Mówią o tej limuzynie, że jest najpotężniejsza na świecie. Choć nie jest do końca to prawdą, bo to miano należy się „bestii” prezydenta Obamy. My dodajemy jeszcze - najcichszą i z superwydajnym agregatem hybrydowym. Debiutowała w 2006 roku, trzy lata później przeszła drobny lifting nadwozia. Już wtedy Lexus LS 600h i jego specjalna wersja LS 600hL okrzyknięta zastała majstersztykiem techniki motoryzacyjnej, a po siedmiu latach zdobyła zaufanie koronowanych głów, celebrytów i sportowców.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ bydgoski raper Ade marzy o takiej limuzynie
Akcenty koronowanych głów
Najnowszy model, który redakcja dostała do testu z TMPL (Toyota Motor Poland) i Lexus Polska nie przeszedł rewolucyjnych zmian. Zresztą nie ma się czemu dziwić, przyszli właściciele tej limuzyny nie lubią, by kombinowano aż nadto przy tym dziele. W większości, to konserwatyści szukający zupełnie innych cech w dostojnej limuzynie niż futurystyczne kształty z podpisem Chrisa Bangle'a (b. naczelny stylista BMW).
Jednak z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością nie zażądają podwyższenia dachu dla przyszłej księżniczki. Takie właśnie zamówienie złożył niedawno u Rolls-Royce’a książę Karol dla Kamili, księżnej Kornwalii, aby bez przeszkód mogła zając miejsc na tylnej kanapie... w kapeluszu. Czy Lexus podjąłby się tego zadania? Nie znamy odpowiedzi na to pytanie, ale księżniczek jest coraz mniej.
Warto dodać, że Lexus LS 600hL Landaulet także znalazł uznanie księcia Monako i jego małżonki Charlene Wittstock podczas uroczystego ślubu (2 lipca 2011 r.).
Najistotniejsze zmiany w najnowszym modelu
Przede wszystkim pakiet wyposażeniowy F Sport. Nowy grill nawiązuje teraz do innych modeli z królewskiej stajni. Już podczas pierwszej sesji zdjęciowej nietrudno zauważyć nowe światła wykonane w technologii LED. To jednak nie wszystko. Zwiększono wytrzymałość nadwozia, zastosowano klejone, grubsze szyby wyraźnie minimalizujące poziom hałasu. Już u protoplasty było niewiarygodnie cicho, bez wibracji, nawet zbyt spokojnie, wręcz leniwie. Obecnie nawet układ wydechowy, w połączeniu z mocną jak diabli jednostką, dostał soczystego brzmienia.
- Postanowiliśmy, że nowy Lexus LS musi być kreatywnym odstępstwem od tradycyjnej normy, staraliśmy się stworzyć pojazd zaawansowany technicznie i inteligentny, a przy tym silnie oddziaływujący na zmysły i emocje – powiedział Hideki Watanabe, naczelny inżynier Lexusa LS
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ wytłumienie hałasu, brak wibracji i bardzo dobre materiały, to spodobało się bydgoskiemu raperowi. Akustyka wnętrza i bardzo dobry system audio przypadły szczególnie do gustu Ade'mu.
Inżynierowie zamontowali poprawione, pneumatyczne zawieszenie (Adaptive Variable Suspension), które teraz ma znacznie dłuższy resurs do pierwszej wymiany amortyzatorów. W wersji F Sport jest obniżone o 10 mm z możliwością regulacji nastawów.
Układ hamulcowy zaprojektowany przez Brembo i wspomagany elektrohydraulicznie to gratka sama w sobie. Elektronika, sterowniki i siłowniki wykonują to znacznie lepiej (czytaj: cały proces hamowania) niż potrafi nawet najlepszy szofer prezesa banku czy korporacji. Czego jeszcze nie potrafią? Cóż, myśleć za swojego kierowcę, choć w dalszej części materiału opiszemy fakt współpracy z adaptacyjnym tempomatem ACC. W efekcie limuzyna zatrzymuje się… sama! Powiecie, że to niemożliwe. U Lexusa już wszystko jest możliwe, nie można jedynie przenieść wodotrysków czy Fontanny di Trevi do luksusowego wnętrza.
