Trzaskający mróz, zaśnieżone górskie serpentyny, jazda z największą uwagą o bezpieczeństwo podróżnych. Tak wyglądają ostatnie dni kolejnego ataku zimy w Karkonoszach. Jest też coś zupełnie przypadkowego, co nie zawsze zdarza się podczas zimy. To przyroda i biała szadź. Zresztą oceńcie sami.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Mieliśmy trochę szczęścia, bo nie zawsze można wykonać takie zdjęcia. Kapela, jest najwyższym wzniesieniem Kotliny Jeleniogórskiej i bardzo trudną drogą na trasie Legnica - Złotoryja - Dziwiszów - Jelenia Góra. Zimą, to bardzo ryzykowna przeprawa dla nowicjuszy, zwłaszcza dla tych co nie używaja opon zimowych i... łańcuchów przeciwśnieżnych.
Na samiutkim szczycie wzniesienia, gdzie ciśnienie zatyka uszy a motory silników mocno zwalniają, znajdują się gospodarstwa agroturystyczne i wyciągi narciarskie i... przepiękna przyroda. Tym najbardziej znanym jest Łysa Góra, dotarcie tu zimą nie jest takie proste, jak zjedzenie bułki z masłem na śniadanie.
Trasa, jak powiedzieliśmy jest bardzo trudna technicznie, bardzo strome podjazdy i takie same zjazdy, do tego przydrożne drzewa, tzw. patelnie czyli niespotykanie ostre zakręty, brak skrajni, przewężenia. Jednak najpiękniejsze są widoki. Nie ma nic piękniejszego zimą niż biała szadź. Krajobraz Kotliny Jeleniogórskiej rewelacyjnie prezentuje się na tle błękitnego nieba. Gęste mgły, niska temperatura powietrza -14 st. Celsjusza i prześwitujące słońce, to jest to na co czeka niejeden fotograf czy fotoreporter z zakorkowanego miasta.
Od redakcji: jeśli macie ciekawe zdjęcia z miejsc, które warto zwiedzić, a skadrowaliście je we fleszach Nikonów, Canonów, Sony, Samsungów czy Olimpusów i Fuji, przysyłajcie je na adres redakcji:







