Przepisy drogowe... bywają
Jazda Greków bywa szybka i brawurowa, w szczególności tyczy się to miejscowych poruszających się po górskich drogach, ale nie powinno to Was dziwić, w końcu oni znają te drogi jak własną kieszeń i pokonują je nierzadko kilka razy dziennie.
Szczególnym mistrzostwem odznaczają się tu kierowcy wycieczkowych autokarów. Niejednokrotnie widziałam te autobusy wjeżdżające w miejsca, w których poruszanie się większym samochodem osobowym mogłoby stanowić już problem. Jazda na przednich fotelach takiego autokaru bywa niezapomnianym przeżyciem i jeśli zaistnieje taka możliwość, to proponuję skorzystać i zająć miejsce jak najbliżej kierowcy.
Interpretacja przepisów drogowych przez greckich kierowców jest dosyć dowolna. W szczególności tyczy się to używania kierunkowskazów oraz parkowania samochodów, które bywają zostawiane w najdziwniejszych miejscach (np. dookoła ronda). Klakson dla Greków również ma zdecydowanie inne zastosowanie niż u nas, bo raczej nie służy do ostrzegania, a głównie jest używany jako jeden z kolejnych alternatywnych sposób komunikacji np. pozdrowienia. Jeśli ktoś jadąc za Tobą będzie dawać Ci sygnały długimi światłami, będzie to najprawdopodobniej oznaczać, że ma zamiar Ciebie wyprzedzić i chce abyś zjechał do prawej krawędzi jezdni. Miło będzie z Twojej strony jeśli tak zrobisz.
New National Road
Zupełnie odrębną sprawą jest poruszanie się po New National Road (NNR). Droga ta łączy największe miasta położone na północnym wybrzeżu Krety i jest zdecydowanie najlepszą drogą na tej wyspie. Miejscami jest ona ciągle rozbudowywana, poszerzana i modernizowana. Już niedługo (choć uwzględniając greckie "siga siga" niedługo może być bardzo płynnym pojęciem) droga ta powinna umożliwiać szybki przejazd od Kissamos położonego przy zachodnim wybrzeżu, aż do miasta Sitia leżącego we wschodniej części Krety.
Jazda Nową Drogą Narodową bywa specyficzna, w szczególności, gdy nie utrzymuje się tempa większości samochodów. Prędkość poruszania się to zazwyczaj między 100 a 130 km/h, ale nawet jadąc z taką prędkością lepiej przyzwyczaić się do faktu, że jeśli nie wyprzedzasz właśnie innego pojazdu to powinieneś utrzymywać większą część samochodu na poboczu. Oczywiście nie jest to zgodne z przepisami ruchu drogowego, ale NNR rządzi się swoimi zasadami.
Wykorzystywanie szerokiego pobocza jako dodatkowego pasa ruchu to właśnie jedna z nich. Sporą odległość od środkowej (zazwyczaj podwójnej ciągłej) linii warto utrzymywać dla własnego bezpieczeństwa, bo pozwoli to uniknąć sytuacji niespodziewanego spotkania z samochodem jadącym po naszym pasie z przeciwnej strony. Sytuacje takie zdarzają się, bo wielu greckich kierowców wyprzedza inne pojazdy, nie zważając na to, czy robią to w miejscach zapewniających pełne bezpieczeństwo takiego manewru. Niejednokrotnie widziałam samochody wyprzedzane na łuku lub na wzniesieniu.
Od 2008 roku w kilku miejscach na NNR zainstalowano fotoradary. Nie należy się nimi przejmować, ani tym bardziej zwalniać przed nimi, gdyż wyłączono je dosyć szybko z użytkowania ze względu na zbyt kosztowne naprawy po częstych dewastacjach. Większość z nich była "po przejściach" , a niektóre zostały wręcz wyrwane z ziemi. Obecnie nie pełnią już one żadnej funkcji i aby nie straszyć turystów swoim widokiem część z nich pozakrywana jest… workami na śmieci.
Zwiedzanie miast
Jeśli postanowisz zwiedzać Kretę wypożyczonym samochodem na pewno trafisz do jednego z czterech większych miasta położonych na tej wyspie. Chania, Iraklion, Rethymnon i Agios Nikolaos są warte odwiedzenia, jednak poruszanie się po nich samochodem nie jest łatwe. Ze względu na ścisłą zabudowę w centrach wiele ulic jest na tyle wąskich, że ruch odbywa się po nich tylko w jednym kierunku. Dojechanie do wielu miejsc wymaga kluczenia wśród jednokierunkowych dróg, a skręcenie w złym kierunku na choćby jednym z mijanych skrzyżowań odbierze Wam szansę na dotarcie do celu podróży.
Zdecydowanie najlepszym pomysłem jest pozostawienie samochodu na parkingu i zwiedzanie miasta na własnych nogach. Większość parkingów w miastach Krety jest płatnych. Opłaty zazwyczaj uiszczane są bezpośrednio przy wjeździe na parking lub też za pomocą biletów parkingowych dostępnych w kioskach. W niektórych miastach (np. w Chanii) opłata za postój uiszczana jest w parkometrach, więc warto jest mieć ze sobą trochę drobnych monet.
Wypożyczalnie samochodów - zróżnicowane i dbają i swoje mienie
W zależności od rejonu Krety, w którym będziecie przebywać, dostępność wypożyczalni samochodów może być bardzo różna. W przypadku mniejszych miejscowości, nie skażonych jeszcze przemysłową turystyką może to być nieco problematyczne. Oczywiście nie zmienia to faktu, że zawsze możecie skorzystać z rezerwacji za pośrednictwem Internetu lub też wykonanej telefonicznie. Generalnie jednak wypożyczenie samochodu na Krecie jest stosunkowo łatwe i relatywnie tanie (szczególnie, jeśli zestawimy cenniki greckich wypożyczalni z naszymi polskimi).
Rezerwacja pojazdu za pośrednictwem Internetu może czasem oznaczać niewiadomą, jeśli chodzi o typ podstawionego samochodu, gdyż rezerwacja obejmuje zazwyczaj określoną klasę samochodów. Oznacza to, że w szczycie sezonu nie macie gwarancji otrzymania dokładnie takiego pojazdu, jaki chcieliście wypożyczyć.
Jednak jeśli nastąpi zmiana nie będzie on nigdy pojazdem z kategorii niższej, niż rezerwowana. Przykładowo jeżeli zarezerwowaliście Hyundaia Atosa, a właśnie w chwili rozpoczęcia się rezerwacji wypożyczalnia nie dysponowała takim pojazdem, to możecie otrzymać zamiennie samochód tej samej kategorii, czyli np. Kia Picanto, albo samochód z kategorii wyższej czyli Hyundaia i20 lub nawet nowego ceed'a.
W przypadku, gdy będziecie wypoczywać w typowo turystycznej miejscowości na północnym wybrzeżu Krety (np. Herssonisos, Malia, Stalida, Platanias) z pewnością będziecie mogli przebierać bezpośrednio na miejscu w pokaźnej ilości wypożyczalni. W większości oferty cenowe w obrębie danej miejscowości są do siebie dosyć podobne. Super atrakcyjne propozycje powinny się spotkać z Waszej strony ze wzmożoną uwagą i rezerwą, ponieważ zazwyczaj odznaczają się one odstępstwem w zakresie ubezpieczenia lub jakości obsługi.
Nie spotkałam się z sytuacją naciągaczy i oszustów, wykorzystujących samochód z wypożyczalni jako przedmiot zaplanowanego zaboru mienia, opisywanego na łamach portalu autoflesz.com. (od redakcji: kliknij tu)
