Raport ze szlaku: "Złoty Widok" – grill bar Sosnówka

Często opisujemy ciekawe miejsca, gdzie dotarliśmy z testowymi samochodami lub zwyczajnie – gdzie spędzamy wolne chwile. Tegoroczne ferie rzuciły nas w wir pracy na Dolnym Śląsku, śladem "Doliny Zamków i Pałaców". Niedostatek śniegu próbowaliśmy sobie powetować dość wysoko, u podnóża Śnieżki. Przez przypadek natknęliśmy się na „Złoty Widok" czyli grill bar położony w najpiękniejszym miejscu na trasie... z widokiem na Miłków, Zalew Sosnówka, Zamek Chojnik, Zamek Henryka, Marczyce, a mówiąc w skrócie na panoramę Karkonoszy. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / nad zalewem śniegu brak, za to mróz  - 9 st. Celsjusza skuł akwen wodny i wymroził gliniasty dojazd do "Złotego Widoku"

Zalew Sosnówka jest nowo wybudowanym zbiornikiem wody pitnej dla Jeleniej Góry, a po drugiej stronie drogi Jelenia Góra-Karpacz całkiem spore wzniesienie lub jak kto woli - pole widokowe. Od dwóch sezonów czynny jest tu „Złoty Widok": czyli grill bar z wieloma atrakcjami, a widok faktycznie zjawiskowy. Zaledwie 0,5 godz. marszu dzieli ten oryginalny kawałek pola do wspominanego wcześniej Zamku Henryka (dodajmy odrestaurowanego przez gminę Podgórzyn).

Atrakcji tu sporo, śniegu – jak powiedzieliśmy mało - a kolejne zamki i pałace... po drodze (Staniszów, Miłków, Jelenia Góra, Karpniki). Sprawozdanie z rekonesansu już wkrótce, tymczasem co nieco o samym grill barze „Złoty Widok”.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / pyszny placek po węgiersku

Na całkiem sporym kawału polany znajdziemy parking - bezpłatny, także dla kamperów i co nas bardzo cieszy motocykli. Przed wejściem powiewają flagi Niemiec, Szwecji, Finlandii, Włoch i Stanów Zjednoczonych (przydałaby się polska), widać już na samym początku, iż to międzynarodowe towarzystwo. Dodajmy obsługa mówi w kilku językach, a jak brakuje prądu to współwłaściciel może nawet... śpiewać.

Samo pomieszczenie baru z całą pewnością nie jest kreślone ręką uczniów Karla Schinkla, ale jest czyste i... w sam raz na taki przemyślany biznes. Z pewnością przybędzie tu jeszcze pamiątek nie tylko z Kotliny Jeleniogórskiej, ale także całej Unii Europejskiej. Jak turyści rozniosą wici, to gospodarze nie będą mieli miejsca na ścianach do powieszenia bibelotów.fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / dojazd do  "Złotego Widoku" nie jest łatwy, ale miejscowi nie mają z tym problemu

Nie będziemy odkrywcami, ale świetnym pomysłem na ten biznes była lokalizacja baru na panoramę Karkonoszy. Dlatego latem jest tu obszerny taras, stoły z surowego drewna i jak już powiedzieliśmy widok, złoty widok!  Dzieci mają swobodę, a nawet piaskownicę, zabawki, huśtawkę, rowery. W barowym menu znajdziemy dość nietypowe „dania” np. wspinaczka skałkowa z przewodnikiem, legendy i opowieści, ogniska czy grill.

Sympatyczna skądinąd pani, z pewnością właścicielka, serwuje smaczne, a przede wszystkim słuszne porcje. Nie pytaliśmy czy praktykowała u Magdy Gessler, ale gotuje nie gorzej niż celebrytka TVN-u. Szczególnie polecamy placki po węgiersku czy cepeliny (tj. kutasiki karkonoskie). Zupy dość oryginalne np. kremowa z cukinii czy gulaszowa, a na dokładkę cycki zawijane. Na zamówienie pizza z pieca opalanego drewnem, co mieliśmy okazję przetestować w fazie, nazwijmy to dość zabawnej – dymu z... pieca. Ale nikt z gości nie narzekał, bo sporo tu jeszcze innych atrakcji.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / ruiny Zamku Henryka, 0,5 godz. marszu od "Złotego Widoku"

Zamek ks. Henryka - odrobina historii
Na wzgórzu Grodna (504 m n.p.m.), najwyższym wzniesieniu Wzgórz Łomnickich, książę Heinrich LXII von Reuss kazał wznieść w 1806 roku zameczek myśliwski, nazwany Heinrichsburg (zamek ks. Henryka, potocznie Zamek Henryka). 

