Bydgoszcz marzy o metropolii, Toruń podobnie. Wszyscy chyba jednak zapominają o Inowrocławiu, jednym z najstarszych miast w Polsce, które ma nie gorszy potencjał niż oba grody z mocno wybujałymi ambicjami swoich pryncypałów. Pierwsza wzmianka o tym ciekawym grodzie pochodzi już z 1185 roku, a prawa miejskie kasztelański gród otrzymał z rąk księcia Kazimierza Kujawskiego w 1238 roku. To wcześniej niż Bydgoszcz (1346 r.) i jedynie pięć lat później niż Toruń (dokument lokacyjny z 1233 r.). Aczkolwiek zdania historyków są podzielone... o czym będzie za chwilę.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com
Inowrocław, a w starożytności Novo Wladislaw (Nowy Włodzisław) należący do książąt mazowieckich, to matecznik królów Polski: Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego. Tu uczył się Jan Kasprowicz, poeta, dramaturg, obecnie jego imieniem nazwano I LO, tu urodził się Józef Glemp, późniejszy prymas Polski. Tu wreszcie przyjeżdżał na leczenie do wód (i to kilkakrotnie gen. Sikorski).
Cofając się do czasów starożytnych warto przypomnieć, że król Władysław Jagiełło prowadził z inowrocławskiego zamku wojnę z zakonem, a niepoliczone rzesze kupców podążały tędy tzw. szlak bursztynowy. W 1320/1321 roku toczył się tu, przed sądem papieskim, proces nakazujący krzyżakom zwrot Pomorza.
Ciekawa hipoteza
Jak o ciekawostkę przytaczamy hipotezę grona historyków, którzy uważają, że Inowrocław zawdzięcza swoją nazwę, rozbudowę i znaczenie Władysławowi Hermanowi (ok. 1042-1102). Gdy w XII wieku powstała księstwo kujawskie, kasztelański gród Inowrocław był jego stolicą. Hipotezę tę potwierdzają źródło kościelne np. w kościele NMP tzw. Ruina.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / tężnie, oaza ciszy i wyjątkowego mikroklimatu - jeszcze przed sezonem kończono drobne naprawy i układanie tarniny...
Kopalnia soli, sanatorium, tężnie, palmiarnia
Jednak najbardziej znanym bogactwem Inowrocławia są kopalinie soli (odkryte w 1835 r.), wody geotermalne i liczne zakłady przyrodolecznicze. Obecnie to jedno z najbardziej znanych sanatoriów w Polsce „Solanki”, tężnie jeszcze ciekawsze niż w Ciechocinku i zadbany Park Solankowy. W głównym kompleksie znajdziemy basen, nowoczesna stołówkę, liczne gabinety zabiegowe, a nawet mały szpital. Sięgające swoja tradycją 1875 roku "Solanki" Uzdrowisko Inowrocław to doskonałe miejsce do wypoczynku, rehabilitacji i profilaktyki zdrowotnej oraz relaksu. Sanatorium oferuje zabiegi z zakresu hydroterapii, fizykoterapii, ciepłolecznictwa, krioterapii, kinezyterapii i balneoterapii, wykonywanych z wykorzystaniem naturalnych surowców leczniczych - solanki i borowiny.
Z kolei sanatorium "Przy Tężni" im. dr Józefa Krzymińskiego prowadzi swoją działalność od ponad 60 lat. przyjmowani są tu pacjenci z chorobami neurologicznymi, kardiologicznymi, ortopedycznymi, geriatrycznymi. To najładniej położone sanatorium w całym kompleksie.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com
W Parku Zdrojowym (a poprawnie - Solankowym - dopiero w maju zakwitnie pełnią blasku) znajdziemy oazę spokoju, a także coś dla ciała i ducha: pijalnia wod leczniczych, palmiarnia, mini skansen "Chata kujawska", kawiarnia (słynne fajfy i gule wzorowane na Ciechocinku). W końcu natrafiamy na pomnik dra Zygmunta Wilkońskiego, to dzięki niemu Park Solankowy jest rozpoznawalny, a właściwie jedyny w swoim rodzaju (od 1875 roku). Ten w Ciechocinku, może i jest większy, ale nie ma takiego charakteru, choć mikroklimat solanki jest tu i tam obecny...
