Toyota powraca do korzeni, czyli bolidów sportowych w najlepszym stylu (Corolla AE 86, Supra, Celica, MR2). Obiecaliśmy też naszym Czytelnikom sprawozdanie z jazdy testowej na torze, najbardziej gorącym debiutem tego roku - Toyotą GT 86. To nasze drugie spotkanie z tym coupe, tym razem na toruńskim torze z… utalentowanym pasjonatem rajdów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Michał Ziemiński i jego Toyota Celica doładowana kompresorem o mocy ponad 200KM
Pierwsza prezentacja najnowszego coupe Toyoty odbyła się na wojskowym lotnisku w Sochaczewie, pod koniec ubiegłego roku. Tu startowały najszybsze Migi-29, a także chluba naszych Sił Powietrznych F-16 „jastrząb”. To właśnie lotnisko jest ulubionym miejscem prezentacji Toyoty.
Materiał z testów i sama jazda GT 86 tak nas wciągnęła, że postanowiliśmy napisać oddzielny materiał dotyczący tego wydarzenia. Jeździliśmy już z kilkoma asami kierownicy (Krzysztof Hołowczyc, Carlos Sainz), z reguły na prawym fotelu przeznaczonym dla co-drivera. Tak sobie myślimy, że najwyraźniej jako… balast. To, co pokazał na torze Michał Ziemiński, młody ale bardzo utalentowany mistrz kierownicy (przez skromność nie chce być nazywany rajdowcem), na co dzień pracujący w ASD Toyota Bednarscy sp.j. zaskoczyło nas totalnie.
Propozycja sprawdzenia Toyoty GT 86 na torze padła od samego dealera. Toyocie się nie odmawia, ale nie sądziliśmy, iż tylnonapędowe coupe potrafi tak wiele. Jednym słowem - ogień, a do tego specjalny układ wydechowy RF-DP 004 i sekwencyjna skrzynia automatyczna o sześciu przełożeniach. Dla poszukiwaczy jeszcze mocniejszych wrażeń, producent przygotował wersję z 6-biegową skrzynią manualną (katapultując do pierwszej setki urywa jeszcze ok. 0,5 sekundy).
Jazda na torze to nie jest już bułka z masłem
Powiemy przekornie – przeciążenia na każdym zakręcie wywołują hardcorowe emocje, a dłonie stają się mokre od potu. Adrenalina momentalnie atakuje system nerwowy, a zachowanie kierowcy można przyrównać do sterowanego komputerowo robota. Tu nie ma czasu na błędy, dłuższe chwile zastanowienia, opóźnienie dohamowania. Albo się zmieścisz w szykanie, albo zrobisz tzw. bączka. Michał jest tak utalentowanym kierowcą rajdowym, że potrafi dozować poziom sportowych wrażeń na każdej szykanie. Nigdy nie postawił Toyoty bokiem (twierdzi też, że nie umie driftować, wiemy iż żartował), nie wykonał uślizgu powodującego obrót bolidu wokół własnej osi. Mówiąc wprost, jeśli dalej będzie tak rozwijał swój talent, to wkrótce usłyszymy o toruńskim kierowcy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dopiero teraz zrozumieliśmy, dlaczego rajdowcy cisną gaz do przysłowiowej dechy. Zarówno Hołek, jak i Kubica mają to już w genach. Problem w tym, aby zachować ten wąski margines bezpieczeństwa. Michał nie rujnuje budżetu Toyoty, nie demoluje samochodu i zawieszenia, nie pali kompletu gum na powitanie. Jednak najważniejsze jest to, że nie mówi co wie, tylko wie co mówi.
