Karol Nawrocki odebrał order prezydentowi Zełenskiemu, czy słusznie?

Pod koniec 19.30 Joanna Dunikowska-Paź  przekazała telewidzom informację, iż prezydent Nawrocki poinformował o swojej decyzji – odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymirowi Zełenskiemu. Co ciekawe zrobił to w przeddzień konferencji ds. odbudowy Ukrainy.

fot. Kancelaria Prezydenta RP 

Nie komentujemy podjętej decyzji, ale sposób komunikowania się z mediami jest takim papierkiem lakmusowym pozycji prezydenta,  a ten wskaźnik pH zabarwił się już na czerwono.

- Czas tej decyzji nie jest przypadkowy. Karol Nawrocki próbuje storpedować konferencję ds. odbudowy Ukrainy w Gdańsku, którą organizuje rząd Donalda Tuska — tak dla "Faktu" odebranie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu skomentował Michał Potocki.

Dziennikarz z "Dziennika Gazety Prawnej" i autor wielu książek o współczesnej Ukrainie podkreślił, że po obu stronach granicy jest głębokie niezrozumienie podjętych działań. Mało tego,  do chwili podjęcia decyzji  i przekazania  jej mediom strony, szczególnie ta z Pałacu Prezydenckiego nie podjęły próby mediacji. Ważniejsze dla prezydenta Nawrockiego były urodziny Donalda Trumpa, igrzyska (klatka MMA)...

Na tę chwilę, po rozmowach premiera Tuska z Zełenskim, strona ukraińska nie podała szczegółów dot. wizyty ich prezydenta w  Gdańsku. Niewykluczone, że prezydent Ukrainy w ogóle się tam nie pojawi - może np. przysłać  drugi garnitur.

Zwarcie, po obu stronach przybiera na sile, a powód jaki podał Karol Nawrocki jest ogólnie znany - brak zmiany stanowiska władz Ukrainy po tym, jak prezydent tego kraju nadał jednej z jednostek wojskowych nazwę "Bohaterów UPA", tj. organizację ukraińskich nacjonalistów odpowiedzialnych za rzeź wołyńską na polskiej ludności podczas II wojny światowej.*

*/ Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Zbrojnych Ukrainy otrzymało imię "Bohaterów UPA" 27 maja br. 

To rana w historii obu narodów, jątrząca rana, o której pamiętają jeszcze najstarsi Polacy, albo ci co widzieli  filmy „Wołyń”.*

*/ Wołyń – polski dramat wojenny z 2016 w reżyserii i według scenariusza Wojciecha Smarzowskiego, opracowany na kanwie opowiadań Stanisława Srokowskiego oraz wspomnień świadków rzezi wołyńskiej z lat 1943–1944. 

Konferencja na rzecz odbudowy Ukrainy w Gdańsku organizowana jest przez rząd  Donalda Tuska. Tu warto dopowiedzieć, iż początkowo Ukraińcy chcieli przenieść tę konferencję do Wiednia, to był kolejny nieczysty ruch po ich stronie, o czym nie informowały media. 

Można zadać pytanie czy prezydent Zełenski nie wiedział,  jak odbierają Polacy temat Wołynia, nadając tytuł jednostce wojskowej (Bohaterów UPA). To już nie jest niezręczność, ale błąd w sztuce dyplomacji. 

Warto dodać, że decyzja o odebraniu Orderu Orła Białego wymaga kontrasygnaty premiera. Donald Tusk nie wyjaśnił, czy poprze stanowisko Nawrockiego, ale wyrażał oburzenie po gloryfikowaniu UPA przez Zełenskiego. Mówiąc jeszcze prościej został przyparty do muru i nadal nie wiadomo, czy jego kontrasygnata - pozytywna czy negatywna - cokolwiek zmieni w tej materii. Być może o to chodziło też prezydentowi Nawrockiemu i jego doradcom.

Większość liczyła, że  kurz opadnie w tej sprawie, a tymczasem mamy dyplomatyczny impas. Czy jest możliwość złagodzenia, pogodzenia stanowisk obu stron? Na  tę chwilę - nie. Co więcej, zgoda wydana na prace poszukiwawcze szczątków pomordowanych Polaków w Ukrainie może być cofnięta, jeszcze gorzej jeśli w ogóle nie dojdzie do ekshumacji.  Istnieje też prawdopodobieństwo, że do powojennej odbudowy Ukrainy Polska i polskie firmy nie zostaną dopuszczone. Pamięć o solidarności z Ukrainą i Ukraińcami jest krótka, "wdzięczność zaś jest mostem do szczęścia"  - powiedział Thich Nhat Hanh. Niestety, ten most został mocno naruszony!

