Wojna w Iranie, niestety nie toczy się tak, jak eufemistycznie ogłasza do kamery Donald Trump. Iran nie ustąpi, ma siły i środki, a przede wszystkim ma środki oddziaływania na przewagę wroga w powietrzu i na morzu. Ma cieśninę Ormuz, grozi zniszczeniem zakładów odsalania wody na Bliskim Wschodzie, najprawdopodobniej ma nadal wzbogacony uran, który rzekomo miał być przyczyna tej niepotrzebnej wojny.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ cena paliw na przymarketowej stacji Auchan w Bydgoszczy w dniu 26 marca 2026 r.
Warto też zwrócić uwagę na sprzeczności w przekazie Donalda Trumpa, który twierdził, że obiekty nuklearne w Iranie (Fordo, Natanz i Isfahan) zostały zniszczone już 22 czerwca ubiegłego roku, a państwo ajatollahów nie ma już wzbogaconego uranu. Dziś mówi zupełnie co innego, w sprawie agresji na Iran, co więcej, żądał pomocy NATO ws. odblokowania cieśniny Ormuz.
Przypomnijmy, że hiszpański rząd stanowczo odmówił zaangażowania wojska w wojnę z Iranem lub udostępnienia terytorium/ baz dla armii Stanów Zjednoczonych. Choć prezydent Trump złościł się, grzmiał, zerwał wymianę handlowa z Hiszpanią, to Pedro Sánchez, premier Hiszpanii nie ustąpił.
Dziś tankowce pływające pod flagą Hiszpanii mogą swobodnie przepływać przez cieśninę Ormuz (co więcej bez opłaty dodatkowej); potwierdzili to analityczny portal "IntelliNews" i Reuters; zgodę na ruch tankowców wydały władze Iranu.
„Hiszpania jest suwerennym krajem, który odmówił USA korzystania z baz do zaatakowania Iranu; nie chcemy brać udziału w nielegalnych wojnach” - powiedział w środę (25 marca) premier Pedro Sánchez.
Hiszpańska flota, jako pierwsza w Europie, otrzymała pozwolenie na przepływanie przez strategiczną cieśninę Ormuz. Dotychczas zgodę od ajatollahów z Teheranu dostały jeszcze tankowce pływające pod banderą Chin i Indii. Z niepotwierdzonych źródeł wiadomo, iż taką zgodę otrzymał także Pakistan, który zaangażował się w rozmowy pokojowe z administracją Trumpa. Ale... szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi ogłosił w środę, że jego państwo nie ogłosi kapitulacji i zamierza dalej walczyć z agresorem (USA i Izrael). Aragczi, w wywiadzie dla państwowej telewizji zaprzeczył, by trwały jakiekolwiek rokowania pokojowe z USA. Zaznaczył też, że takie negocjacje byłyby przyznaniem się do porażki.
Mimo sprzecznych informacji Donald Trump konfabuluje, szuka wyjścia z patowej sytuacji, ogłasza sprzeczne informacje, a tak naprawdę nie panuje już nad rozpętana przez siebie i Benjamina Netanjahu wojną. Wojna kosztuje krocie (ponad mld dolarów dziennie), a uzupełnienie logistyczne floty morskiej trwa na tyle długo (oraz przegrupowanie sił specjalnych do zadań specjalnych), że prezydent Trump ogłosił pięciodniowe memorandum dotyczące odblokowania cieśniny Ormuz (najpierw dal tylko 48 godzin).

Co będzie dalej? Wszyscy zastanawiają się, a cena paliw (także gazu LNG i paliwa lotniczego Jet) rośnie. Z jednej strony Trump próbuje wszelkich sposobów, aby wyjść z twarzą z tej już (najprawdopodobniej) przegranej wojny, z drugiej nabija miliony rubli Putinowi. To ciekawy paradoks, który spowodował, że dyktator Putin, przyjaciel Trumpa chcę nadal prowadzić wojnę w Ukrainie; a rozmowy pokojowy były tylko polityczną grą. Ma kolejne "krwawe środki" (z bardzo drogiej ropy), nadal kłamie ws. postępów oddziałów rosyjskich (a także koreańskich najemników z Korei Pn. i kolejnych najemników z Afryki i Ameryki Łacińskiej).