Ciekawostką Parku Solankowego są rzadkie okazy drzew liściastych i iglastych, w tym dęby posadzone przez znanych artystów. Zapuszczając się jeszcze dalej natrafimy na ukrytą w zieleni pijalnię wód - palmiarnię. Całkiem spory budynek z przestronnym, przeszklonym segmentem ukrywa przywołaną palmiarnię. Znajdziemy tu także oczko wodne z okazami ryb, których znacznie mniejsze rozmiary można hodować w akwariach. Osobliwą ciekawostką jest także chata kujawska, gdzie najmłodsi mogą poznać wiejskie zwyczaje sprzed, co najmniej, 70 lat.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / tężnie, Park Solankowy, pomnik dra Zygmunta Wilkońskiego
Tak naprawdę, po przejęciu wiodącej roli komunikacji samochodowej zmalało znaczenie PKP (dziś PLK i innych spółek córek), zmalało też znaczenie inowrocławskiego węzła kolejowego (w okresie PRL-u jednego z największych w Polsce). Inowrocław dobrze wpisał się w tę niszę i wykorzystał przyznane fundusze unijne na rozbudowę przyuzdrowiskowych hoteli, SPA, a przede wszystkim rynku głównego.
II wojna światowa, to okres trudny dla mieszkańców miasta. W listopadzie 1939 roku naziści wypędzili ponad tysiąc rodzin. Niewielu wie, że przez cały okres działań wojennych , do kwietnia 1945 roku istniał tu obóz przesiedleńczy, przez który przeszło ponad 10 tys. jeńców (dzielnica Mątwy).
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / hybrydowe Volvo 7900
Komunikacja miejska
Niestety nie kursują już tramwaje, powszechnie nazywane tu „bimbą”. Dokładnie 31 grudnia 1962 roku zamknięto ostatnią linię, sprzedano szyny tramwajowe. Początki komunikacji miejskiej też były trudne, bo pierwszy tramwaj pojechał tu w listopadzie 1912 roku, z dworca na Stare Miasto. Dziś jedyne tabliczka znamionowa przypomina o tym fakcie.
Obecnie Inowrocław poszedł znacznie dalej niż można było tego oczekiwać od włodarzy miasta. Ci wiedzą co to znaczy zanieczyszczenie spalinami i kopcącymi dieslami. Od końca ubiegłego roku komunikacja miejska oparta jest na autobusach hybrydowych (głównie Volvo 7900 x10 szt. i Solarisach). Tak, hybrydowych (!), nie emitujących do atmosfery sadzy, NOx i innych pierwiastków rakotwórczych. W 2012 roku MPK obchodziło 100- rocznicę założenia.
MPK Inowrocław to także jedno z pierwszych przedsiębiorstw wprowadzających do eksploatacji autobusy CNG. Najpierw były przerabiane Beriety, a obecnie Solarisy, Solbusy (miały być także jednostki Kapena Urby). Godne zauważenia jest i to, że prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza dał zielone światło autobusom elektrycznym (np. CitySmile 10E, ale ostatecznie wybrano Solarisy Urbino 160 kW). Dla przykładu, w Toruniu od dawna jeżdżą autobusy Solarisa CNG, w Bydgoszczy nawet prezydent nie wie, gdzie znajduje się stacja metanowa (ul. Jagiellońska 42, niestety z braku zainteresowania użytkowników zamknięta, dziś do użytku wewnętrznego Gazowni Bydgoskiej).
Kościoły
Jest ich co najmniej kilkanaście, ale rodowici inowrocławianie od razu podają dwa (czasem trzy), które trzeba odwiedzić. I tak też zrobiliśmy.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / kościół pw. Najświętszej Maryi Panny w Inowrocławiu tzw. Ruina
Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny w Inowrocławiu, tzw. Ruina – to najstarszy kościół Inowrocławia, jeden z najstarszych na Pomorzu i Kujawach, lokowany pod koniec XII wieku, co więcej, pełni funkcję kościoła parafialnego, a od 2008 r. nosi tytuł bazyliki mniejszej.