- Prezydent Rzeczypospolitej jest wielkim mistrzem Orderu Orła Białego i ma obowiązek stać na straży honoru, tego najwyższego odznaczenia państwowego. Obowiązek ten spoczywa również na Kapitule Orderu Orła Białego. Dlatego wobec zgody prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy Bohaterów UPA po konsultacji z Kapitułą podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy — powiedział w nagraniu. 

Uważany za jednego z najwybitniejszych dyplomatów w historii Charles-Maurice de Talleyrand-Périgord, który służył kolejno rewolucyjnym władzom Francji, w tym Napoleonowi, a następnie Burbonom,  powiedział: "To gorzej niż zbrodnia, to błąd". W słowach tych zawarta jest istota dyplomacji, która ma jedną i tylko jedną miarę -  skuteczność.

Karol Nawrocki, podejmując decyzję o odebraniu prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego, ma rację moralną. Tyle tylko, że właśnie zrobił coś, co zamyka jakiekolwiek szanse na to, by Zełenski wycofał się ze swojej, obiektywnie oburzającej decyzji o nadaniu jednej z jednostek ukraińskiej armii nazwy "Bohaterów UPA".

Niestety, taka szansa istniała, choć byłaby to kolejna niezręczność. Przypomnijmy jednak, gdy na początku pomagaliśmy sercem, finansowo, gospodarczo i wojskowo Ukrainie i Ukraińcom bp Jędraszewski mówił, że to jeszcze nie jest ten czas, aby o tym problemie Wołynia i ciemnych kartach historii rozmawiać. Dziś już nie ma o czym rozmawiać!

redakcja autoflesz.com

Źródło: fakt.pl

Z ostatniej chwili: 

Prezydent Zełenski już odpisał, odsyłając  Order Orła Białego: "Wierzyliśmy, że Order Orła Białego, przyznany w 2023 roku, był przeznaczony dla narodu ukraińskiego i naszej armii. Tak właśnie powiedziano w tamtym czasie. Dziś odesłałem Order Prezydentowi Polski. Wierzę, że przyszłość potwierdzi szacunek, na jaki zasługują Ukraińcy. Chwała Ukrainie!".

Z kolei gen. Leon Komornicki podkreśla również, że nadanie imienia UPA jednostce wojskowej było świadomym, przemyślanym działaniem.
- To była celowa wrzutka, żeby nas skłócić, ośmieszyć i pokazać w oczach Europejczyków i Stanów Zjednoczonych jako państwo nieodpowiedzialne i kłótliwe - mówi rozmówca interii.pl

W ten sposób w ocenie generała Ukraina stara się deprecjonować rolę Polski, sama starając się o prymat w regionie.

- Znaleźliśmy się w realiach najgłębszego kryzysu w stosunkach ukraińsko-polskich, w mojej pamięci na pewno. (...) Powodem, dla którego Nawrocki zdecydował się na tak radykalny krok, jest walka o wyborców. On nie myśli o relacjach ukraińsko-polskich czy o jakichś długofalowych interesach Polski - komentował Dmytro Kułeba, który kierował ukraińską dyplomacją w latach 2020-2024.

Niestety prezydent Nawrocki nie mówi całej prawdę. Do spotkania Zełenski-Nawrocki miało dojść na prośbę prezydenta Ukrainy. O tym fakcji ludzie prezydenta RP milczą.
Zełenski miał zaproponować Nawrockiemu spotkanie oświadczył to w  wywiadzie dla stacii TSN.  "Powiedziałem: zorganizujmy wspólną konferencję. Tymczasem prezydent Polski zrobił kolejny krok i stwierdził, że dla Ukrainy nie ma miejsca w Europie, ponieważ jest to niekorzystne dla polskiego rolnika. Mówi to po to, aby później wywierać presję na premiera Tuska i blokować otwarcie kolejnego klastra negocjacyjnego. To są ze sobą powiązane kwestie" - powiedział ukraiński przywódca.

Publish modules to the "offcanvas" position.