Anna, chyba najpiękniejsze imię, nadal modne i w szczególny sposób pielęgnowane – przynajmniej w Karkonoszach. Dziwicie się, dlaczego właśnie tutaj? Wczoraj, 27 lipca, po raz 17. zorganizowano festyn na rzecz odbudowy Kaplicy św. Anny i innych zabytków Sosnówki. Niestrudzonym animatorem odbudowy, aż do samego końca był ks. kanonik Mariusz Witczak, którego wspierali wierni Sosnówki i okolic, jak również goście i turyści przyjeżdżający w te okolice od lat.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kaplica św. Anny promienieje i zachwyca nie tylko wyznawców sztuki sakralnej. To także kunszt sztuki budowlanej i innych profesji. Grubość ścian, w niektórych miejscach, dochodzi do 1,7 m. Pierwsze wzmianki pochodzące z kroniki kościelnej lokują to cudowne miejsce (na stoku góry Grabowiec) w 1220 roku, aczkolwiek kronika parafii Sobieszów wzmiankuje, iż było to 8 lat wcześniej. Na przestrzeni dziejów to niewiele, a samo miejsce wybrano nieprzypadkowo, głównie za sprawą wielu krucjat z Czech, które miały utartą marszrutę w Karkonoszach.
Jednak wielu badaczy dokłada jeszcze historię „Dobrego Źródła” (niem. der Gute Born), podobno obdarzonego cudownymi właściwościami leczniczymi. Kilku przedstawicieli firm kosmetycznych lansuje inną teorię, jakoby rad (niskie stężenie 9 nCi/dm3) znajdujący się w składzie zimnej, górskiej wody miał właściwości... odmładzające. Cóż, sprawdzaliśmy jej walory pod kątem zwykłego orzeźwienia, po wyczerpującej wędrówce na szczyt wspomnianego Grabowca. Rzeczywiście to działa i jak w każdej bajce jest morał – nie szkodzi!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Cudowne właściwości „Dobrego Źródła”
Wielu zmęczonych turystów robi sobie pamiątkowe zdjęcia w tym miejscu, rzadko który zastanawia się jednak nad wyrytym napisem. Z lewej strony "1212 Wurde diese heilkratfige Quelle erwahnt" (w 1212 roku było to święte i lecznicze źródło), a z prawej strony "1920 neu Gefasst durch Reichsgrafen Schaffgotsch" (w 1920 roku odnowił je hrabia Rzeszy Schaffgotsch). Wspomniany hrabia Schaffgotsch, właściciel wielu włości w Cieplicach, Jeleniej Górze czy dzielnicy Czarne był znanym mecenasem sztuki i wielokrotnie obdarowywał kaplicę św. Anny zarówno trofeami, jak i sowitym wkładem pieniężnym. Jeden z ostatnich spadkobierców fortuny rodu, dokonał kolejnej renowacji na przełomie 1942/43 roku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Niestety, okres Polski Ludowej nie był łaskawy dla wielu magnackich posiadłości w powojennej Polsce. Po zakończeniu działań wojennych wiele zamków, pałaców, miejsc kultu popadło w ruinę. Goryczy porażki dokonały słynne PGR-y, w których komnaty pałacowe zamieniono na pomieszczenia pracownicze, czasem nawet na magazyny zbożowe.
Kaplica św. Anny, która została starannie odremontowana, dzięki ludziom dobrej woli skupionych w Stowarzyszeniu na rzecz odbudowy kaplicy św. Anny (powstało w 1998 roku) i charyzmatycznemu dowódcy tego coraz szybciej jadącego pociągu ks. kanonikowi Mariuszowi Witczakowi pięknieje i rozkwita. Warto zaznaczyć to miejsce na mapie. Dodajmy jedynie, że oryginalny obraz z kaplicy zaginął już podczas II wojny światowej, dziś przeniesiono jedynie obraz św. Wawrzyńca ze Śnieżki.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ najnowsza Scania Ochotniczej Straży Pożarnej w Sosnowce i wóz operacyjny monitoringu policji w Jeleniej Górze
Z DW Lubuszanin można tu dotrzeć piechotą, kamienista trasa (ok. 10 min. drogi) wynagrodzi piechurom przepiękne widoki, od niedawna czynna jest także gospoda, podziwiać też można największy w Karkonoszach jawor (ponad 4,5 m w obwodzie). Zwiedzanie kaplicy jest bezpłatne, ale solidne kraty zabezpieczają dostęp do odrestaurowanego wnętrza. Ciekawostką tego miejsca są chrzty i ceremonie ślubne praktykowane od 2002 roku. Nowożeńcy, starodawnym obyczajem, noszeni są w lektykach.
