Nowy właściciel PLL LOT - trwają rozmowy

Gdybania na temat płynności finansowej zadłużonych po uszy PLL LOT powoli nabierają rumieńców. Najprawdopodobniej znalazł się chętny na wykupienie bankruta. Choć pertraktacje są ściśle tajne, najprawdopodobniej nowym właścicielem zostaną linie lotnicze z Emiratów Arabskich.

 


Stocznia Gdańska była tylko przygrywką do demontażu tego co jeszcze polskie
Przypomnijmy, iż wcześniej nie wyszło ze Stocznią Gdańską. Zdymisjonowany min. Grad nieudolnie wprowadzał w błąd opinię publiczną obiecując złoty deszcz arabskim szejkom. Nie wyszło. Dziwi natomiast fakt, iż nie przyjęto propozycji pani Piaseckiej-Johnson. Efekt znamy, stoczni nie ma, a wielkie stoczniowe żurawie aż piszczą z wrażenia z niezaradności polskich decydentów.

Podobne było z epidemią i końcowym rozłożenia PKP, dzieląc to państwowe przedsiębiorstwo na ponad 40 spółek. Każda ciągnie w swoją stronę, każda ma związkowców na etatach, a PKP Intercity zadłuża budżet kupując włoskie Pendolino. Nie mając szybkich linii trakcyjnych, nie robiąc zaawansowanych badań, co do słuszności takiego wyboru i preferencji polskiego pasażera, wreszcie wbijając nóż w plecy polskim firmom produkującym nie gorsze zestawy (PESA z Bydgoszczy czy Newag z Nowego Sącza).

PLL LOT - czy jeszcze polskie?
Teraz PLL LOT, jeszcze chwila i nie będzie już przedrostka polskie linie. Szkoda, jeszcze bardziej szkoda w momencie, gdy obiecywano Polakom wyjście z kryzysu. Wpompowano, w źle działające przedsiębiorstwo aż 400 mln złotych, to nie zmieniło obrazu linii lotniczych. Na horyzoncie pojawiają się kolejne lotniska, nawet dwa obok siebie, jak w Gdańsk czy Gdyni. Tylko kto będzie tam latał? Sytuacja jest katastrofalna, bo Modlin już zjada swój własny ogon, a Ryanair nie chce tam latać za żadne pieniądze i... złotą różę od Edyty Mikołajczyk, doradcy zarządu lotniska.

Shell

Jak pisze „Rzeczpospolita" negocjacje między firmą z Abu Zabi – właściciela linii lotniczych Etihad, a ministerstwem skarbu są zaawansowane i objęte tajemnicą handlowa. Nasuwa się nawet proste pytanie, czy celowo nie doprowadza się do upadłości dobrze prosperujące firmy, aby później kolejny biznesmen, handlarz bronią czy konsorcjum mogło dokonać finalnego przejęcia... za bezcen.

LOT powinien znaleźć partnera, ale kto chce pertraktować ze zdesperowanym słabeuszem
Nie od dziś wiadomo, że LOT walczy jak kamikadze. Dziś ma pętlę na szyi i musi szukać strategicznego operatora. Równolegle PLL LOT chcą kolejnej transzy pomocy od państwa,  na co najmniej 381 milionów złotych. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku przewoźnik otrzymał 400 milionów złotych pożyczki na spłatę przeterminowanych zobowiązań i pokrycie rosnących strat. Unia wprawdzie niezbyt ochoczo zaakceptowała tę rządową pomoc, ale pod kilkoma warunkami. Obecnie, LOT jest już pod ścianą. Wentylem bezpieczeństwa mogą być ponownie szejkowie z Etihad, tylko czy padnie złoty deszcz?

 

Źródło: Rzeczpospolita

Publish modules to the "offcanvas" position.