Bydgoszcz nadal zastanawia się nad autobusami elektrycznymi, tymczasem inne miasta jak Inowrocław, Kraków, Jelenia Góra czy Gdynia już postawiły na czystą energię. Pierwsze autobusy eCitaro z Evo Bus Polska (Mercedes-Benz) pojadą w Trójmieście już w 2022 roku.
fot. materiały prasowe
Kontrakt opiewa na 80 mln zł, a zakup elektrycznych pojazdów będzie sfinansowany dzięki unijnej dotacji. Dlaczego tak długo Evo Bus każe czekać? Miasto musi zbudować odpowiednie stacje ładowania dla autobusów, a właściwie podładowywania, gdyż obecnie stosowane baterie zapewniają nieco krótszy zasięg, ale są lżejsze.
Wyprodukowany przez Mercedesa autobus ma 12 m długości, do tego ładowarki USB, systemy bezpieczeństwa, niezawodny system klimatyzacji, jest zdolny do pokonania dystansu 140 km na jednym ładowaniu. Niestety, jest cięższy od konkurencyjnego diesla o ok. 1000 kg (o ciężar baterii).
– Obecnie kupujemy autobusy o najbardziej restrykcyjnej normie emisji spalin Euro VI. Chcemy być na bieżąco z aktualnymi trendami, dlatego uważnie przyglądamy się temu, co się dzieje w branży. eCitaro odwiedził Gdańsk tylko na kilka godzin. Nasi kierowcy i pracownicy zaplecza technicznego mogli zapoznać się z jego budową i rozwiązaniami. Jeżeli będzie taka możliwość, autobus wróci do nas na testy i będzie obsługiwał normalne linie, tak by mogli ocenić go również pasażerowie – mówi Leszek Krawczyk, dyrektor ds. technicznych GAiT
Podobne autobusy mają być także testowane w Białymstoku, Bydgoszczy i Zielonej Górze. Jeśli chodzi o Bydgoszcz i Toruń, to warto przeanalizować celowość zakupu autobusów elektrycznych. Owszem są zeroemisyjne, ale wyprodukowanie baterii do nich i silników elektrycznych powoduje niechciany "ślad węglowy", co więcej, wymagana jest specjalna infrastruktura do ładowania takich autobusów, a bazowe akumulatory nie są wieczne. Cena nowego kompletu jest horrendalnie wysoka!
redakcja autoflesz.com![]()