Wróćmy jednak do meritum. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi powiedział, że wymiana wiadomości przez mediatorów (prawdopodobnie Pakistan chce być rozjemcą) nie oznacza „negocjacji z USA"; takich oficjalnie nie ma.
Jastrzębie Trumpa przekazały Iranowi (najprawdopodobniej za pośrednictwem Pakistanu) 15-punktowy plan zakończenia wojny, wywołanej przez Stany Zjednoczone i Izrael.
Żądania Trumpa i jego doradców są tak absurdalne jak przysłowie arabskie: żądać szacunku od głupiego, podarunku od biednego, dobra od wroga, dobrej rady od zawistnego i wierności od kobiety.
Wymieńmy żądania Donalda Trumpa:
- rezygnacja Iranu z programu nuklearnego,
- wydanie wzbogaconego uranu,
- ograniczenie irańskiego arsenału rakietowego,
- otwarcie cieśniny Ormuz dla wszystkich tankowców.
Historia lubi się powtarzać
W zamian prezydent Trump miałby znieść sankcje na Iran i ogłosić zwycięstwo. Historia lubi się powtarzać, Donald Trump też radził, choć tak naprawdę wymuszał na prezydencie Ukrainy warunki pokojowe, jakie postawił Władimir Putin.
Przypomnijmy tylko, że Ukraina, która przed ogłoszeniem niepodległości miała całkiem spory arsenał jądrowy, zawierzyła zarówno Rosji, jak i USA. Ukraina oddała wtedy broń atomową w latach 90. (głównie pod naciskiem USA i Rosji) - w zamian za rekompensaty finansowe oraz gwarancje bezpieczeństwa. Z naciskiem przypomnijmy, że zapisano to w memorandum budapeszteńskim podpisanym w 1994 r. przez Stany Zjednoczone, Rosję i Wielką Brytanię. Dziś prezydent Trump raczy nie pamiętać(!), dziś zapomina o sojusznikach, którzy ramię w ramię walczyli z żołnierzami Stanów Zjednoczonych w Iraku czy Afganistanie, bynajmniej nie w drugiej linii.
Nie jest też tajemnicą, że prezydent Trump już kilkakrotnie groził wyjściem Stanów Zjednoczonych z NATO, ale powoływał się ws. pomocy na słynny art.5 NATO.
"Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych[...]".
Problem w tym, że to Stany Zjednoczone i Izrael rozpętały tę wojnę, nie powiadamiając (oficjalnie) sojuszników z NATO, ani ONZ. Wszystko na to wskazuje, że słynna już Rada Pokoju wymyślona przez prezydenta Trumpa jest li tylko wydmuszką... Dlaczego, bo prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział całkiem niedawno, że to on stanowi prawo: "Ogranicza mnie jedynie moja własna moralność. Mój własny umysł. To jedyna rzecz, która może mnie powstrzymać".
Niestety, ponownie się myli, aczkolwiek trudno będzie go osądzić, jak to dokonał MTK w Hadze ws. Benjamina Netanjahu, gdyż Stany Zjednoczone nie ratyfikowały Statutu Rzymskiego, który jest podstawą działania MTK. *
*/ D.Trump podpisał w 2025 roku rozporządzenie o nałożeniu sankcji finansowych i wizowych na Międzynarodowy Trybunał Karny oraz osoby wspierające tę instytucję. Trybunał został przez prezydenta USA oskarżony o "nielegalne działania wymierzone w USA i naszego bliskiego sojusznika, Izrael".
Wojna trwa, ceny paliw rosną w zaskakującym tempie
Wojna w Iranie i jej skutki są już bardzo mocno odczuwalne nie tylko w Europie, ale także na Bliskim Wschodzie. Przy zapowiedzi władz Iranu, że po ponownych bombardowaniach sił USA na cele krytyczne "z niespotykaną dotąd mocą", państwo ajatollahów odpowie równie skutecznie na zakłady odsalania wody, elektrownie czy bazy USA. Czy to przekona Donalda Trumpa do zmiany danego ultimatum (zostały tylko trzy dni). Tego prawdopodobnie chciał Donald Trump, aby przegrupować i uzupełnić siły i środki, i wysłać - jak wcześniej powiedzieliśmy siły specjalne - do likwidacji kolejnych zagrożeń (wyspa Chark, likwidacja kolejnych ważnych ajatollahów, poszukiwanie wzbogaconego uranu).