Niepozorny, ale odnowiony i czynny nawet wtedy, gdy nie ma mszy świętej. Zabudowa w stylu romańskim, kościół jednonawowy (choć pierwotnie planowano budowlę trójnawową). Jak zwykle zawirowania historii dziejów nie oszczędziły i tego świętego miejsca. Kościół był niszczony, a pożoga wojenna doprowadziła do zniszczeń. W końcu XVIII w. odbudowano częściowo zawaloną wieżę południową i przebudowano prezbiterium.
Pożar w 1834 roku dopełnił goryczy, miejscowi twierdzą, że to kara za nazywanie tego miejsca "ruiną". Tak czy owak, budowla znajdowała się w stanie... ruiny aż do roku 1901, kiedy ks. Antoni Laubitz wziął sprawy w swoje ręce. Kolejny projekt Juliusza Kothego, konserwatora zabytków prowincji poznańskiej uwzględnił odtworzenie półkolistej apsydy. Dalsza reromanizacja miała miejsce w latach 50. ubiegłego wieku. Dziś bazylika ma budowlę orientowaną, murowaną z granitowych ciosów, z partiami wież powyżej przyziemia zbudowanymi z klinkierowej cegły.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / kościół pw. Najświętszej Maryi Panny w Inowrocławiu
Na ścianach zachowały się płaskorzeźby przedstawiające groteskowe maski, zwierzęta i krzyże. Malowidła te pełniły funkcje apotropaiczne (miały chronić święte miejsce przed złymi duchami).* Wewnątrz świątyni, na ołtarzu głównym, najcenniejszą gotycką rzeźba jest figurka Uśmiechniętej Madonny i Dzieciątka Jezus datowana na lata ok. 1370-1380.
*/ rzeźba apotropaiczna - wyobrażenie demonicznych zwierząt, karykaturalnych twarzy, splatanych ornamentów, maski, etc. Częste w rzeźbie architektonicznej kościołów romańskich płaskorzeźby, przeważnie umieszczane na murach północnych i zachodnich
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com/ parafia rzymskokatolicka i kościół neoromański pw. NMP - tuż obok bazyliki mniejszej zwanej "Ruiną"
Parafia rzymskokatolicka pw. Najświętszej Maryi Panny – wybudowana tuż obok wspomnianej „Ruiny” w latach 1898-1902, z inicjatywy bpa Antoniego Laubitza. W maju następuje konsekracja świątyni przez arcybiskupa Floriana Stablewskiego.
Fundamenty kościoła w stylu neoromańskim wylano na czynnej jeszcze kopalni soli, co musiało doprowadzić do katastrofy budowlanej. Już w 1909 roku północna ściana transeptu zapada się, nie powodując jednak dalszych szkód, (nie ucierał też nikt z wiernych). Geodeci opracowują plan zabezpieczenia kopalni soli przed ewentualnymi tąpnięciami. Dziś jedynie wiemy, iż dokonano zalania wyrobisk, uniemożliwiając tym samym ich wykorzystanie w celach turystycznych.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com/ parafia rzymskokatolicka i kościół neoromański pw. NMP
Powstają jednak plany rekonstrukcji zawaliska w latach 1927-1929 opracowane przez dra Pajzderskiego i inż. Cybichowskiego. Widać, że były konkretne, gdyż świątynia stoi w tym samym miejscu bez ewidentnych pęknięć czy niebezpiecznych naprężeń.
Jako ciekawostkę, niemal wszystkie przewodniki, powtarzają jak mantrę uroczystość Chrztu Św. - sakrament przyjął Józef Glemp, późniejszy prymas Polski.
Kościół Świętego Mikołaja (fara) - rzymskokatolicki kościół o równie burzliwej historii jak dwie wcześniejsze świątynie. Niestety bardzo zaniedbany, by nie powiedzieć zapomniany...
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com
Trudno znaleźć w tej budowli wyraźne style epoki. Lokowany w XV wieku na dawnym kościele o zabudowie drewnianej, z przełomu XII i XIII wieku. Niestety, tamta świątynia drewniana została złupiona i podpalona przez grabieżców.
