Nowa Skoda Superb już wkrótce, nowa Fabia w 2015 roku

Niedawno mieliśmy przyjemność testowania Skody Superb po liftingu. Tymczasem  Winfried Vahland, CEO Skody ujawnił pierwsze informacje dotyczące nowego modelu. Jego zdaniem ma być rewolucyjny i osadzony na płycie MQB Volkswagena.

Skoda Superbfot. autoflesz.com

Vahland nieskromnie przyznał, że nowa flagowa limuzyna czeskiej firmy będzie wyróżniała się rewolucyjną stylizacją nadwozia, stanowiącą podstawę sukcesu tego modelu przez kolejne dziesięć lat. Tym razem samochód będzie oferowany wyłącznie jako sedan i kombi. Rozwiązanie sedan/liftback (z systemem "TwinDoor") znane z Superba obecnej generacji nie będzie już stosowane ze względu na wysokie koszty produkcji.
 
Z oferty zniknie też silnik V6. Zastąpi go 2-litrowa, czterocylindrowa jednostka TSI, która ma zapewniać porównywalne osiągi przy mniejszym apetycie na paliwo. Oprócz tego w gamie znajdą się silniki znane z innych modeli grupy VW, łącznie z oszczędnymi dieslami TDI.
 
Superb nowej generacji powstanie w oparciu o płytę podłogową MQB i będzie dzielił nawet połowę podzespołów z nowym Volkswagenem Passatem. Celem Skody w przypadku nowej limuzyny jest zwiększenie wydajności aerodynamicznej nadwozia i uzyskanie najbardziej przestronnego wnętrza w klasie.

fot. Skoda | nowa Skoda Fabia

Skoda potwierdziła informacje o innych modelach. W gamie znajdzie się SUV,  nowa wersja Octavii oraz nowa Fabia. Ten ostatni model, najchętniej kupowany kompakt wśród Polaków, ujrzy światło dzienne dopiero w 2015 roku (premiera w Paryżu). Nowy SUV Skody po­wsta­nie na bazie kon­cep­tu Cross­Blue (4,6 m dłu­go­ści), również z napędem 4x4. Pod maską zobaczymy zmodyfikowany motor 2.0 16V oraz  tur­bo­die­sel 1,6-litra.

- przeczytaj:  test Skody Suberb w mocno zimowych warunkach

ShellOd redakcji: pisaliśmy niedawno, że obecny model jest nie gorszy od Passata, do tego ma znakomite wyposażenie i silniki 3,6-litra Volkswagena. Sprawdzają się zatem przepowiednie, iż Volkswagen strzelił sobie w stopę i tnie co tylko możliwe, aby Skoda nie wychylała głowy ponad ustalony przez pryncypała poziom.  Szkoda, że nie zobaczymy już silników 3,6- litra pod maską czeskiego producenta. Tu nie chodzi wcale o oszczędność, jeśli właściciela stać na wydanie 120-150 tys. złotych, to powinno go być stać na paliwo do takiej zabawki. Większość tych modeli kupują przecież instytucje rządowe, księża, czy prezesi banków.


Źródło: WCF, mototarget.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.