- Jeśli mam swoją Celikę, specjalnie przygotowaną na tego typu harce, to nie ma problemu. Samochód szefa szanuję ponad wszystko, a o swój dbam też przesadnie – powiedział Michał Ziemiński, pasjonat i entuzjasta Toyoty i rajdów samochodowych
Tor to odpowiednie miejsce dla Toyoty GT 86, w mieście też daje radę
Jazda dopiero nabiera rumieńców, gdy wyłączy się wszystkie układy wspomagające. Toyota jest mocno wyposażona w takie zabawki bezpieczeństwa. Przypomnijmy, że coupe zostało doposażone w zmodyfikowaną wersję systemu stabilizacji toru jazdy (VSC Sport). Działa on w trzech trybach:
- pierwszy z nich mocno trzyma w ryzach uciekający tył i zacieśnia pokonywanie zakrętu na dużej prędkości (ponad 100 km/h). Różnice czasowe pomiędzy tymi trybami sportowymi dochodziły do kilku dziesiątych sekundy. W realnej walce na torze, to często decyduje o zwycięstwie;
- drugi pozwala na niemal 30 stopniowe odchylenie i uczucie kontrolowanego poślizgu;
- trzeci, to całkowita dezaktywacja układów stabilizacji i mechanizmu różnicowego (LSD, 25 proc. szpera). W tym trybie już wiesz, jakim jesteś kierowcą, czujesz jak żołądek opuszcza się na kolana, przypominasz sobie, co jadłeś na pierwsze śniadanie.
Czy Toyota GT 86 ma zbyt mało "pałeru"?
To dyskusja czysto akademicka w kategorii, dlaczego samochody Volkswagena – skora są najlepsze – nie dostają 3-letniej gwarancji.
- Pałeru ma dokładnie tyle, ile mieć powinna. Moc rozwijana jest liniowo i bezpiecznie dla właściciela tej ognistej zabawki. Dzięki znakomitemu rozkładowi mas niemal 50:50 (przy pełnym zbiorniku paliwa) pokonuje każdą szykanę na pełnym wydechu – przekonuje Ziemiński
Przypomnijmy jednak, że producent wsłuchał się w głosy domagające się większej mocy i niebawem możemy oczekiwać na wersję doładowaną o mocy 250 lub nawet 300KM.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kto kupuje auta sportowe?
Nie uwierzycie. Przede wszystkim mężczyźni 70 proc. populacji, 1/3 z nich to macho poniżej 35 roku lub młode małżeństwa. Ale 1/3 to także kierowcy w wieku 45-54 lata, bez dzieci. Nie od dziś wiadomo, że każdy 40-latek (lub prawie każdy) przeżywa kryzys wieku średniego. Druga lub trzecia żona, kolejna partnerka, wymaga wiele zachodu i łamania karku. Ponadto jest trudna do znalezienia, znacznie łatwiej kupić sportową zabawkę lub Harleya.
Kwestia ceny, cóż w wielu przypadkach to rzecz umowna. Jest tak skalkulowana, aby Toyota była konkurencyjna w stosunku do takich ikon motoryzacji jak: Volkswagen Golf GTI 122.480 zł, Peugeot RCZ 112.480 zł czy Mazda MX5 106.700 zł. Reszta należy do klientów, aczkolwiek Toyota wprowadzając ten model na polski rynek chciała ożywić skostniałą sprzedaż i pobudzić kreatywny wizerunek marki.
- Toyota mierzy coraz wyżej. Jako największy producent samochodów na świecie ma wysokie ambicje. W Polsce oczekujemy wielkiego przetasowania na drabince sprzedaży - powiedział Maciej Bednarski, specjalista ds. sprzedaży TOYOTA Bednarscy sp.j. Toruń
Zalety i wady silnika wolnossącego i doładowanego:
- liniowo rozwijana moc,
- natychmiastowa odpowiedź na wciśnięcie pedału przyspieszenia,
- niewielki moment obrotowy.
Silnik doładowany
- duży moment obrotowy przy niskich obrotach,
- nieliniowy rozkład mocy,
- opóźnienie po wciśnięciu pedału przyspieszenia (tzw. turbodziura).