Walory widokowe tego miejsca docenił Heinrich XXXVIII hr. Von Reuss, właściciel majątku W Staniszowie, który w 1806 r. rozpoczął jego zagospodarowanie - polecił założyć park i dodatkowo wybudować punkt widokowy na szczycie. Już w 1816 r. księżna Izabela Czartoryska zwiedziła to miejsce opisując zamek w swoim pamiętniku „Dyliżansem przez Śląsk”.
Jesienią 1817 r. powstały fundamenty i wieża widokowa, ale dopiero W 1841 r. kolejny właściciel dóbr, ks. Heinrich XII, wystawił na szczycie pawilon myśliwski z „salą rycerską” i belwederem w kształcie zamkowego stołpu, zwieńczonego krenelażem. Budowla ta imitowała ruinę średniowiecznej warowni i, zgodnie z intencją fundatora, zwana była Heinrichsburg ("Zamek Henryka”).
W literaturze krajoznawczej powszechny jest pogląd, że von Reuss pozazdrościł swoim sąsiadom Schaffgotschom ruin zamku Chojnik. Prowadzone w latach 80. XX w. powierzchniowe badania archeologiczne w najbliższym sąsiedztwie zamku sugerują, że zazdrość księcia Heinricha mogła być bezzasadna. W toku tych prac odkryto kilkanaście ułamków naczyń z przełomu XIII/XIV w. i z XV w.

Autorzy badań przypuszczają, że „w późnym średniowieczu mogła istnieć na szczycie góry jakaś forma osadnictwa”. Kolejnym argumentem, przemawiającym za tym jest fakt, że na skałce znajdującej się okolicy zamku, na prawo od żółtego szlaku do Staníszowa, zachowały się wyraźnie wykute gniazda do osadzenia belek jakiejś konstrukcji. Charakter tego osadnictwa na razie pozostaje jednak nieznany. Zamek ks. Henryka, posiada status Pomnika Historii (nadawany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej), obecnie remontowany, wraz z wzniesieniem wchodził w skład istniejącego tu parku krajobrazowego, którego centrum był pałac w Staniszowie. Staniszów wielokrotnie, w trakcie wieków, przechodził z rąk do rąk. W XVII panami na włościach były rodziny: von Reinbinitz, Mohrenthal i von Smettau. Henrietta von Smettau poślubiwszy księcia Henryka XXXVIII von Reuss wnosi Staniszów jako wiano ślubne. Dobra w Staniszowie były własnością rodziny von Reuss do końca 1945 r. Dziś są tu dwa pałace i zadbane założenie pałacowo-parkowe.

Obecnie obiekt w rękach prywatnych. Liczne imprezy okolicznościowe i warsztaty z rękodzieła organizuje Fundacja Zamek Księcia Henryka, a środki z biletów wstępu na więżę zamkową (5 zł bilet normalny, 3 zł bilet ulgowy) w całości przeznaczone są na remont zamku. Udostępniony od maja do października w godzinach 10.00-17.00. /źródło: www.zamekksieciahenryka.pl/

PARKINGI

1. Parking przy OW Monte Casino (wykoszona polana po prawej stronie przed szlabanem do lasu),
2. Parking dla autokarów przy kościele w Staniszowie,
3. Parking w Marczycach przy niebieskim szlaku z Cieplic.

Poza najpiękniejszym widokiem na Karkonosze właściciele proponują:

  • imprezy okolicznościowe,
  • ognisko,
  • grill,
  • plac zabaw dla dzieci,
  • bezpłatny parking,
  • w planach koncerty,
  • jak trzeba, zabawę do białego rana, 
  • zawsze zimne piwo.

Oferta dla grup zorganizowanych (10 zł/osobę):

  • gra terenowa z zagadkami,
  • wejście na wieżę widokową,
  • opowiadanie o skarbach Karkonoszy,
  • legenda o podziemnym tunelu.fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / na parkingu już pojawiają się pierwsze "elektryczne jaskółki "bmw i3

Dla bardziej dociekliwych (20 zł/osobę) -  jw. plus dodatkowo: wspinaczka skałkowa z instruktorem, spotkanie z sokolnikiem czy ognisko. Jak powiedzieliśmy w grill barze chętnie widziani są motocykliści i zmotoryzowani ze swoimi zwierzątkami. Podpowiadamy, że warto też zainwestować w - chociaż jeden - punkt ładowania aut elektrycznych, gdyż podczas naszej wycieczki już pojawiły się pierwsze "elektryczne jaskółki" (bmw i3).

To kolejne intrygujące miejsce do pałaszowania i podziwiania panoramy Karkonoszy. Wcześniej spenetrowaliśmy oberżę PRL-u w Jedlinie, gdzie rekwizyty tamtego okresu, jak "Książka skarg i zażaleń", dziurawa łyżka przywiązana łańcuchem do stołu, radio "Szarotka"  czy saturator do wody sodowej za 30 gr był codziennością  tamtego okresu, jak hamburger czy pizza obecnie.

 

- przeczytaj koniecznie:

 

redakcja autoflesz.com

 

Publish modules to the "offcanvas" position.