie sprzętu:
- Aparat fotograficzny (np. lustrzanka, bezlusterkowiec) - preferujemy manualne ustawienia lub tryb półautomatyczny (możliwość dokonania korekty ekspozycji);
- Można wykorzystać bazowe szkło np. obiektyw szerokokątny 17- 50 mm, albo teleobiektyw do uzyskania ciekawej kompozycji. Im dłuższa ogniskowa, tym większa tarcza słoneczna w kadrze;
- Statyw też się przyda, jeśli fotografujesz z długimi czasami naświetlania (rozmycie morskiej fali, a także chmur);
- Używanie specjalistycznych filtrów, tak np. filtr szary ND do dłuższych czasów naświetlania (ciekawe zdjęcia przypominające „lejace mleko”. Dobrym rozwiązaniem np. w fotografowaniu pejzażu jest filtr połówkowy. Ogólnie, na początku wystarczy filtr UV.
Przygotuj aparat i ustaw podstawowe parametry:
- Zalecamy tryb manualny M (dla Nikona) lub priorytet przysłony A dla łatwiejszej kontroli ekspozycji;
- Przymknięta przysłona np. f/8 albo f/11 do zdjęć z szerokim planem (większą głębią ostrości). Otwartą przysłonę np. f/2.8 dla małej głębi ostrości przy zdjęciach bliskich obiektów na tle rozmytego słońca (nieba). Jeśli fotografujecie np. rodzinę na plaży, a w tle macie zachodzące słońce, warto dopalić kadr lampą błyskową;
- ISO, praktycznie jak najmniejsze 100 – 200. Dlaczego? Bo przy dużych i b. dużych ISO zauważalne są szumy przy dużych powiększeniach finalnego zdjęcia. Bezproblemowo można też użyć ISO 400 i przysłonę f/5,6;
- Czas naświetlania dostosuj do warunków, wykorzystaj np. światłomierz w aparacie, albo światłomierz zewnętrzny;
- Kolejny ważny parametr to balans bieli, ustaw „światło dzienne” w menu aparatu. Warto zapisać zdjęcie w formacie RAW, aby później je obrobić w programie graficznym. Eksperymentowanie z balansem bieli przynosi ciekawe efekty, niektórzy fotografowie nadal używają filtru szarego (lub filtru szarego do balansu bieli).
fot. Łukasz Biskup, redakcja autoflesz.com
Nieco o kompozycji
- Jeśli robisz zachód słońca "z morza" to tak planuj sesję, aby być wcześniej niż pozostali fotoamatorzy, wybierz sobie dobre miejsce. Wykorzystaj (przypomnij sobie) zasadę trójpodziału – umieść horyzont na jednej z linii trójpodziału. Przy bezchmurnym niebie linię horyzontu wyznacz niżej.
- Przemyśl kompozycję, np. odbicia (refleksy) słońca na lekkiej fali morskiej dodają dynamiki zachodowi słońca. Doskonale tajniki fotografii opisuje Bryan Peterson, który w prosty, klarowny sposób tłumaczy fotozawiłości;
- Dla bardziej zaawansowanych fotoamatorów doradzamy wykorzystać „złotą godzinę”, gdyż światło jest nadal „miękkie” i ciepłe, a zdjęcia są wyjątkowe.

Nie zrażaj się niepowodzeniami, pomyśl, że następnym razem będzie lepiej, a król Eryk (niestety opłaty za rejs podrożały 75 zł normalny 65 zł ulgowy) pogodzi maksymę opisaną w książce Ignacego Kraszewskiego "Kiedy słońce było Bogiem". Jeśli znasz szypra, to może w ramach reklamy dać Ci kolejny bonus.
Na koniec kolejna porada - bądź cierpliwy, fotografia nie lubi "pstrykaczy"... przyszedł, "pstryknął" zdjęcie i oczekuje konkursowej nagrody. O tym, że zła pogoda nie jest złą pogodą w fotografii już wielokrotnie pisaliśmy. Zatem do roboty, pochwalcie się swoimi zdjęciami z wakacji, najlepsze zdjęcia opublikujemy. Pamiętajcie o klauzuli RODO i prawach autorskich.
redakcja autoflesz.com
Zdjęcia: Łukasz Biskup