Mozolna wędrówka na szczyty
Lexus już od 1989 roku, od chwili pierwszego modelu LS 400, miał być lepszą kopią Toyoty. Kiyotaka Ise, CEO Lexusa z siedzibą w Nagoi nigdy nie ukrywał, że marka jest lepiej urodzona i stopniowo buduje swój prestiż. W klasie pojazdów luksusowych, to jeden z najważniejszych argumentów w tym biznesie.
- Inne to komfort, niezawodność i przywiązanie do marki. W tym dziale Lexus zrobił najwięcej ze wszystkich graczy na rynku, w tak krótkim czasie – powiedziała Monika Małek, szefowa PR Lexus Polska
Istotnie, na tym polu nie ma sobie równych, co więcej, znalazł uznanie takich gwiazd sportu jak Agnieszka Radwańska czy Marcin Gortat. Sporo dobrego zrobił też dla ekologów.
Aż 3000 modyfikacji i udoskonaleń
Inni krzyknęliby... aż tyle zmian w nowym modelem, choć linia nadwozie – jak powiedzieliśmy – jest konserwatywna.
Inżynierowie od oświetlenia (współpraca z Hellą) całkowicie zrezygnowali z tradycyjnych żarówek i lamp gazowych. To także pierwszy model Lexusa z kierunkowskazami LED (zawierającymi po 12 diod o wysokiej luminancji), a soczewkowe światła drogowe i mijania zasługują na oddzielne potraktowanie. Powiemy jedynie, że są znacznie trwalsze, nie emitują ciepła i nie wymagają wysokonapięciowych przetworników.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Ade twierdzi, że fotele są tak wygodne, jak te w studiu nagraniowym. Podczas jazdy od razu zwrócił uwagę na kolor podświetlania zespołu wskaźników, czerwony jednoznacznie wskazuje, że jedziemy w trybie Sport, ale kosztem zużycia paliwa
Zerkając pod spód zauważymy płaską, jak Ocean Spokojny płytę podłogowa, wykonana z materiałów lekkich o podwyższonej wytrzymałości. Nigdzie nie widać nawet drobnych ognisk korozji. Lexus LS 600h, jak większość modeli stylizowanych na F Sport nabiera świeżości, ma przy okazji obniżone o 10 mm zawieszenie i rasowy klang 5,0-litrowego silnika.
Jednostka napędowa to prawdziwe dzieło sztuki
Na samym początku powiedzieliśmy, że jedynie „Bestia” prezydenta Obamy jest potężniejsza. Można się z tym zgodzić lub nie, w każdym bądź razie ten napęd hybrydowy (wykonany w technologii równoległej) nie ma sobie równych na świecie. Toyota i Lexus były karcone za te nowinki techniczne (między innymi przez niektórych dziennikarzy, a także BMW), opracowane ponad 15 lat temu. Dziś każdy poważny producent chce mieć hybrydę w swojej stajni, jak kiedyś najnowszego diesla z systemem common rail trzeciej generacji.