Dlaczego producenci wracają do klasyki - przedni i tylny napęd FWD/RWD
napęd tylny
- precyzyjne prowadzenie,
- lepsza trakcja,
- przyjemność z jazdy,
- dla doświadczonych kierowców,
- droższy w produkcji,
- zajmuje więcej miejsca.
napęd przedni
- tańszy w produkcji,
- kompaktowy,
- łatwiejszy do opanowania dla mniej doświadczonego kierowcy,
- porównywalny do innych w codziennej jeździe,
- nie tak dobry w zastosowaniach sportowych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Michał Ziemiński przekonuje, że brytyjski magazyn „Top Gear” uznał Toyotę GT 86 najlepszym samochodem minionego roku. Oprócz tytułu „Samochód Roku 2012 wg Top Gear” Toyota GT 86 zdobyła również tytuł najlepszego wozu coupe minionego roku, co potwierdził Jeremy Clarkson.
LSD – Limited Slip Differential +szpera
Toyota GT-86 jest wyposażono w kilka ciekawych układów. LSD, to tylko jeden z podstawowych układów bezpiecznej trakcji. Dzięki zastosowaniu mechanizmu różnicowego LSD, ze szperą płytkową na oba koła, przekazywany jest moment obrotowy, nawet wtedy gdy jedno z kół jest uniesione (lub nie jest dociążone). Dzięki temu coupe zrywniej przyspiesza, zwłaszcza w zakrętach i na szutrze. Dedykowana dla Toyoty szpera pochodzi z japońskiej firmy Kaaz, jednak na fabrycznym wyposażenie jest Torsen.
zalety:
- auto, niezależnie od sytuacji w jakiej się znajduje, jest zawsze napędzane na dwa koła,
- pozwala to na lepsze przeniesienie mocy napędowej na drogę, co przekłada się na szybsze pokonywanie zakrętów.
VSC Sport - sportowy tryb systemu kontroli stabilności. Pozwala na niewielki uślizg pojazdu z zachowaniem granicy bezpieczeństwa. Na torze to czuć (w przenośni i dosłowni) i… widać doskonale po kreślonych oponami śladach - dodatkowo zapach spalonej gumy wydaje się całkiem przyjemny.
Silnik z leżącym tłokiem
Cechą charakterystyczna w tym modelu jest klasyczny, tylny napęd i silnik Subaru z leżącym tłokiem typu boxer. Od razu dodajmy, że elektronika i wtrysk bezpośredni D4-S (pośredni do kanałów ssących i bezpośredni do cylindra) opracowała Toyota. Zapewnia to równomierne dozowanie mieszanki w całym zakresie obrotów silnika, a w efekcie dość umiarkowane jej zużycie. Przy spokojnej jeździe nie przekroczyliśmy 6,9 l/100 km. Jak trzeba cisnąć na pedał akceleratora, to komputer pokazuje nawet 17-19 l/100 km.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ silnik typu boxer z wtryskiem bezpośrednim zaprojektowało Subaru
Wolnossący silnik Subaru z czterema zaworami na cylinder zapewnił GT 86 niski środek ciężkości 475 mm. To niemal ideał opanowany jedynie przez kilka ikon motoryzacji: Lexus LFA 445 mm czy Porsche 911 GT3 446 mm.
Przygoda z Toyotą GT 86 już się kończy, ale niezatarte wrażenia pozostaną
Rzeczywiście, kilka dni z coupe, to niezapomniane wrażenia, chyba niezłe zdjęcia, kolejne doświadczenie, emocje. Przypomnijmy jednak, że pierwowzorem klasyki w tym udanym modelu była Toyota AE 86 (1983-1987), później Celica, którą sprzedano na całym świecie w 3,9 mln egzemplarzy!
Jednym słowem, to jeden z najlepiej zbalansowanych, sportowych modeli. Niemal idealny rozkład mas 47:53 proc. (oficjalne dane producenta), bardzo dobre hamulce, co ważne odporne na fading (nie potwierdzamy słabej oceny wystawionej przez kilka redakcji), jeszcze lepszy klang wolnossącego silnika (specjalny układ z tzw. kreatorem dźwięku), dopieszczone zawieszenie i bardzo zgrabna, męska linia nadwozia. Czy to może się nie podobać?
