Komisja Europejska we wcześniejszym rozporządzeniu nakazała producentom do roku 2015 zmniejszenie średniej emisji CO2 dla nowych samochodów sprzedawanych w Europie do 130 g/km. W przeciwnym wypadku koncernom grożą sankcje finansowe.

fot. 2carpros
Kierownictwo firm samochodowych potwierdza inwestycje w nowe technologie w celu zmniejszenia emisji CO2, jednocześnie informuje, że aby osiągnąć cel nałożony przez rozporządzenie UE ograniczy ich zyski i tak już ze spadkowej tendencji sprzedaży w Europie oraz z... powstających nadwyżek.
UE może złagodzić swoje stanowisko, uznając "infrastrukturę, zachowanie kierowców i innych czynników" podczas kontroli za zgodne z 130 g/km, napisał we wtorek niemiecki dziennik Die Welt.
Prace nad sporządzeniem dokumentów w przedmiotowej sprawie przygotowane są przez grupy polityczne CARS 21, których członkami są ministrowie z państw członkowskich UE, zarządy firm motoryzacyjnych, komisarzy i przedstawicieli związków zawodowych.
Samochody w Unii Europejskiej emitują średnio ok. 170 g CO2/km. Obniżenie tej emisji do 130g CO2/km do roku 2015 spowoduje, że globalna emisja dwutlenku węgla wytworzona przez auta osobowe w UE zmniejszy się o 23 proc. Ale, biorąc teraz pod uwagę całą emisję CO2 spowodowaną przez człowieka na Ziemi, to spełnienie tego warunku przyniesie planecie spadek emisji dwutlenku węgla (zaledwie) o nieco ponad 0,016 proc.
Przypomnijmy, że we Francji płaci się karę od 200 do 2600 euro za zakup samochodu emitującego powyżej 160 g CO2/km. Jeśli klient kupi auto ekologiczne (emitujące poniżej 130 g/km) może dostać bonus w postaci 200, a nawet 1000 euro.
Z kolei Barack Obama zapowiedział zmniejszenie liczby SUVów i crossoverów spalających i zanieczyszczajacych atmosferę. W Kalifornii, dla przykładu, ceni się posiadaczy aut eco np. elektrycznych, hybrydowych czy na ogniwa paliwowe fuel cell. Ponadto właściciel takiego auta jest trendy, o tym się mówi, prasa i paparazzi często piszą i fotografują celebrytów, gwiazdy ekranu czy sportowców.
Źródło: UE
{nice1}