Napęd hybrydowy w LS 600h to już poważna sprawa: silnik iskrowy i motor elektryczny
Innowacyjny hybrydowy układ napędowy stanowi połączenie 5,0- litrowej jednostki V8 (z obiegiem Atkinsona) z motorem elektrycznym o dużej mocy (165 kW). */
*/ w obudowie przypominającej zwykłą skrzynia biegów znajduje się chłodzony cieczą motor elektryczny (trójfazowy, napięcie 650 woltów), generator, przekładnia planetarna (umożliwia współpracę silnika i generatora + przekazanie momenty) oraz druga przekładnia redukcyjną
Elektrownia osiąga łączną moc maksymalną 445 KM rozpędzając limuzynę do pierwszej setki w czasie zaledwie 6,1 sekundy. Zapinanie każdego z ośmiu biegów (7 w trybie sekwencyjnym) odbywa się zaskakująco płynnie. Trudno o lepsze recenzje dla skrzyni E-CVT, pracującej bardzo cicho, bez szarpnięć i bezzwłocznie. Jeszcze ciekawie odbywa się zmiana biegu wstecznego „R”, wystarczy w silniku trójfazowym sterującym skrzynią zmienić kierunek faz. Oczywiście wszystko odbywa się przy udziale sterowników, sprzęgieł i przetworników.
Wybór biegu jest tak precyzyjny do danej prędkości obrotowej, iż tak naprawdę szofer prezesa mógłby zapomnieć o wyborze sekwencyjnego sterowania łopatkami przy kierownicy.
Lekka, zwarta przekładnia napędu hybrydowego niestety ma swoją wadę, w przypadku awarii – co raczej jest niemożliwe – w praktyce nie podlega naprawie.
Kierowca dostaje wypieków na twarzy, gdy przeskanuje w pamięci selektor trybu. Umożliwia on wybór trybu jazdy: ECO, NORMAL, COMFORT, SPORT S, SPORT S+ lub EV (tryb samochodu elektrycznego Electric Vehicle). To trzeba wypróbować samemu, nam przypadła do gustu pozycja NORMAL, jedynie przy narowistej dominacji niektórych harcowników w Audi A8 czy BMW serii 5 wystarczyło przełożyć pozycje na SPORT+ i po problemie. To działa i temperuje (na pewien czas) zachowanie kierowców próbujących odreagować problemy w pracy na publicznej drodze. Później nie ma już co udowodniać, bo za najbliższym wiaduktem, czai się gotowy do działania, zmotoryzowany patrol policji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Lexus Hybrid Drive - silnik iskrowy 4969 ccm V8 394 KM oraz motor elektryczny 165 kW. Razem 445 KM (nie sumuje się liniowo). Nieprzyzwoicie cicha praca bez jakichkolwiek wibracji: przy 55/100/130 km/h zmierzono 56,3/61/65 dB. Jednostka iskrowa cechuje się bezpośrednim wtryskiem paliwa typu D-4S, dwukanałowym układem dolotowym i układem zmiennych faz rozrządu Dual VVT-i trzeciej generacji.
Akumulator hybrydowy
Wspomnieliśmy o akumulatorze hybrydowym Ni-MH (niklowo-wodorkowo-metalowy), pracującym teraz pod wyższym napięciem niż protoplasta (288 V ).
Podczas hamowanie, dzięki układom dopasowującym (generator, falownik) jego pojemność jest uzupełniana niemal do 75-80 proc. To takie perpetuum mobile, w fizyce nazywane układem rekuperacji energii. Dodajmy, że zarówno Lexus, jak i Toyota udzielają 10-letniej gwarancji na te baterie.
- Odkąd sprzedajemy samochody hybrydowe, niezwykle mały odsetek stanowiły awarie hybrydowej baterii. Jeśli się zdarzały, to wynikoło to z mechanicznego uderzenia na skutek kolizji drogowej – powiedziała Monika Małek, szefowa PR Lexus Polska
Dodajmy, że producent wraz z Panasonikiem pracują nad nowym, lżejszym typem ogniw. Ponadto duża fabryka tych elektrochemicznych elementów ma powstać w Europie.