Niedzielny festyn poprzedziła uroczysta msza św. w której uczestniczyli goście, turyści i mieszkańcy pobliskich gmin. Ceremonię uświetniła orkiestra filharmoników z Jeleniej Góry.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Festyn na rzecz odbudowy Kaplicy św. Anny i zabytków Sosnówki
To już 17. festyn poświęcony tak szczytnemu celowi, co więcej. służącemu dobru wspólnemu. Oprócz wielu wystawców, namiotów edukacyjnych (KPN, ZGK, Nadleśnictwo „Śnieżka", LBG Kostrzyca) były zespoły folklorystyczne, Koła Gospodyń Wiejskich, a przede wszystkim... Anny - te najmłodsze 4-letnie, jak i te najstarsze 73-letnie. Wszystkie dostały gromkie brawa i uczestniczyły w mini sesji fotograficznej na potrzeby miejscowych mediów (Nowiny Jeleniogórskie, TV DAMI).
Jak zwykle oblegana była loteria fantowa, każdy los wygrywał, a nagrodą główną był 40. calowy telewizor LCD. Ponadto specjalny dział przygotowano dla maluchów i najmłodszych, były zjeżdżalnie, dmuchane pałace i szklane kule. Nawet przelotny deszcz nie zakłócił zaplanowanego porządku pikniku na ternie DW Lubuszanin.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Niektórzy twierdzą, że odpusty, pikniki czy festyny, jak ten - od lat organizowany dzięki pracy społecznej mieszkańców – należą do obrazków zanikających we współczesnym skomercjalizowanym świecie. My twierdzimy, że właśnie się odradzają, po wielu latach uśpienia. Co ciekawe, nie jest to zasługą urzędników magistratu, którzy z racji służbowego obowiązku powinni być zaangażowani w takie społeczne ruszenie, tyko miejscowej społeczności. To nieprawda, że ludziom się nie chce, ale niewielu potrafi to wykorzystać dla dobra wspólnego.
Duma nas rozpiera, jak widzimy zmotoryzowane oddziały prewencji jeleniogórskiej policji, nowoczesne mobilne centrum monitoringu na supersamochodzie marki MAN, nowoczesny wóz strażacki marki Scania z Sosnówki czy wolontariuszy zabezpieczających ten festyn pod kętem medycznym. Brawa dla Organizatorów i pomysłodawców.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ zwycięzcy XII Biegu Górskiego z Sosnówki do Dobrego Źródła
Sportowa część festynu
Po raz 12. rozegrano „Bieg Górski” z Sosnówki do Dobrego Źródła (wybitnie górska trasa na dystansie 7,5 km). Nie trzeba nikogo przekonywać, że zarówno bieg, jak i jazda górska na rowerze w temperaturze prawie 30 s. Celsjusza, już sama w sobie jest wyzwaniem nie lada. Równolegle trwał 3. wyścig rowerowy UPHILL MTB św. Anna. Przy okazji podziwialiśmy rowery górskie (Orbea, Giant, KTM, Merida czy Kross), te z najwyższej półki (lekkie jak piórko). Trasy, przygotowane wzorowo, przebiegały na wyciągnięcie ręki licznie przybyłych gości, turystów, mieszkańców Sosnówki i okolic.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | zwycięzcy i zwyciężeni, Panie ze sportową wylewnością przyjmowały gratulacje na mecie
A jeśli mówimy o okolicach, to wystarczy zerknąć na załączone zdjęcia, widoki jak z bajki Andersena. To są właśnie Karkonosze, podobno najbardziej urokliwe pasmo górskie w Polsce. Górująca nad całością Śnieżka dopełnia magii tego miejsca. Jesienią jest jeszcze piękniej!
redakcja autoflesz.com
{nice1}