Polecamy: Apteka Muzeum „Pod Łabędziem” - już 170 lat na mapie Bydgoszczy!

Kolejne ciekawe miejsce na mapie Bydgoszczy. W grudniu 2022 roku oficjalnie dokonano otwarcia  Muzeum Farmacji Apteki „Pod Łabędziem”. To także  część kolekcji Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w grodzie nad Brdą; dodajmy jedno z nielicznych w Polsce. Mieliśmy okazję zwiedzić to historyczne miejsce z grupą półkolonistów z Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 w Bydgoszczy, w ramach pierwszego turnusu półkolonii, które rozpoczęły się od 3 lipca br.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Apteka przy ulicy Gdańskiej 5 w Bydgoszczy nie  sprzedaje leków, dzisiaj to zwiedzanie, w tym opowiadanie przewodnika,  jak dawniej produkowano leki, maści, mieszanki ziołowe, syropy czy kremy. Jeśli dodamy, że  świetnym pomysłem MOB (Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy) jest nie tylko zwiedzanie, ale także zabawa, integracja grupy, warsztaty. Dziś pani Anna z MOB zaproponowała temat na tyle ciekawy, że dzieci z zaciekawieniem przystąpiły do warsztatów pt. "Produkcja perfum krok po kroku”.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Perfumy, każdy może skomponować własną markę
W profesjonalnym świecie takich marek jak Chanel, Christian Dior, Kenzo czy Givenchy obowiązują chronione patentem receptury, wysokie ceny i prestiż.

- Sam proces konfekcjonowania rozpoczyna się od opracowania receptury. Trudno,  nawet bardzo trudno odtworzyć nutę zapachową tych znanych i cenionych perfum,  bo tu decyduje np. ściśle odmierzona liczba (kropli) nitki zapachowej (od red. - dosłownie kilka kropel kilku olejków aromatycznych albo zapachowych) – mówi pani Anna, prowadząca warsztaty

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

To mniej więcej podobny proces jak w jednym z najbardziej rozpoznawalnych  napojów na świecie  czyli Coca-Colą. Do dziś ekstrakt smakowy napoju Johna Pembertona chroniony jest przez amerykańskiego producenta wieloma patentami (podobnie jak kształt butelki). W amatorskim wykonaniu, polegało to na rozmieszaniu talku (z tajnymi dodatkami) w moździerzu. Później należało dolać dwa olejki eteryczne z szerokiej gamy dostępnych w aptece i kolejnym mieszaniu. Już na tym etapie w laboratorium galenowym  apteki czuć było różne zapachy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Tak przygotowaną miksturę należało wsypać do przygotowanej buteleczki. Pani laborantka każdemu dolała specjalnie przygotowanej wody (uzdatniona wg receptury), później laborant (półkolonista)  zakręcał atomizer i mieszał ok. 3 minuty. I perfum gotowy! Zapewniamy, iż  dzieci sporządziły ciekawe zapachy (lawendowy, geraniowy, paczuli czy z drzewa herbacianego). Każdy dostał  torebeczkę do zapakowania  małego flakonu  perfum z pieczątka apteki i nazwą nuty zapachowej. To wyjątkowa pamiątka niemal godzinnych warsztatów, opowieści o dawnej aptece, ciekawostkach, dokumentach czy artefaktach związanych z bydgoskimi aptekami.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / fot 2. karafki ze szkła uranowego

Apteka pod Łabędziem
Dziś to wystawa stała MOB, ale dawniej produkowano tu leki, maści, mieszanki ziołowe, syropy na różne choroby i dolegliwości. Apteka „Pod Łabędziem” została założona już w 1853 r. Dziś obchodzi skromne 170 lat.