Hybrydowa elektrownia
Najważniejszym elementem napędu hybrydowego jest zaawansowany moduł sterujący mocą PCU (ang. Power Control Unit). To mały komputer, który nadzoruje przepływ energii w hybrydowym układzie napędowym. Przy każdym uruchomieniu i naładowanej baterii hybrydowej, pozwala pokonać nawet 1,5 km w trybie całkowicie elektrycznym (EV). Napęd pracuje wtedy w trybie zeroemisyjnym, bez zużycia E95. Porusza się przy tym bezszelestnie, co nadal zadziwia przechodniów i innych kierowców. To jest właśnie jedna z zalet aut elektrycznych i hybrydowych jak Prius czy Auris HSD.
Jeśli trzeba większej mocy PCE zaprasza do wysiłku silnik iskrowy, wtedy falownik i układy dopasowujące łączą oba napędy, aby wykorzystanie pełnej mocy nie stanowiło jakiegokolwiek zagrożenia dla kierowcy. Przy wyprzedzaniu i gwałtownym wciśnięciu pedału akceleratora motor elektryczny dodaje więcej mocy, rośnie też moment obrotowy. Co ciekawe, reakcja na spontaniczne użycie pedału gazu jest natychmiastowo, bez chimerycznej turbodziury, jak w jednostkach doładowanych (turbo).
Jeśli chcecie wiedzieć więcej, dlaczego silniki Lexusa są tak dobre, jak szwajcarskie zegarki, sprawdźcie oceny niezależnych firm między innymi Warranty Direct. My dodamy jedynie kilka faktów:
- każda jednostka tej marki jest strojona na stanowisku diagnostycznym i osłuchiowana stetoskopem,
- polerowane kanały olejowe,
- elektrycznie sterowany system zmiany faz rozrządu,
- pośredni i bezpośredni układ wtrysku benzyny (więcej: Toyota GT 86).
- tabliczka znamionowa z nazwiskiem technika składającego silnik.
Systemy bezpieczeństwa
Na temat tych nowinek w zakresie bezpieczeństwa aktywnego i biernego można napisać pracę licencjacką. Tak było w przypadku pierwszej wersji LS 600h, którą testowaliśmy już w 2008 roku. Byliśmy na wielu szkoleniach z zakresu techniki i technologii Lexusa, stąd wiemy nieco więcej, niż stażysta w redakcji, przepisujący kilka wersów z kolorowego informatora. Za zgodą Lexus Polska udzielaliśmy porad licencjatom. Mamy nadzieję, że dziś to już inżynierowie. Ale technika nie stoi w miejscu, to co pięć lat temu miał Lexus, wkrótce przejęło kilka ikon światowej motoryzacji (Mercedes-Benz, Volkswagen, Audi, BMW czy Volvo).
Nowy LS 600h oferuje takie systemy bezpieczeństwa jak:
- system zaawansowanej ochrony przedzderzeniowej (A-PCS). Najbardziej wyrafinowany tego typu system dostępny w branży, który potrafi nawet wykryć wtargnięcie pieszego na jezdnię. Na podstawie danych z radaru działającego w zakresie fal milimetrowych, kamery stereoskopowej i projektorów podczerwieni w reflektorach przednich komputer pokładowy nieustannie analizuje ryzyko kolizji;
- system monitorowania kierowcy;
- system LKA wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu;
- bezpieczeństwo jazdy w ciemności podnosi system Lexus Night View (ekranie o przekątnej 12,3 cala wyświetla obraz drogi „widziany” przez kamerę na podczerwień);
- sprawdzony i dopracowany system adaptacyjnych świateł drogowych AHS. Za pomocą ekranów w reflektorach częściowo wygasza strumień światła, aby nie oślepiał kierowców nadjeżdżających z przeciwka;
- aktywny tempomat ACC - współpracuje z systemem ochrony przedzderzeniowej (PCS). To działa perfekcyjnie. Podobnie jak standardowy tempomat, układ ACC utrzymuje zadaną prędkość jazdy. Dzięki zastosowaniu radaru potrafi jednak wykryć poprzedzający pojazd jadący wolniej (lub zwalniający) po tym samym pasie. W takiej sytuacji system odpowiednio redukuje prędkość, przymykając przepustnicę lub włączając hamulce. Nawet do całkowitego zatrzymania pojazdu! Gdy nie ma przeszkody (samochodu z przodu) kierowca może zwiększyć prędkość nawet co 3 km/h (klikając dźwignia w górę);
- system monitorowania martwego pola BSM (Blind Spot Monitor).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ nowością w nowym lexusie LS 600h jest system A-PCS (Advanced Pre-Crash Safety System) oraz BSM (Blind Spot Monitor) - w lusterku pojawia się ikona samochodu wyprzedzającego, dodatkowo słyszymy przerywany sygnał ostrzegawczy o dużej częstotliwości
Przy okazji warto wspomnieć o regulacji fotela kierowcy w kilku płaszczyznach (pamięć co najmniej 5 ustawień), kierownica odchyla się w stronę deski rozdzielczej, a iluminacje świetlne zachęcają do dalszego próbowania. Niestety nie mieliśmy okazji wypróbowania okna dachowego, może następnym razem.