Rząd chce obniżyć VAT i akcyzę na paliwa w Polsce
Opozycja grzmi, że to zbyt późno. Premier powiedział, że do dobra decyzja, zwłaszcza przed Świętami Wielkanocnymi. Jej założenia są następujące:
• Rząd przyjął projekt ustawy przewidujący obniżkę VAT na paliwo z 23 proc. do 8 proc. oraz obniżenie akcyzy na benzynę o 29 groszy i na olej napędowy o 28 groszy;
• Projekt zakłada wprowadzenie maksymalnej ceny paliwa, o której będą decydowali minister energii i minister finansów;
• Ceny detaliczne paliw na stacjach mają spaść o około 1,20 zł na litrze.
Projekt ma w trybie ekspresowym ma być procedowany w Sejmie, tylko nie wiadomo czy prezydent go podpisze.
redakcja autoflesz.com
Źródło: Bloomberg, fakt.pl, TVP
Z ostatniej chwili:
W czwartek 27 marca ceny paliw na stacji Orlenu w Jeleniej Górze były następujące:
- Pb 95 - 7,07 zł/ litr;
- ON 8,69 zł/ litr;
- gaz LPG - 3,75 zł/ litr
Wiadomością dnia, którą podał Reuters jest informacja, iż prezydent USA Donald Trump powiedział, że przedłuża termin ponownego otwarcia cieśniny Ormuz przez Iran o 10 dni. Według źródeł, miało to nastąpić w odpowiedzi na prośbę rządu w Teheranie. Nowy termin ultimatum mija 6 kwietnia.
Ponadto:
- Pentagon zdecydował o wysłaniu na Bliski Wschód trzech tysięcy żołnierzy elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej - podał "Washington Post". Obecnie w Iranie zaangażowanych w tej wojnie jest już ponad 50 tys. amerykańskich żołnierzy;
- Administracja Trumpa rozważa też okupację (przez siły specjalne) wyspy Chark – hubu logistycznego, przez który przechodzi 90 proc. eksportowanej przez Iran ropy – twierdzą dość wiarygodne źródła, które cytuje Reuters;
- Inwazja lądowa... nadal pod znakiem zapytania. / Źródło: Reuters/
Iran przedstawił własne warunki zakończenia konfliktu w regionie, domagając się m.in.:
- gwarancji bezpieczeństwa oraz reparacji wojennych — informuje Bloomberg, powołując się na irańską agencję Tasnim;
- rząd ajatollahów oczekuje natychmiastowego zakończenia działań zbrojnych i wprowadzenia jasnych zasad, które mają zapobiec ponownemu wybuchowi walk.
- rząd Iranu domaga się zakończenia walk na wszystkich frontach oraz objęcia porozumieniem wszystkich stron zaangażowanych w konflikt.
- globalna firma medialna i technologiczna Bloomberg zwraca uwagę, że w komunikacie cytowanym przez agencję Tasnim Teheran podkreślił także znaczenie kontroli nad cieśniną Ormuz. Iran uznaje sprawowanie suwerenności nad tym strategicznym punktem za swoje "naturalne i prawne prawo", co pozostaje jednym z kluczowych elementów jego polityki regionalnej.
Pilne!
Sejm zdecydował w sprawie projektów ustaw, które mają obniżyć akcyzę na paliwa oraz wprowadzić maksymalne ceny detaliczne. To odpowiedź rządu na rosnące ceny paliw spowodowane konfliktem na Bliskim Wschodzie. Z zapowiedzi wynika, że obniżki mają sięgnąć nawet 1,2 zł na litrze. Ustawy trafia teraz do Senatu, a później do... podpisu prezydenta. /Źródło: biznes.interia.pl/