Jak można wyczytać z przewodnika, w  2003 r. powstało tu -  staraniami Bartłomieja Wodyńskiego -  prywatne muzeum farmacji. W 2017 r. zbiory apteczne stały się częścią kolekcji Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w naszym mieście.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com  

- Po opracowaniu naukowym przez nowo powstały Dział Historii Medycyny i Farmacji MOB zgromadzone eksponaty są udostępnione zwiedzającym. Są wśród nich m. in. akcesoria do wytwarzania leków, utensylia medyczne, pokaźny księgozbiór,a także unikalne w skali kraju laboratorium galenowe z przełomu XIX i XX w. – mówił przewodnik

To trzeba zobaczyć (ciekawostki)
Mocną stroną Apteki pod Łabędziem są oryginalne meble, przedwojenna kasa fiskalna, maszyny do produkcji leków, cenne eksponaty i jak wspomnieliśmy warsztaty (edukacja dzieci i młodzieży ). Jako ciekawostkę podajemy informację, że  apteka w okresie międzywojennym sprzedawała także perfumy, świece oraz... marcepan.

Kolejną ciekawostką są tu dawne karafki na leki z domieszką rudy uranowej, która po wyłączeniu światła świeci na zielono. Dziś nadal produkuje się szkło uranowe w Republice Czeskiej, a pomysł na takie dzieła sztuki wcielił w życie już w XIX wieku Franz Riedel

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com  / wolumin z 1689 roku, o chorobach i lekach. Autor: Jakub Kazimierz Haur. Renowację  starodruku zlecił Bartłomiej Wodyński, właściciel cennego woluminu...

Warto dodać, że 27 grudnia 1853 roku Constantin August Mentzel uzyskał koncesję na założenie kolejnej (trzeciej) apteki w Bydgoszczy przy ul. Gdańskiej 5. W pomieszczeniach muzeum, szczególnie tych, gdzie produkowało się leki, zachowano oryginalne wyposażenie, jak również białe płytki ceramiczne, świetliki (bo w pomieszczeniu piwnicznym nie było okien) , a nawet sejf na przechowywanie specjalistycznych leków (o dziwo będących truciznami),  na bazie których wytwarzano uzdrawiające mikstury, maści czy tabletki.

Pierwszym pomieszczeniem do którego prowadzi przewodnik znajdują się: fotokopie,  naczynia (w tym dwa zabytkowe moździerze), butelki, opakowania na leki, etykiety a także pozłacane logo "Apteki  pod Łabędziem” (dla dociekliwych pomalowane złotą farbą). Przewodnik informuje, że w tym pomieszczeniu zapoznajemy się z historią przemysłu farmaceutycznego w Bydgoszczy: fabryka kosmetyków „Halina” czy wytwórnią drogeryjno-apteczna „Hadroga”.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Kolejna ekspozycja to izba recepturowa pochodząca z przełomu lat 60. i 70. XX w. Głównym pomieszczeniem apteki jest  laboratorium galenowe, z dawnym wyposażeniem i linią produkcyjną. Znajdziemy tu  parową suszarkę do  ziół, maszynę  firmy Fritz Kilian z początków XX w. do produkcji tabletek (napędzaną silnikiem elektrycznym) czy maszynę do napełniania pojemników na różne maści i kremy.

Dawna izba ekspedycyjna, to dębowe meble z przełomu XIX i XX w. z unikalnymi rzeźbami (zdolnych snycerzy), wspomniana już  kasa fiskalna „National”, liczydło czy zabytkowa waga. Na aptecznych półkach stoją równo tzw.  sztanglasy  (butelki, szklo apteczne) oraz opakowania na leki z początku XX wieku  tzw. osobliwki.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Apteka ze sporym dofinansowaniem Unii Europejskiej i budżetu miasta
Apteka-muzeum powstała dzięki funduszom unijnym (2,1 mln zł),  826 tys. zł budżetu miasta,  262 tys. zł z budżetu państwa. Dyrekcja MOB  planuje rozszerzyć i powiększyć ekspozycje apteki o tzw. ogród na zapleczu; dawniej hodowano tu specjalistyczne zioła, rośliny do produkcji leków, nalewek czy maści.

Nasza ocena: 4,7 pkt.  / 5 pkt. możliwych  
Ocena użytkowników Google: 4,5 pkt.

Cena biletu: 10 zł dzieci, 15 zł dorośli
W sprawie biletu grupowego i warsztatów należy skontaktować się bezpośrednio "Apteką pod Łabędziem"

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.