Średnie zużycie paliwa zależy od predyspozycji kierowcy. Jak odbieraliśmy auto od Importera w Warszawie, poprzednik zanotował 12,7 l/100 km. My oddaliśmy wyrafinowanego Lexusa ze średnim zużyciem 9,8 l/100 km (zima niska temperatura – 8 st. C, przebyty dystans 1200 km).
Napęd na wszystkie koła AWD
Lexus wyposażony jest w układ stałego napędu AWD na wszystkie koła z możliwością rozdziału momentu obrotowego 50:50 (a nawet 30:70). W połączeniu z najnowszymi układami ochrony aktywnej, limuzyna staje się niewzruszona na stan nawierzchni. Mieliśmy okazję testować najnowszego LS 600h zarówno zimą, gdy temperatura spadła poniżej - 8 stopni Celsjusza, był także epizod w Warszawie... „Gdy słońce było Bogiem”. W obu tych przypadkach mogliśmy sprawdzić świetne opony zimowe Bridgestone Blizzak 245/45R19, które zamawia zwykle pan Ryszard Żyszkowski (kiedyś najlepszy pilot rajdowy Mariana Bublewicza).
Przydały się jak nigdy. Gdy wracaliśmy do Warszawy, na bydgoskich drogach nikt nie panował, bo sprzęt drogowy najprawdopodobniej postawiono w „stan stałej konserwacji”. A zima, pod koniec marca, dopiero przypominała o swoich urokach!
Nie zdarzyła nam się, aby Lexus ważący niemal 2,4 t myszkował czy ślizgał się jak uczeń na ślizgawce. To zaawansowana konstrukcja, jak ta jedyna kobieta, której można zaufać na całe życie...
Warto zauważyć, że tak duży moment obrotowy i nadmiar mocy predysponuje tę limuzynę prezesa do napędu na obie osie. Inżynierowie wykorzystali tu trójstopniowy, centralny mechanizm różnicowy Torsena typu C (o zwiększonym tarciu wewnętrznym).
Mark Levinson - na pokładzie to już standard
Praktycznie wszystkie model Lexusa, od samego początku, są mocno związane z tą audiofilską marką. Nie boimy się użyć stwierdzenia, że Mark Levinson dał pokaz systemu, który znany jest z sali koncertowej lub wyjątkowo dobrych zestawów głośnikowych, jak np. Sonus Faber czy Tannoy. Głębia w muzyce klasycznej np. w wykonaniu Rafała Blechacza jest perfekcyjnie wybudowana, scena zaś szeroka i otwarta. Z kolei gdy słuchamy legendy rocka Deep Purple „Soldier of Fortune”, jakość wokalu Davida Coverdale i barwa instrumentów jest żywa, nawet mistyczna. Tego można słuchać do końca świata i jeden dzień dłużej, o ile będzie prąd.