Nowa, murowana świątynia była wielokrotnie odbudowywana i modernizowana bez wyraźnego charakteru. W końcu XVI w. wzniesiono nowe renesansowe szczyty, zachował się tylko ten nad zakrystią. Po potopie szwedzkim kościół ponownie splądrowano i siłą rzeczy popadł w ruinę; zadaszenie nawy południowej i środkowej zawaliło się.
Dopiero pod koniec XVIII w., rozpoczęła się gruntowna przebudowa kościoła, ale zaborca zmienił przeznaczenie fary (bo tak też jest nazywany ten katolicki dom boży), zamieniając go na magazyn... soli. W końcu XIX w. podjęto starania o przywróceniu w tym miejscu dawnego charakteru świątyni, za sprawą ks. Proboszcza Bolesława Jaśkowskiego. Dobudowano neogotyckie szczyty, a w okresie międzywojennym zmodernizowano sklepienie pseudogotyckie, zaś nawa główna otrzymała neobarokowe wzmocnienia, z kolei wnętrze zmodernizowano w stylu barokowym.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / kościół sw. Mikołaja (fara)
Ciekawostką tego miejsca jest potwierdzony fakt toczących się tu sądów papieskich na okoliczność oddania przez zakon krzyżacki Pomorza Gdańskiego 1320-1321. Pierwotnie kościół św. Mikołaja (patron kupców) był kaplicą filialną wobec kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny. Jednak jego położenie, praktycznie w środku rynku, przyczyniło się do jego dalszej rozbudowy i modernizacji. Mówiąc w dużym uproszeniu, każdy okres w historii tego miejsca odcisnął swoje architektoniczne piętno. Wiemy też, że zakon krzyżacki mocno przyczyniła się do degrengolady nie tylko Inowrocławia, ale i jego kościołów. Kościół pw. św. Mikołaja nie obronił się przez pożogą wojenną w 1431 roku. Podobnie było z innymi świątyniami Inowrocławia.
Królowa Jadwiga - święta patronka Inowrocławia
Pomnik królowej Jadwigi postawiono na inowrocławskim rynku, wokół ławeczki i punkty świetlne. W 2007 r. rajcy miasta podjęli uchwałę o ustanowieniu św. królowej Jadwigi patronką miasta. Oficjalnie w bulli papieskiej fakt ten potwierdził, w maju 2008 r., papież Benedykt XVI.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / autorem pomnika jest rzeźbiarz Marek Maślaniec
Królowa Jadwiga i król Jagiełło wielokrotnie przebywali na zamku, a mieszczanie słali skargi na krzyżaków. Zakon jak zawsze, z dyplomacja odpowiadał, że to pomówienia i gwałty na braciach z krzyżem na tarczy. Królowa Jadwiga nie dawała wiary tym słowom, w końcu odpowiedziała: „Jeszcze póki żyję, Bóg wzdraga się was ukarać za wszystkie popełnione przez was zbrodnie, jednak po mojej śmierci Bóg dłonią mego męża, króla Władysława, was ukarze i będzie to cios śmiertelny. Nigdy więcej nie odrodzicie się, plemię plugawe”. Cóż, prorocze to były słowa, a wielki mistrz Ulrich von Jungingen poległ pod Grunwaldem w 1410 roku. Niestety król Jagiełło nie wykorzystał szansy, aby po wygranej bitwie wygrać wojnę z zakonem. Pomnik został odsłonięty 20 kwietnia 2011 r., w nocy jest podświetlony.
Garnizon Wojskowy - Inowrocław to także silny garnizon z Brygadą Lotnictwa Wojsk Lądowych i 56 Pułkiem Śmigłowców Bojowych na czele. Po rozwiązaniu 2KOPK, 2BRT, 2BL, jak również uśpieniu lotniska wojskowego w Bydgoszczy, Inowrocław jest silnym ośrodkiem bojowym.
Wojsko zawsze było razem z miejscowym społeczeństwem. Przykłady pomocy i trwałe ślady obecności znajdziemy np. w Parku Zdrojowym - most prowadzący do tężni wybudowali żołnierze i pracownicy wojska z inowrocławskiego pułku inżynieryjnego im. gen. Jakuba Jasińskiego.
redakcja autoflesz.com![]()
{nice1}