Skandal w Niemczech – konkurs na ulubiony samochód Niemców okazał się zręczną manipulacją

"Samochodem Roku 2013" został Volkswagen Golf VII? Wielokrotnie zadawaliśmy to pytanie,  czy słusznie. Po skandalu w niemieckiej motoryzacji, do którego rękę przyłożył magazyn "Motorwelt" – czasopismo wydawane przez ADAC, prestiż i zaufanie do jakichkolwiek rankingów, konkursów czy plebiscytów w Niemczech zostało  nadszarpnięte.

fot. magazyn Fleet

 

Skandal w ADAC (Allgemeiner Deustcher Automobil-Club) to także porażka niby uwielbianego Volkswagena, szczególnie Golfa. Tu kłaniają się inne prestiżowe rankingi jakie zamieszaliśmy na naszym portalu np. D.J. POWER, Warranty Direct - biegunowo odmienne od ADAC. Podobne rankingi, odmienne od ADAC i "Motorwelt"  zamieszały inne portale:

- Wśród marek najwyższą notę otrzymało Volvo, na drugim miejscu znalazła się Toyota, a ostatnie miejsce na podium zajął Mercedes. Okazuje się, że niemieccy kierowcy nie są bezkrytycznymi patriotami i wystawiają surową ocenę samochodom ze swojego kraju. Na trzech kolejnych lokatach znalazły się marki japońskie (Mazda, Mitsubishi i Honda) -  czytaliśmy w moto.wp.pl  z lipca 2013 roku

Okazało się, że redakcja "Motorwelt", manipulowała wynikami plebiscytu na ulubiony samochód Niemców "Lieblingsauto der Deutschen".  Na Tegorocznego zwycięzcę – niby -  VW Golfa VII oddano 34 299 głosów podczas gdy faktycznie było ich jedynie 3409. Ponadto w plebiscycie  uczestniczyło nie 290 tys. czytelników, tylko 76 tys.

Trzeba też wiedzieć, że rankingi ADAC i oceny najróżniejszych produktów są rozpowszechniane na całym świecie. My też często z nich korzystamy.

Afera w ADAC mocno wstrząsnęła Niemcami i wywołała  poważny kryzys wiarygodności jednej z najbardziej prestiżowych organizacji w kraju. Nie chcemy kopać leżącego, to nie przystoi, ale zawsze zastanawialiśmy się, dlaczego niemieckie rankingi (w tym ADAC-u) są rozbieżne z innymi publikowanymi np. w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii.

Idąc tym śladem równie niewiarygodne mogą być rankingi opon zimowych publikowane przez ADAC. Dla przykładu gumy DAYTON DW 510 uzyskały bardzo słabe oceny tej organizacji, podczas gdy nasza redakcja zaliczyła te opony do polecanych – znakomita cena do wartości, jak również zadowalające prowadzenie na śniegu, całkiem dobry aquaplaning. Nie inaczej było z Kormoranami b2.

Ekspert ds. motoryzacji Ferdinand Dudenhöffer z uniwersytetu Duisburg-Essen uważa, że pod lupę trzeba wziąć teraz także inne statystyki przedstawiane przez ADAC. Jeżeli oszukiwano w przypadku „Złotego Anioła”, nie można wykluczyć także manipulacji w innych dziedzinach, powiedział w rozmowie z agencją DPA.

 

- przeczytaj: Jakie opony są najlepsze?

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: AFP, DPA, interia.pl, moto.wp.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.