System pokładowego kina domowego z dźwiękiem w systemie 5.1 oparto na 15-kanałowym wzmacniaczu o mocy ciągłej 450 watów. Do tego zaawansowany procesor dźwięku DSP i 19 głośników wartych tyle co kilkuletnie Polo z giełdy samochodowej.
Prawda jest taka, że przy pierwszym kontakcie z techniką audio Lexusa nawet sekretarka prezesa wielkiej korporacji może mieć problemy klikaniem „z pilota”. Bowiem cały system, również niezależnej klimatyzacji może być sterowany z konsoli umieszczonej za przednimi siedzeniami (lub z pilota). W jeszcze bardziej „wypasionej” wersji LS 600hL (long) prezes ma specjalny fotel z 10-stopniową regulacją (+podnóżek), jak w gabinecie kosmetycznym dr Ireny Eris.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Deska rozdzielcza wytworna z rozbudowanym systemem audio Mark Levinson, GPS-em i analogowym zegarem kwarcowym. Pani Arletcie z salonu Toyoty w Toruniu najbardziej podobała się wygodna pozycja za kierownicą, czytelna deska rozdzielcza i... kwarcowy zegar w najlepszym stylu.
Ocena redakcji:
- nadwozie 6/6 pkt.
- silnik 6/6
- skrzynia biegów 6/6
- wnętrze 5,5/6
- zawieszenie 6/6
- układ hamulcowy 6/6
- układ kierowniczy 6/6
- układ chłodzenia i klimatyzacja 6/6
- bezpieczeństwo 6/6
- wyposażenie 6/6
- gwarancja 6/6
- strona www. 5,5/6
RAZEM: 71 pkt./72 możliwych
Wyposażenie: można dostać wypieków na twarzy od ilości i jakości
W tej klasie pojazdów klient musi być dopieszczony i potraktowany po królewsku. Nic więc dziwnego, że koronowane głowy, celebryci, sportowcy tak chętnie związały się z marką. Oprócz trzech wersji wyposażenia: Elite, F Sport (litera „F” w nazwie pochodzi od toru Fuji Speedway) i F Sport+ Lexus oferuje jeszcze dodatkowe pakiety. Mnogość i różnorodność tych propozycji zaskoczy nawet obytych z luksusem klientów.
Ze względu na ograniczone ramy, nasza testowa wersja F Sport+ posiadała między innymi: ADS+TRC+VSC+ECB, system hamulcowy Brembo (6-tłoczkowe zaciski + tarcza 380 mm), elektryczne wspomaganie kierownicy uzależnione od prędkości jazdy (EPS) z systemem zmiennych przełożeń układu kierowniczego (VGRS), 10 poduszek powietrznych (w tym kurtyny) + poduszka kolanowa, 3-ramienna kierownica z podgrzanym wieńcem pokrytym perforowana skórą, regulację kierownicy w dwóch płaszczyznach z pamięcią, łopatki przy kierownicy do zmiany biegów, inteligentny system otwierania „bez kluczyka”, system głosowego sterowania audio i nawigacją, 16-zakresową regulacja fotela kierowcy z pamięcią, elektryczną regulację zagłówków z pamięcią, podgrzewane i wentylowane siedzenia, aktywny tempomat, czujniki parkowania (6 z przodu, 4 z tyłu), elektryczny szyberdach, GPS + asystent parkowania, kino samochodowe (tylko dla wersji LS 600hL), tapicerkę skórzaną, 19-calowe felgi czy reflektory przednia w technologii LED z funkcją AFS.