- przeczytaj koniecznie - pierwsza jazda Toyotą GT 86
|
Wybrane dane techniczne |
Subaru BRZ 2.0 |
Toyota GT 86 2.0 |
Volkswagen |
Hyundai Veloster |
|
silnik |
benzynowy, boxer, wolnossący |
benzynowy turbo |
benzynowy turbo |
|
|
pojemność skokowa [ccm] |
1998 |
1998 |
1984 |
1591 |
|
układ cylindrów/ zawory |
boxer/16 |
boxer/16 |
R4/16 |
R4/16 |
|
zasilanie |
wtrysk bezpośredni D4-S |
wtrysk bezpośredni |
wtrysk bezpośredni |
|
|
moc max [KM] przy [obr./min] |
200/7000 |
200/7000 |
210/5300 |
186/b.d. |
|
moment max [Nm] przy [obr./min] |
205/6400-6600 |
205/6400 |
280/1800-5000 |
265/1750 |
|
prędkość max [km/h] |
226 |
210/212 test |
233 |
214 |
|
przyspieszenie [s] |
7,6 manual |
8,2 test aut. |
7,1 |
8,4 |
|
napęd |
tylny |
tylny |
przedni |
przedni |
|
skrzynia biegów |
6-biegowa, |
6-biegowa, |
automatyczna |
manualna 6 b./ |
|
długość drogi hamowania [m] |
b.d. |
36,9 |
b.d. |
b.d. |
|
masa/ładowność [kg] |
1242/431 |
1239/431 |
1271/449 |
1255/1295 aut. |
|
średnica zawracania [m] |
10,8 |
10,8 |
11,0 |
b.d. |
|
pojemność bagażnika [ddm] |
243 |
243 |
292/770 |
320 |
|
prześwit [mm] |
130 |
130 |
136 |
143 |
|
pojemność zb. paliwa [l] |
50 |
50 |
55 |
50 |
|
długość/szer./wysokość [mm] |
4240/1775/1425 |
4240/1775/1285 |
4256/1810/1404 |
b.d. |
|
rozstaw osi [mm] |
2570 |
2570 |
2578 |
2650 |
|
opony |
235/45 R17 87V |
215/45 R17 |
225/45R17 |
215/40R18 |
|
zużycie paliwa (miasto/trasa/średnie) [l/100km] |
11,3/6,5/8,2 |
6,7 test |
10,1/5,9/7,4 |
7,8/5,1/6,1 |
|
emisja CO2 [g/km] |
181 |
181 |
174 |
157 |
|
poziom hałasu przy 100 km/h [dB] |
b.d. |
69,5 |
69,2 |
b.d. |
|
cena |
28.500 euro |
129.900 zł |
110.990 zł |
107.900 zł |
|
gwarancja |
3 lata lub 100 tys. km |
2 lata |
5 lat |
|
| dedykowany olej silnikowy | Castrol Edge 5W-30 |
SAE 0W-20 alternatywnie Toyota 5W-30 |
b.d. | Lotos 5W-30 |
| przegląd co | 15 tys. km lub raz w roku | 15 tys. km | b.d. | |
| cena pierwszego przeglądu | ok. 850 zł | ok. 750 zł | b.d. | b.d. |
Autor: Krzysztof Golec, autoflesz.com
Źródło: materiały TMPL z polskiej prezentacji
Od redakcji: dziękujemy ASD TOYOTA Bednarscy sp.j. za użyczenie wersji Prestige do redakcyjnego testu. Specjalne podziękowania dla Pana Macieja Bednarskiego za desygnowanie coupe do próby na torze. Panu Michałowi Ziemińskiemu dziękujemy za wprowadzenie w arkana rajdowej przygody.