Zalety: technika przyszłości, najmocniejszy na świecie napęd hybrydowy, silnik benzynowy znakomicie wyciszony i pozbawiony wibracji, szybka i gładka skrzynia biegów E-CVT, prestiż, sportowa linia nadwozia, bardzo dobra jakość materiałów, staranne pasowanie elementów, komfortowe zawieszenie, krótka droga hamowania, wzorcowa dbałość o bezpieczeństwo, zabezpieczenie antykorozyjne, wyrafinowany system audio, pełnowymiarowe koło zapasowe, 3-letnia gwarancja
Wady: mały bagażnik, dość wysoka cena, innych nadal szukamy
|
Wybrane dane techniczne |
Lexus LS 600h F Sport |
Mercedes-Benz S400 hybrid |
|
rodzaj napędu |
Lexus Synergy Drive, silnik 2UR-FSE |
hybrydowy |
|
pojemność silnika |
4969 |
3498 |
|
rodzaj silnika/ ilość zaworów |
V8, 32 |
V6, 24 |
|
moc silnika [KM] przy obr./min |
394/6400 |
279/6000 |
|
max moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] |
520/4000 |
350/2400-5000 |
|
moc motoru elektrycznego [kW] |
165 |
15 |
|
max moment obrotowy [Nm] |
300 |
160 |
|
całkowita moc napędu [km] przy obr./min |
445/6400 |
299/6000 |
|
max moment obrotowy napędu hybrydowego [KM] przy [obr./min |
520/4000 |
385/2400-5000 |
|
prędkość maksymalna [km/h] |
250 ogr. elektronicznie |
250 |
|
przyspieszenie od 0-100 km/h [s] |
6,1/6,1 test |
7,2 |
|
długość/szerokość/wysokość [mm] |
5090/1875/1470 |
5096/1871/1479 |
|
rozstaw osi [mm] |
2970 |
3035 |
|
pojemność bagażnika |
330 |
560 |
|
średnica zawracania [m] |
11,4 |
11,8 |
|
masa [kg] |
2290 |
1955 |
|
skrzynia biegów |
E-CVT 8- biegowa |
7G-tronic |
|
ogumienie |
245/45R19 |
235/55R17 |
|
długość drogi hamowania [m] |
35,9 |
b.d. |
|
poziom hałasu przy 100 km/h [dB] |
61 |
b.d. |
|
emisja CO2 [g/km] |
199 |
186 |
|
pojemność zb. paliwa [l] |
84 |
90 |
|
współczynnik oporu powietrza Cx |
0,27 |
0,27 |
|
średnie zużycie E94 [l/100km] |
9,8 test |
7,9-8,1 |
|
gwarancja |
3 lata, 10 lat na akumulator hybrydowy |
2 lata |
|
cena [tys. zł] |
539.900 Elite |
od 417.000 |
|
pierwszy przegląd po |
15 tys. km |
b.d. |
|
|
SAE 0W-20 alternatywnie |
SAE 0W-40 Castrol |
|
|
|
|
Podsumowanie: za każdym razem, gdy mamy możliwość dłuższego przebywania na pokładzie tego flagowca adrenalina zabija zły cholesterol tuż przed jazdą. Lexus LS 600h ciągle zadziwia mocą elektrowni polowej, komfortem zawieszenia, niespotykaną jakością wykończenia. Czy to już pojazd idealny? Z całą pewnością nie, o czym świadczy ciągłe dążenie do perfekcji. Marka jest już blisko tej ścieżki, ustawicznie pracuje też nad prestiżem i pozyskiwaniem nowych, zadowolonych klientów.
Komfortowi podporządkowane jest niemal wszystko, co znajduje się na pokładzie tego flagowca, a hybrydowy napęd wyróżnia tę konstrukcję na tle całej konkurencji. Problem w tym, że dla wielu konserwatystów i ortodoksów szlachetne pochodzenie jest ważniejsze od zdrowego rozsądku czy konta w banku. Jedni potrafią liczyć i tylko mogą marzyć o takiej limuzynie. Inni dostali niemal wszystko w genach przodków. Ale czy można mieć pretensje o to, że ktoś nie urodził się...księciem lub księżniczką?
Autor: Krzysztof Golec, autoflesz.com
{nice1}























